czwartek, 28 styczeń 2010 23:10

Szachu-machu

Napisane przez
W lipcu br. szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak stwierdził, że Narodowy Bank Polski może, za pomocą specjalnego przeksięgowania ? takiego szachu-machu, nie wykazywać na koniec roku zysku mogącego zasilić budżet państwa. Gdyby tak się stało, rząd spróbuje ustawowo ?przeksięgować? zysk NBP tak, aby trafił do budżetu państwa.


Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że metoda szachu-machu (skrót od szachrowania i machlojek) to nie incydent z NBP, ale sposób rządzenia krajem. W okresie gdy rząd ?szukał i znalazł? inwestora dla stoczni w Szczecinie i Gdyni, i gdy ?konsultował? ustawę hazardową, prowadził też inne działania dla ?dobra obywateli?. Pierwsze, przez media mało komentowane, to działania zmierzające do ?likwidacji? monopolu Telekomunikacji Polskiej na rynku usług telekomunikacyjnych. Drugie, to otoczenie ?troską? kapitału gromadzonego w OFE na przyszłe emerytury.

Otwarte Fundusze Emerytalne
Rząd zainteresował się pieniędzmi OFE, do których każdy pracujący wpłaca co miesiąc składkę w wysokości 7,3% wynagrodzenia. Proponuje podział tej składki na dwie części: 4,3% pozostawić w ZUS, a tylko 3% dla OFE. Dzięki temu ?przeksięgowaniu? ZUS przejmie 60% składek zbieranych w OFE i lokowanych dotychczas w obligacjach państwowych. W ten sposób budżet państwa ma podobno zaoszczędzić w ciągu roku około 16 mld zł, a kapitał emeryta, dzięki zmniejszeniu o 60% prowizji, jaką OFE otrzymuje od powierzanych mu pieniędzy, zwiększyć o 47 zł rocznie.

Jest to oszukiwanie społeczeństwa. Rząd kłamie, twierdząc, że OFE ma obowiązek lokować 60% swoich pieniędzy w obligacjach państwowych. Taka jest praktyka, ale nie obowiązek prawny. Poza tym rząd nie uwzględnia m.in. kosztów modernizacji systemu informatycznego w ZUS dla obsługi dodatkowych indywidualnych kont na wpłaty składki 4,3%.

Ponieważ nie są jeszcze znane konkretne zapisy ustawowe proponowanych zmian, niemożliwe jest dzisiaj oszacowanie kosztów modernizacji systemu informatycznego. Podany termin wprowadzenia zmian na połowę przyszłego roku jest przez rząd wzięty z sufitu. Przypomnę, że proponowana trzy lata temu przez minister finansów Zytę Gilowską obniżka składki rentowej o 6%, spotkała się z wieloma trudnościami ze strony ZUS i Prokomu. Prawie rok trwało wprowadzenie tej prostej zmiany, a wykonawcy trzeba było zapłacić ponad 100 mln. zł. Proponowane dzisiaj zmiany są dużo większe niż wówczas. Należy się więc spodziewać, uwzględniając także tzw. nadzór informatyczny wykonawcy zmian w systemie, że te rządowe 47 zł będzie dla emeryta nie zyskiem ale stratą.

Przyszli emeryci muszą się jeszcze przygotować na coś gorszego. Niedawno rząd zabrał do budżetu 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej, mającego być gwarantem świadczeń emerytalnych dla dzisiejszych czterdziestolatków. Zamiast dokończyć reformę funduszy emerytalnych, np. znieść obowiązek wpłat do OFE lub pozwolić chociażby na wybór między OFE i ZUS, robi się dzisiaj na pieniądzach obywateli szachu-machu. Ponieważ te działania to tylko pozorne zmniejszenie zadłużenia państwa, następnym krokiem rządu może być już tylko nacjonalizacja OFE, podobnie jak to uczyniono niedawno w Argentynie.

Telekomunikacja Polska
Regulacją rynku telekomunikacyjnego w Polsce zajmuje się Urząd Komunikacji Elektronicznej. W swoich raportach i analizach UKE twierdzi, można to przeczytać na jego stronie internetowej, że barierą rozwoju rynku telekomunikacyjnego są antykonkurencyjne działania TP, monopolisty na rynku, który swoją pozycję na rynku usług telekomunikacyjnych zawdzięcza temu, że przez kilkadziesiąt lat, z pomocą protekcyjnej polityki państwa, rozbudowywał swoją infrastrukturę. Prowadzone przez TP działania obstrukcyjne w zakresie współpracy z operatorami alternatywnymi, utrudniające lub uniemożliwiające im stworzenie konkurencyjnych ofert rynkowych mają, zdaniem UKE, negatywny wpływ na interes klientów i na niski poziom inwestycji w telekomunikacji.

W związku z powyższym w grudniu 2008 r. UKE wszczął postępowanie w sprawie podziału TP na część hurtową i detaliczną. Wzorując się na sprawdzonych już rozwiązaniach (m.in. w Wielkiej Brytanii i Irlandii), UKE zmierzało do wydzielenia jednostki hurtowej, niezależnej od TP i doprowadzenia do tego, by jej część detaliczna korzystała z infrastruktury TP na takich samych zasadach jak operatorzy alternatywni. Powinno to zapewnić równe traktowanie wszystkich przedsiębiorców telekomunikacyjnych i powstrzymać TP od działań obstrukcyjnych wobec konkurencji.

Takie było stanowisko UKE do 11 sierpnia br., kiedy to zawiesiła prace nad podziałem TP i rozpoczęła z nią negocjacje. Najważniejsze ustalenia podpisanego 22 października porozumienia to: UKE rezygnuje z żądania podziału TP na działalność hurtową i detaliczną, do roku 2012 UKE nie będzie ingerować w ceny usług monopolisty, a TP ma poprawić współpracę z operatorami alternatywnymi. Dla kontroli zawartych ustaleń UKE utworzy dodatkowe etaty dla tzw. komitetów monitorujących.

Porozumienie z TP umacnia jego monopolistyczną pozycję na co najmniej trzy lata. Umożliwia m.in. utrzymanie przez TP zaporowych stawek na usługi hurtowe, a to jest główna blokada w rozwoju konkurencji, szczególnie dotkliwa dla nowych przedsiębiorców. Zobowiązanie TP do utworzenia w ciągu trzech lat 1,2 mln nowych łączy komunikacji internetowej to taki plan 3-letni rodem z PRL, gdy to rząd określał np. ilość telefonów do wyprodukowania. Dzisiaj państwo zobowiązuje firmę do robienia tego, do czego powinna dążyć sama z siebie, i to w warunkach rynkowej konkurencji.

Dwa tygodnie po podpisaniu porozumienia z TP premier udaje się z wizytą do Francji. Spotkał się tam z bardzo gorącym przyjęciem i laurką wygłoszoną przez prezydenta Francji:

Jestem pełen podziwu dla tego, w jaki sposób Donald Tusk prowadzi Polskę w kierunku Europy i jak broni interesów swojego kraju.

Przypomnę, że większościowym udziałowcem Telekomunikacji Polskiej jest państwowy francuski koncern France Telecom.
Wyświetlony 6017 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.