wtorek, 07 grudzień 2010 14:13

Od redakcji

Napisane przez

Przyczyniły się do tego afery korupcyjne, które wymknęły się spod kontroli. Nie można przy tym wykluczać niejasnej gry rozmaitych osób i grup dążących do osiągięcia własnych korzyści kosztem totalnej kompromitacji swych dawnych towarzyszy. Tak czy owak sytuacja dojrzała do jak najszybszej zmiany obowiązującej ? proporcjonalnej ? ordynacji wyborczej na większościową, jak w większości najbardziej rozwiniętych krajów świata. Jeżeli tego nie wymusimy na klasie politycznej, państwu grozi kompletna zapaść, chaos i skłonność władz ? coraz bardziej wyobcowanych ze społeczeństwa ? do używania przemocy. A gdy weźmie się pod uwagę, że od przyszłego roku spłacać zaczniemy olbrzymi dług zagraniczny, zmarnowany jeszcze przez Edwarda Gierka ? sytuacja rysuje się dość mrocznie.

Na świecie zaś narasta wojenna histeria ? zarówno po stronie zwolenników, jak i przeciwników obalenia Saddama Husajna siłą. Hałaśliwi przeciwnicy wojny, do której jeszcze nie doszło, działając rzekomo z pobudek moralnych, nie dostrzegają jakoś ani losu Czeczeńców, ani Tybetańczyków. Dlaczego? Bo protesty przeciw Amerykanom są miernikiem postępowości. Protestować przeciwko Rosji lub Chinom? A cóż to da? Kogo to obejdzie i ile stacji TV to pokaże?
Kubłem zimnej wody z kolei oblał polskich euroentuzjastów prezydent Francji. Oto dowiedzieliśmy się, że ? przy różnorodności opinii na temat wojny w krajach UE ? Polska i inne kraje kandydackie prawa do własnej opinii nie mają, bo jeszcze do Unii nie należą. Zapewne, gdy będą już należały, prawa tego mieć nie będą... jako jej członkowie. W każdym razie prostacka wypowiedź Chiraca dobitnie tylko potwierdza konieczność prowadzenia przez Polskę zdecydowanie proamerykańskiej polityki.
A co w kolejnej "Opcji na Prawo"? W nieco przewrotny sposób celebrujemy 8 marca, cokolwiek u nas już zapomniane "święto kobiet". Szeregiem tekstów ilustrujemy zjawisko feminizmu. Z pewnością nie jest to dziś zjawisko najważniejsze, niemniej stanowi element zalewającej nas postępowej głupoty. Obfitość artykułów, w tym również zawsze ciekawego działu polemik, spowodowała, że w numerze nie znalazł się m.in. kolejny odcinek prezentujący teksty "Conservative Cronicle". Przepraszamy za to przede wszystkim jego Autorkę, p. Natalię Dueholm. Wrócimy do cyklu w następnym numerze, tak jak do "Rozmów z Góralami o polityce".
Kilku autorów debiutuje w tym numerze na naszych łamach interesującymi tekstami (PP. Andrzej Myc z Michigan oraz Wojciech Grzelak i Piotr Hlebowicz z Syberii, kolejni zaś dołączą w kwietniu. Zapraszamy do lektury.

Redakcja

Wyświetlony 9806 razy

Więcej w tej kategorii: Zbuk »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.