wtorek, 07 grudzień 2010 13:40

AtatĂźrk a Unia Europejska

Napisał

Reformy AtatĂźrka nie tylko nie zostały zapomniane, ale próbuje się je ostatecznie doprowadzić do końca poprzez starania o członkostwo Turcji w Unii Europejskiej. Jednak dogmatyczna interpretacja zasad kemalizmu, a zwłaszcza suwerenności narodu, uzasadnia sprzeciw wobec zrzeczenia się części kompetencji państwa tureckiego na rzecz organizacji ponadnarodowej. W tym kontekście integracja Turcji z Unią Europejską byłaby sprzeniewierzeniem się doktrynie AtatĂźrka.

Od wieku XVIII "chory człowiek" Europy zaczął zadawać sobie pytanie: bu devlet nasýl kurtarilabilir? (jak państwo to można uratować?). Powoli, od pogardy wszystkiego, co europejskie, zaczęto przekonywać się do tego, że Europa może mieć coś do zaoferowania Imperium Osmańskiemu. Pod koniec XIX wieku konieczność modernizacji Turcji najdobitniej wykazywał Abdullah Cevdet, mówiąc: "cywilizacja oznacza cywilizację europejską i ta musi być importowana z jej różami i kolcami". Wtórował mu Ahmed Muhtar, grożąc: "albo będziemy się europeizować, albo zostaniemy zniszczeni". Więcej intelektualnych wątpliwości miał najwybitniejszy uczony turecki XX wieku, Ziya Gökalp, który widząc podobieństwo między modernizacją a europeizacją, nie przyznawał tym pojęciom statusu identyczności. Zgodnie z jego wysublimowanymi koncepcjami kultura, odzwierciedlająca duchowe oblicze wspólnoty narodowej, musi mieć pierwszeństwo przed cywilizacją, będącą wytworem rozumu i wspólnym elementem wielu kultur. Proces adaptacji elementów cywilizacji przez kulturę miał przebiegać ewolucyjnie, przy wydatnym udziale uczonych, zwłaszcza socjologów, w odkrywaniu treści narodowej kultury tureckiej.
Atatürk, choć doceniał znaczenie teorii Gökalpa, zadecydował o konieczności gwałtownej modernizacji państwa, co musiało wywołać zaburzenia w kulturze. W tym kontekście, będąc rewolucjonistą, a więc zwolennikiem radykalnego przekreślenia dotychczasowego ładu, nawiązywał do Cevdeta i rewolucjonistów francuskich. Wpływ Francji w procesie modernizacji Turcji był w ogóle wyjątkowy. Gökalp opierał się na Durkheimie, Atatürk czytywał dzieła Rousseau i Comte'a, kult rozumu i wiara w omnipotencję nauki zakorzeniły się zaś wśród poszukujących alternatywy dla panislamizmu przedstawicieli elity państwa osmańskiego. W 1923 roku do pisarza francuskiego Pernota Atatürk wypowiedział następujące słowa: "My wszyscy czerpaliśmy ze źródła kultury Francji. Rewolucja Turecka jest w swym historycznym rodowodzie opóźnioną Rewolucją Francuską; jest ona opóźnionym echem Rewolucji Francuskiej". Stosowany przez Atatürka język naszpikowany był postępową frazeologią, przypominającą swą ogólnikowością pełen demokratycznych frazesów język polskiego prezydenta.
Imperatyw zmian, wprowadzony do polityki w czasie Rewolucji Francuskiej, leżał u podstaw każdego posunięcia Atatürka. Jego działaniom towarzyszyło lewicowe przekonanie, że prawem można znieść nawet najgłębiej zakorzenione kulturowe uwarunkowania człowieka, gdyż rzeczywistość jest tworzywem, które można dowolnie formować. Woluntaryzm miał więc być drogą do sukcesu. Wcielając w życie tę filozofię, zmierzano do tego, by niepodległa Turcja w krótkim czasie stała się państwem narodowym, świeckim, demokratycznym, o europejskiej kulturze, utrzymującym pokojowe stosunki ze światem zewnętrznym1. Przekształcenie państwa w tym kierunku wymagało całkowitego odrzucenia ładu, na którym opierało się Imperium Osmanów, a więc państwo kosmopolityczne, teokratyczne, despotyczne, o orientalnej kulturze, przez wieki walczące o panowanie nad światem.
W znacznej mierze cel został osiągnięty. Po I wojnie światowej Turcja stała się państwem niemal całkowicie homogenicznym narodowościowo (z liczną wszak mniejszością kurdyjską), co było wynikiem zarówno okrojenia jej terytorium do części Tracji i Anatolii, jak i wymiany ludności z Grecją. Po reformie lat 1924-26 rola islamu została ograniczona przez zastąpienie prawa szariatu prawem świeckim, zniesienie Sułtanatu i Kalifatu, urzędu szejk-ul-islama i sądów szariackich oraz laicyzację szkolnictwa. Nie przeprowadzono jednak pełnego rozdziału państwo-religia, gdyż kemaliści, obawiając się wpływu islamu na życie doczesne, poddali go kontroli państwowej oraz próbom reformy, przejawiającym się m.in. w nakazie stosowania języka tureckiego w wezwaniu do modlitwy. Rewolucja Kemalistowska miała bowiem objąć również islam, będący w ocenie Atatürka i Gökalpa religią racjonalną, pod warunkiem, że odrzuci się prawny balast, nagromadzony w ciągu wieków wokół objawienia danego Mahometowi. Choć reformy zaniechano, sam fakt jej opracowania przez Komisję Reformy Islamu Wydziału Teologii Uniwersytetu Stambulskiego, której jeden z członków zalecał zniesienie pokłonów w trakcie modlitwy oraz wprowadzenie muzyki do meczetów, świadczy o przekonaniu kemalistów, że państwo może arbitralnie decydować o tym, które elementy religii są zgodne z nowożytną cywilizacją, a które wymagają zniesienia.
Najwięcej trudności sprawiało budowanie demokracji na nieodpowiednim gruncie. Co prawda Turcja zyskała bardzo demokratyczną szatę prawną w konstytucji z 1924 roku, jednak kryło się pod nią państwo jednopartyjne. Wybory do Zgromadzenia Narodowego miały charakter legitymizujący partię rządzącą – Republikańską Partię Ludową, czyli polityczne zaplecze Atatürka. Warunki gospodarcze, społeczne i kulturalne uniemożliwiły konkurencję polityczną, obawiano się jej ze względu na możliwość reakcji muzułmańskiej, ale system polityczny stworzony przez Mustafę Kemala zawierał w sobie mechanizmy umożliwiające liberalizację polityczną. Świadczy o tym fakt, że przejście do systemu wielopartyjnego w 1946 roku odbyło się bez jakichkolwiek zmian konstytucji. Przyszedł także czas na eksperymenty na kulturze. Reformy językowe, mające na celu utworzenie nowoczesnego języka tureckiego, nie poszły wprawdzie tak dalece, jak zwyczaj na wyspach Polinezji, gdzie ponoć po ważnych wydarzeniach – m.in. zmianie władcy – unieważniano powszechnie używany język, zastępując go nowym, doprowadziły jednak do oczyszczenia tureckiego z naleciałości arabskich i perskich oraz do wprowadzenia alfabetu łacińskiego. Zmierzano do wytworzenia narodowego stylu w muzyce, będącego syntezą tureckiej muzyki ludowej i muzyki zachodniej, i w tym celu zapraszano zachodnich muzyków i kompozytorów (Béla Bartók, Józef Marx, Paul Hindemith, Eduard Zuckmayer). To samo dotyczyło teatru, malarstwa i rzeźby oraz architektury. Ankara miała otrzymać wygląd europejskiego miasta, opłacano więc zachodnich architektów, by wcielali w życie europejskie wzorce architektoniczne (Helmut Jansen i Clemens Holzmeister).
Logika rewolucji wymagała krwi. Aktywnie popierający Atatürka w okresie wojny o niepodległość chłopi nie zorganizowali wszakże przeciw niemu powstania (tureckiej Wandei), gdy rozpoczął wdrażanie swych reform. Nie do końca było to zresztą możliwe, gdyż obowiązująca w Imperium Osmańskim tradycja nakazywała widzieć w państwie ojca poddanych (devlet baba), co wraz z szeregiem instytucjonalnych barier na drodze budowania silnego społeczeństwa uniemożliwiało wzmacnianie struktur niepaństwowych, w tym organizowanie się chłopów, stanowiących ponad 80 procent ogółu populacji w okresie międzywojennym. Krwawo stłumione powstanie Kurdów z 1925 roku, które objęło większość Kurdystanu tureckiego, wzniecone zostało nie przez chłopów, lecz przez wojowników szacha Saida, gardzących biedotą wiejską, niezdolną ich zdaniem do walki. Szacuje się, że w wyniku pacyfikacji mogło zginąć od 40 do 250 tysięcy Kurdów tureckich, a deportacje dotknęły w szerszej przestrzeni czasowej (1925-1938) ponad milion Kurdów tureckich.

(?)
Andrzej Adamczyk

1 W tym miejscu warto sprostować błąd, jaki wystąpił w artykule pana Jarosława jot-Drużyckiego, Żarówka znad Bosforu, "Opcja na Prawo" nr 12, 2002 r.). Mosul nie został włączony do Iraku na mocy traktatu lozańskiego, lecz w 1920 roku przyznano go Irakowi w traktacie z Sevres. Na skutek sprzeciwu Turcji odwołano się (konferencja w Londynie 1922-1923) do Rady Ligi Narodów, która przyznała rejon Mosulu Irakowi; zostało to potwierdzone przez porozumienie Turcji z Wielką Brytanią i Irakiem 5 VI 1926 roku.
Wyświetlony 6777 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.