Wydrukuj tę stronę
niedziela, 19 grudzień 2010 21:16

Mit polski, czyli Matejko kinematografu

Napisane przez

Percepcja twórczości Sienkiewicza i Matejki kończy się tam, gdzie ?polski przecinek? ustępuje bliadziom, szajsom, fakom, szitom i merdom. To zrozumiałe ? dzieła tworzone ?ku pokrzepieniu serc zniewolonego narodu? nie krzepią bynajmniej Niemca czy Francuza (założywszy, że wspomniani serca jednak mają...), a z drugiej strony beztrosko są odsuwane przez współczesnych macherów kultury polskiej jako wsteczne, zaściankowe, ?nieeuropejskie? i ?o wątpliwej jakości artystycznej?.

Nie należy jednakże traktować tych enuncjacji jako zarzut, gdyż dzieła, które opowiadają mit, zrozumiałe są jedynie dla osób tym mitem karmionych, w nim wzrosłych, na wskroś nim przesiąkniętych. Mit podtrzymuje społeczność przy życiu. Nie opowiada on jedynie tego, co zdarzyło się kiedyś, u początków, lecz stale urealnia obecność danej grupy tu i teraz, odpowiada na podstawowe pytania: skąd przychodzę? gdzie i po co jestem? dokąd zmierzam? Mit jest oczami danego społeczeństwa, przez które może oglądać świat i bez bojaźni konfrontować się z nim; i niezależnie czy jest to społeczność niewielka jak rodzina, w której zawsze ?u Początku Czasów? pojawia się jakiś Pierwszy Antenat, czy społeczność o wiele większa, jak wspólnota wyznaniowa czy ideowa.

Trywializując ? bez mitycznej opowieści (i pochodnego odeń stereotypu) sens życia opierałby się jedynie na zaspokajaniu fizjologicznych potrzeb.
*
Oczywiście, dla osób spoza, ?obcych?, opowieść mityczna jest nieczytelna i nudna, dlatego Sienkiewicz i Matejko mogą wzbudzać jedynie obeliksowe politowanie: ?ale głupi ci Polacy?. Dla nas jednakże siła obu Mistrzów jest niezwykła. O zwycięstwie grunwaldzkim uczymy się z Krzyżaków i z gigantycznego płótna, które zdobi niemalże każde historyczne (sic!) opracowanie, a i wydaje się, że monopol na wizerunki naszych władców przypadł jedynie Matejce (vide: Nowa Encyklopedia powszechna...). Kwestionowanie zaś realności Kmicica czy Wołodyjowskiego zakrawałoby na śmieszność, gdyż w końcu w micie fikcja staje się prawdą, egzystencja przekształca się w paradygmat, a postać w archetyp. Stąd wykreowani herosi, bohaterowie, są wzorcowymi modelami dla społeczności; to w nich starali się wcielić chłopcy z Powstania Warszawskiego, którzy przybierali wdzięczne pseudonimy ? ?Kmicic?, ?Podbipięta?, ?Zagłoba?. Wierzyli, że to duch herosa wcielił się w nich.
Mitotwórczy charakter literatury (nie tylko zresztą polskiej) ma dość długi żywot ? ?kultowe powieści? od Iliady przez Pieśń o Rolandzie i Cierpienia młodego Wertera dostarczały wzorców i wskazywały drogę w kolejnych epokach Historii.
*
Do literatury dołączył film. W jednym z wywiadów Andrzej Wajda stwierdził: Dzięki filmowym adaptacjom literatury widownia polska może przypomnieć sobie o własnych korzeniach, odnaleźć się w naszej przeszłości, (...) ? i dalej ? to prawda, że wszyscy czekamy na film współczesny, ale oglądanie przeszłości nie jest wcale ucieczką od rzeczywistości. W polskiej literaturze zawarta jest nasza, polska dusza, a także wskazówka, jak rozumieć jej przyszłość. To bowiem, co mówi mit, urealnia się i jedynie mityczna opowieść jest naprawdę rzeczywista.
Wajda, wbrew peanom i wystawianym przez intelektualistów laurkom, śmiało dołącza się do Sienkiewicza, a zwłaszcza do Matejki. Ilustruje to, co tkwi w podświadomości, w ?narodowym micie?; abstrahując już zupełnie od faktu, czy robi to dobrze, czy źle, czy jego obraz jest wersją kanoniczną, czy apokryfem. W wypowiedziach prasowych wielokrotnie odpowiadał na pytanie ?dlaczego robi ten film? i trudno byłoby się w jego odpowiedziach doszukiwać zdań, mogących świadczyć o ?uniwersalnym charakterze? jego twórczości.
Zemstę kręci dlatego, bo: przede wszystkim wiem dobrze, że nikt nie napisze mi dziś lepszych portretów Polaków, nie przedstawi w sposób równie głęboki naszych narodowych wad (rok 2002).
Pana Tadeusza, gdyż: dzisiaj, pod koniec wieku, kiedy się wszystko zmieszało, potrzeba obrazu przeszłości takiego jak w ?Panu Tadeuszu?. (rok 1998).
Marek Wiener
Wyświetlony 6907 razy
Marek Wiener

Najnowsze od Marek Wiener

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.