wtorek, 07 grudzień 2010 14:11

Filozofia zapaści

Napisane przez

Z posłem Dariuszem Grabowskim rozmawia Jerzy Pawlas

? W rezultacie tak zwanej transformacji powstał patologiczny system gospodarczy, który nie uwzględnia prawa własności ? nie było przecież reprywatyzacji i powszechnego uwłaszczenia ? oraz możliwości równego startu. Jego niewydolność ukazuje się w głębokości kryzysu i wysokiej stopie bezrobocia. Czy majsterkujący przy polskiej gospodarce ? oprócz rojeń o ludzkiej twarzy kapitalizmu ? są w stanie regulować gospodarkę?

 
? Rządzący kompletnie ignorują reguły rozwoju gospodarczego i przemian społecznych, funkcjonuje woluntarystyczny, a w dodatku obciążony doktrynerstwem, sposób podejmowania decyzji. Pech polega na tym, że rządzący zyskali nowych sojuszników ? zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz kraju ? zainteresowanych obecną sytuacją gospodarczą. Po prostu czerpią z niej korzyści. W efekcie postępuje zubożenie społeczeństwa, powszechnie odczuwany brak perspektyw. Szanse na zmiany są niewielkie. W krajach rozwiniętych demokracji politycy, którzy gwałciliby prawa ekonomii czy procesów społecznych, zapłaciliby cenę dla nich najwyższą ? nieistnienia na scenie politycznej. Tymczasem w naszym kraju ta utrata władzy odbywa się w obrębie tej samej klasy politycznej. Ukształtowała się elita, wewnątrz której ? przy okazji wyborów ? dokonuje się w sposób pozorny zmiana władzy.
 
? Mamy więc do czynienia ze swoistym politycznym perpetuum mobile?
 
? Oczywiście, cały czas mówimy przecież o kilkudziesięciu nazwiskach z pierwszych stron gazet. Stąd niezmienność, niereformowalność systemu. W konsekwencji rozstrzygnięte są sprawy fundamentalne, jak udział naszego kraju w gospodarce światowej i nasze miejsce w globalnym podziale pracy. Wyznaczono nam miejsce kraju zależnego gospodarczo, nota bene sami pozbawiliśmy się instrumentów kształtowania gospodarki. Mam na myśli politykę finansową, podatkową, nawet administracyjno-nakazową, prowadzoną przez ostatnie dwanaście lat.
 
? Jak więc wyjść z tego kręgu uwarunkowań, blokujących jakiekolwiek zmiany?
 
? To pytanie adresowane raczej do społeczeństwa. To od niego zależy, jak długo będzie tolerować istniejący stan rzeczy, czy przemieni się w owego legendarnego, wspaniałego orła, jak w okresie wielkiej Solidarności, gdy zjednoczywszy się powiedziało "nie". Drugim adresatem tego pytania są środowiska zewnętrzne wobec naszego kraju, które dysponują instrumentami polityki gospodarczej. Tylko paradoksalnie może się zdarzyć, że realizując swoje interesy, będą działały na korzyść naszego kraju. Mam tu na myśli wielki kapitał finansowo-spekulacyjny, który żeruje na polskiej gospodarce oraz firmy globalne, które podzieliły między siebie nasz rynek zbytu ? począwszy od samochodów, a skończywszy na artykułach spożywczych czy kosmetykach. Myślę także o międzynarodowych grupach politycznych, które piszą scenariusze dla Polski, ograniczające jej suwerenność. Istotne jest przecież, aby kraj o tak dużym potencjale gospodarczym nie wymykał się spod kontroli.
(?)
Wyświetlony 6418 razy
Więcej w tej kategorii: « Zbuk Debata Europejska »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.