czwartek, 28 styczeń 2010 23:10

Podatek Belki, czyli belkowanie polskiego kapitalizmu

Napisane przez
Ostatnie reklamy Banku ING sugerują, że w USA zauważono, iż Polacy to oszczędny naród. Polacy oszczędzają. Oczywiście, w przeciwieństwie do Amerykanów, którzy żyją na kredyt i w rezultacie więcej wydają, niż zarabiają. Nikt jakoś nie zauważył, że w Polsce oszczędzanie jest w ogóle nieopłacalne. Kolejne bowiem ekipy rządzące w wielce przemyślnym poszukiwaniu pieniędzy dla siebie, swoich urzędników i licznych wydatków budżetowych (w tym wojny w Afganistanie ?za demokrację waszą i naszą?), zapędziły się aż do naszych kont oszczędnościowych i lokat (póki co skarpety są jeszcze w Polsce bezpieczne, ale przy całej tej inflacji i kryzysie to naprawdę kiepski interes).


Już siedem lat temu rząd Leszka Millera, który twierdził, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy (sam oczywiście skończył marnie), w swojej ?wrażliwej społecznie? i antykapitalistycznej (w odniesieniu do rodzimego, polskiego kapitalizmu) polityce zapoczątkował opodatkowywanie naszych oszczędności.

Oczywiście, ludzie rządu, prominenci to nie my. My to my, a oni to oni. Oni mają swoich ludzi nawet w bankach szwajcarskich (vide: Piotr Filipczyński, Filipkowski vel Peter Vogel ?bankier lewicy?), gdzie pompowane są miliardy euro z całej Unii Europejskiej, by mogły tam pracować dyskretnie, niezmordowanie i bezpiecznie (oczywiście bez złodziejskiego podwójnego opodatkowania, jak w unijnej Polsce)?

Przeciwko rodzimemu kapitałowi
Lewica jednak odeszła. Jej miejsce zajęła najpierw tromtadracka prawica niepodległościowo-patriotyczna, a potem prawica europejsko-liberalna mocno usadowiona na swojej platformie, która, choć często tonie, to jednak z założenia ma nie zatonąć? Zmieniły się twarze, wypłynęły nowe afery? Jedno tylko, co się nie zmieniło, to polityka państwa polskiego wobec obywateli, którzy chcieliby we własnym kraju zostać, drobnymi choćby, kapitalistami. Bo przecież człowiek, który zaoszczędzi jakieś pieniądze i pozwoli im pracować, de facto jest kapitalistą. Ma przecież, choćby najmniejszy, ale własny, kapitał, który mógłby dla niego i bliskich pracować?

Liberałowie, którzy wydawałoby się, że powinni sprzyjać polskiemu kapitalizmowi, są wobec niego niemal tacy sami, jak ekipy niegdyś Polską rządzące ? zarówno postkomunistyczno-lewicowe, jak i tzw. patriotyczno-niepodległościowe. Podobnie jak owi ?wrażliwi społecznie ludzie lewicy? czy nawołujący do wojny z Rosją za wielką Gruzję ludzie prawicy ?niepodległościowej?, także liberałowie z Platformy Obywatelskiej wciąż kultywują podatkową politykę? postkomunisty i człowieka lewicy, ministra Marka Belki.

(?)
Wyświetlony 5564 razy
Więcej w tej kategorii: « Szachu-machu Sztuce odbija palma »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.