wtorek, 21 grudzień 2010 00:11

Kompleks Fouriera, Millera i innych frustratów...

Napisane przez

Wyobraźcie sobie, że w piękny słoneczny dzień słyszycie pukanie do drzwi. Idziecie je otworzyć i stwierdzacie, że przed wami stoi dobry znajomy, no więc wpuszczacie go i zagadujecie

 

? Co słychać?, na co on (ten wasz znajomy) odpowiada: ? Mogłaby się wreszcie skończyć ta cholerna zima.
W tym momencie odruchowo wyjrzelibyście za okno, co wcale niczego by nie zmieniło, gdyż tam w dalszym ciągu jest dobrze ponad 20 stopni, tak więc pomyślelibyście: 1. Chyba robi sobie ze mnie żarty, lub 2. Chyba jest chory, wobec czego, aby sprawdzić, które z tych założeń jest prawidłowe, mówicie swemu znajomemu, że za oknem jest ponad 20 stopni, słońce grzeje, drzewa kwitną, więc gdzie tu jest zima? Na co znajmy odpowiada ? Wprawdzie śniegu nie ma, ptaki śpiewają, słońce grzeje, a Ja wcale sobie nie żartuję! Zima jest!
Wobec tak kategorycznego stwierdzenia prawidłowym założeniem jest założenie drugie, twój znajomy jest chory.
To co napisałem powyżej, mogłoby wydawać się jakimś dowcipem lub przydługim wstępem gdyby nie to, że niedawno odbyłem właśnie taką rozmowę, jednakże tematem był XIX wiek.
Mój oponent twierdził jakoby XIX wiek był wiekiem, w którym umierało najwięcej dzieci, średni okres życia był bardzo krótki, a tak w ogóle był to okres największego wyzysku i nędzy w dziejach ludzkości. Po tym, jak kazałem memu oponentowi sprawdzić w książkach moje argumenty (w latach 1850-1900 liczba ludności Wielkiej Brytanii wzrosła o ponad 100%, średni okres życia wydłużył się, ruszyła masowa produkcja żywności, wzrosła higiena itp.), i porównać je z tym co on sam mówi, mimo że potwierdził prawdziwość mych twierdzeń w dalszym ciągu twierdził, iż... na dworze jest cholerna zima! tzn. mimo naocznego przekonania się o mej racji (liczba ludności, długość życia... itp. itd.) stał w dalszym ciągu na swym dawnym stanowisku (dzieci umierały na potęgę, krótki żywot... itd.)
Jak to możliwe, że człowiek nie przyjmuje do swojej świadomości oczywistych faktów, jeśli te fakty nie zgadzają się jego wyobrażeniami!? Odpowiedź na to pytanie znalazłem zaledwie parę dni później czytając ?Liberalizm w tradycji klasycznej? autorstwa Ludwika von Misesa.
Twierdzi on, że niechęć do liberalizmu wynika przede wszystkim z zawiści, a także ze stanu, który nazywa się kompleksem Fouriera.
Zawiść polega na chęci ?równania w dół?, tzn. sprowadzeniu ?burżuja? na poziom najbiedniejszego robotnika. Natomiast kompleks Fouriera to już coś bardziej poważnego, ?to choroba systemu nerwowego, nerwica, którą powinien zająć się raczej psycholog? lub psychiatra, objawia się między innymi ?odpornością na atak logiki i rzeczywistości?.
Neurotyk ma swoje ?zbawienne kłamstwo?, niepowodzenia zwala na system oraz ?onych?, którzy tym systemem kierują. Wystarczy zmienić system oraz ?onych?, a wszystko będzie takie jakie być powinno. Kiedy taki osobnik ma dokonać wyboru pomiędzy logiką a ?zbawiennym kłamstwem?, poświęca logikę, gdyż bez tego ?zbawiennego kłamstwa? życie stałoby się dla niego nie do zniesienia!
Tomasz Pąpka
Wyświetlony 9702 razy
Więcej w tej kategorii: « Polak w kościele Komunizm-nazizm »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.