wtorek, 21 grudzień 2010 10:47

Poznaj swój kraj

Napisane przez

Jeśli chcemy pielęgnować tradycję patriotyczną, to trzeba wiedzieć, na czym ona polega, by nie popaść ani w bezkrytyczne uwielbienie, ani w jej negację. Jeśli odwołujemy się do narodowej historii, to należy ją znać porządnie. Historii Polski uczymy się w szkole podstawowej, gimnazjum, liceum. Co z tego naprawdę zostaje w świadomości?
Galicja jest pojęciem chętnie stosowanym. Nie tylko w Krakowie, lecz w całym kraju. Ma dobre konotacje. Czy zdajemy sobie sprawę, że odwołując się do tej tradycji, używamy nazwy narzuconej przez zaborców?

Przecież nie używamy nazwy Wielkie Księstwo Poznańskie, nadanej przez pruskich zaborców, lecz wróciliśmy do własnej nazwy: Wielkopolska (lub Poznańskie - od stolicy tej historycznej dzielnicy kraju). Nie mówiąc już o Kraju Warty (Warthegau).

Nie używamy też nazwy Kraj Przywiślański, jak po Powstaniu Styczniowym Rosjanie nazwali tzw. Królestwo Polskiego (poprzednio, po 1815 r. popularnie zwane Królestwem Kongresowym) ani miana Kongresówka. Bo to też były nazwy zaborcze.
Więc skąd u nas takie upodobanie do Galicji - nazwy narzuconej w XVIII wieku przez Austrię? Zgoda, że od 1867 r. swobody narodowe w Monarchii Habsburskiej były duże, działa sentyment do dawnych, dobrych czasów. Ale czy nie jest to chwalenie się, że byliśmy pod okupacją austriacką? Mentalność niewolnicza? Głupota? Nieświadomość? Czy w tym sentymencie nie kryje się lekceważenie własnych dziejów?
Popełniany jest powszechnie błąd: utożsamianie Galicji z Małopolską. Świadczy o żenującej nieznajomości geografii i historii własnego kraju.
Małopolska to obszar od Karpat po Pilicę i od Pilicy (wraz z Częstochową) po mniej więcej Bug i San. Natomiast Galicja obejmowała jedynie południową Małopolskę i przekraczała jej granicę na wschód, obejmując historyczną Ruś Czerwoną oraz Podole.
W połowie XIII w. wyniszczona przez panowanie tatarskie Ruś wytworzyła dwa ośrodki, które podjęły się politycznej odbudowy kraju, rozproszkowanego na wiele księstw. Jednym była Moskwa, drugim - Halicz, graniczący z Polską. W 1323 r. na czoło wysunęła się Moskwa, księstwem włodzimiersko-halickim władał zaś Jerzy Bolesław Trojdenowicz, brat książąt mazowieckich: Ziemowita i Kazimierza, szwagier Kazimierza Wielkiego (Eufemia, żona Jerzego Bolesława, córka litewskiego Gedymina, była rodzoną siostrą Aldony, żony króla polskiego). Bezdzietny książę Jerzy Bolesław ustanowił Kazimierza Wielkiego dziedzicem swojego tronu. 7 kwietnia 1340 r. został otruty przez bojarów. Dziewięć dni później Kazimierz Wielki uderzył. W 1344 r. wcielił do Polski Ziemię Sanocką i okolice Rzeszowa. W 1349 r. całą Ruś Halicką ze Lwowem i Pokuciem. W 1366 roku Podole, obejmując w ten sposób swoje dziedzictwo. Od tego czasu, przez 400 lat ziemie te należały do Polski.
 
W wyniku I rozbioru Polski, Austrii dostała się południowa część woj. krakowskiego i sandomierskiego, prawie całe woj. ruskie, część bełzkiego i Podole. Nowej prowincji nadano nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii (zniemczone Halicz i Włodzimierz), co podkreślało rzekome prawa Austrii do tych ziem, wywodzone z pretensji Węgier w XIII-XIV w. (m.in. z dziedziczenia węgierskich Andegawenów po Kazimierzu Wielkim) do księstw halickiego i włodzimierskiego. Jak widać było to nadużycie, gdyż powoływanie się na historię mogło dotyczyć jedynie wschodniej części zaboru. Po III rozbiorze Austrii dostały się ziemie po Pilicę, środową Wisłę i Bug. Utworzono z nich Nową Galicję (Galicję Zachodnią), a w 1803 r. połączono w jedną prowincję. Po wojnach napoleońskich i Kongresie Wiedeńskim ustaliły się granice Galicji (plus przyłączona w 1846 r. Rzeczpospolita Krakowska), które przetrwały do 1918 r. w kształcie, jaki znamy.
Dodajmy z naciskiem, bo popełniany jest często błąd, że stolicą Galicji był Lwów, a nie Kraków! Ten tylko honorowo utrzymał godność miasta stołecznego i królewskiego.
Oto wyjaśnienie nazwy zaboru austriackiego. Widać jak dalece pojęcia "Galicja" i "Małopolska" nie są tożsame.
 
Zredukowana została w obecnych czasach Małopolska. Jest woj. małopolskie, ze stolicą w Krakowie. Ale tak samo małopolskie są województwa staropolskie, podkarpackie i lubelskie oraz południowa część woj. mazowieckiego. A tak, bo Radom wchodził w skład Małopolski, a jej północna granica opierała się o linię Pilicy!
Mimo częstych zmian granic w wyniku rozbiorów, kolejnych zawirowań dziejowych, a po 1918 r. administracyjnych w niepodległej znów Polsce, do 1939 r. utrzymywała się świadomość, jakie obszary zajmowała Małopolska, mimo że północne jej obszary w okresie niewoli wchodziły w skład zaboru rosyjskiego, a południowe - austriackiego. Dopiero po 1945 r. wyblakła świadomość historyczna społeczeństwa.
 
Jednym tchem wymienia się nazwę: Warmia i Mazury, jako jednego obszaru o jednakowych dziejach: kiedyś to wszystko były Prusy należące do Niemców. Nic bardziej błędnego!
Nazwa Warmii pochodzi od plemienia staropruskich Warmów. Po 1236 roku podbili te ziemie Krzyżacy. W 1243 r. utworzono tu biskupstwo warmińskie z władzą świecką, zachowujące autonomię wobec Zakonu Krzyżackiego i stosujące na swoim terenie obyczaje prawa polskiego. W wyniku wojny trzynastoletniej, na podstawie pokoju toruńskiego w 1466 r. Państwo Zakonu Krzyżackiego uległo podziałowi. Pomorze Gdańskie i Warmia znalazły się, jako Prusy Królewskie, w granicach Polski. Pozostała część ziem Zakonu zyskała nazwę Prus Książęcych, stanowiąc po sekularyzacji, lenno Rzeczypospolitej. Na terenie zaś Prus Królewskich utworzone zostały województwa: pomorskie, malborskie i chełmińskie oraz Księstwo Warmińskie, będące biskupstwem. Z takimi miastami jak Lidzbark Warmiński, Olsztyn, Orneta, Frombork, Braniewo (Elbląg wchodził w skład woj. malborskiego). Od 1466 r. do 1772 r. Warmia należała bezpośrednio do Polski. Ponad 300 lat. Do I rozbioru Polski, kiedy to ziemie te zajęły Prusy.
Jak widać, Warmia równie długo należała do Polski, jak do Niemiec (i ich rozmaitych form państwowych). Jest jeszcze druga zasadnicza różnica między Warmią a Mazurami. Warmia cały czas, aż do 1945 roku była katolicka; Mazury - protestanckie. W owych czasach różnice religijne przekładały się na różnice kulturowe i polityczne, gdyż wyznanie formowało także świadomość etniczną, narodową i państwową.
 
Śląsk uchodzi nadal jeszcze za ziemie poniemieckie. Owszem, w propagandzie powiada się o starych obszarach piastowskich, ale wielu przyjmuje to z przymrużeniem oka. Bzdura! Władanie Niemców na tym obszarze było krótsze, aniżeli innych państw!
W X w. Śląsk należał do Czech. W 990 r. Mieszko I przyłączył go do Polski. W 1000 r. na zjeździe gnieźnieńskim ustanowiono biskupstwo wrocławskie. Jego granice stały się ramami, w obrębie których ukształtowała się dzielnica śląska. W 1039 opanowany przez Czechów (książę Brzetysław), w 1050 odzyskany zbrojnie przez Kazimierza Odnowiciela i wyrokiem cesarza Henryka III (1054 r.) przyznany Polsce pod warunkiem płacenia rocznego trybutu na rzecz Czech (przestał go płacić Bolesław Krzywousty).
W okresie rozdrobnienia dzielnicowego Śląsk uległ podziałowi na wiele księstw rządzonych przez władców z linii piastowskich. Stąd wyszły próby ponownego zjednoczenia Królestwa Polskiego. Podjął je w 1277 r. książę wrocławski Henryk I Brodaty (1201-1238), kontynuowali Henryk II Pobożny (1238-1241), Henryk IV Probus (1266-1290) i książę głogowski Henryk III (1273-1309).
Zamiary nie powiodły się, a rozdrobnienie polityczne Śląska ułatwiło opanowanie jego przez Czechy. W latach 1327-1329 większość książąt śląskich złożyło hołd Janowi Luksemburskiemu, władcy Czech, z wyjątkiem książąt świdnickich i przy oporze biskupa wrocławskiego, Nankiera.
Walka o Śląsk podjęta przez Kazimierza Wielkiego (1348 r.) skończyła się niepowodzeniem. Jedynie za Jagiellonów do Polski wróciły skrawki Górnego Śląska: księstwo oświęcimskie (1457 r.) i zatorskie (1494 r.). Wcześniej biskupi krakowscy w 1423 roku wykupili księstwo siewierskie.
Tymczasem w 1526 r. Śląsk wraz z innymi ziemiami Korony Czeskiej przeszedł pod władzę Habsburgów. Stał się - powiedzielibyśmy - austriacki. Do 1742 r., gdy w wyniku wojny z Austrią, przeszedł pod panowanie Prus (z wyjątkiem księstw cieszyńskiego, opawskiego, karniowskiego i nyskiego).
 
Śląsk był (w zaokrągleniu) niemiecki przez 200 lat (1742-1745). Polski (lub z Polską związany) przez 330 lat i od 1945 r. Czeski około 210 lat. Austriacki ponad 220 lat. Najkrócej więc władali tym obszarem Niemcy, czy to jako Prusy, czy jako Rzesza Niemiecka.
Matematyka, także w naukach historycznych, jest najbardziej precyzyjna. A na pewno bardziej precyzyjna od stereotypów.
Jeżeli w powszechnym odczuciu o Śląsku można dyskutować (szczątki wiedzy szkolnej o tamtejszych książętach piastowskich), to Pomorze Zachodnie w świadomości ogółu, z wyjątkiem czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego, cały czas było związane z Niemcami.
W latach 967-972 podporządkował je sobie Mieszko I. Staraniem Bolesława Chrobrego w Kołobrzegu w 1000 r. zostało założone biskupstwo, co miało umocnić panowanie Piastów na tym obszarze, jednak jeszcze za Chrobrego jego władztwo zostało zrzucone. Powstało kilka republik miejskich i księstw.
 
Nacisk zewnętrzny Polski, Danii i książąt niemieckich wywołał w XII w. na Pomorzu Zachodnim tendencje zjednoczeniowe. Warcisław I skupił pod swoją władzą ziemie na zachód od Łeby po zachodnie wybrzeże Zalewu Szczecińskiego i został lennikiem Polski w 1122 r. Jednak rozbicie dzielnicowe Polski i najazdy saskie oraz duńskie spowodowały, że kolejny władca, Bogusław I uznał się w 1181 roku lennikiem cesarza Fryderyka I. Na krótko, bo w 1185 r. musiał podporządkować się Danii. To zwierzchnictwo znikło po klęsce Danii z koalicją księstw niemieckich w 1227 r. Przez dłuższy czas władcy zachodniopomorskich księstw lawirowali pomiędzy cesarzem a Brandenburgią, będąc lennikami to jednej to drugiej potęgi. W XIV w. wybili się na niezależność; zagrożeni z jednej strony przez Brandenburgię, z drugiej przez Krzyżaków, zbliżyli się do Polski za czasów Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły.
Trudno wszystko dokładnie relacjonować, gdyż obszar ten dzielił się na wiele księstw, których losy były rozmaite. Dosyć, że w 1464 r. całe Pomorze Zachodnie zostało zjednoczone w rękach książąt wołogoskich (dzisiejszy Wolgast w Niemczech), a w 1493 r. brandenburscy Hochenzollernowie zrzekli się pretensji terytorialnych i do zwierzchnictwa nad Pomorzem Zachodnim.
Lecz w latach 1532-1625 Pomorze Zachodnie znów podzieliło się na księstwa szczecińskie i wołogoskie, z granicą na Odrze. Później przyszła wojna 30-letnia, przewalały się rozmaite wojska i ostatecznie na mocy pokoju westfalskiego w 1648 roku do Polski wróciły Bytów i Lębork (dane zachodniopomorskim książętom w lenno w 1466 r.), Szwedom przypadło Pomorze Zaodrzańskie ze Szczecinem, Rugią, Wolinem i Uznanem oraz wybrzeże Zalewu Szczecińskiego z Kamieniem Pomorskim i Goleniowem. Reszta - Brandenburgii. W wyniku dalszych wojen Szwedzi tracili kolejno swoje posiadłości na Pomorzu Zachodnim; w 1713 roku Szczecin i przetrwali do 1815 r. jedynie na Rugii. Reszta stała się brandenburska, a od 1701 r. pruska, z dodatkiem Lęborka i Bytowa zajętych podczas I rozbioru Polski.
Nie piszę tego wszystkiego, by podbijać bębenka szowinizmowi narodowemu. Należy jednak znać historię swojego kraju nie według uproszczonych stereotypów, lecz według faktów. Kto sam się nie szanuje, tego inni nie będą szanować.
Marek Arpad Kowalski
Wyświetlony 5203 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.