wtorek, 16 luty 2010 17:14

Płeć i kultura

Napisał
Feminizm, zwłaszcza jego radykalne przejawy, budzi moją odruchową niechęć. Palenie staników, domaganie się dla kobiet pracy w zawodach tradycyjnie wykonywanych przez mężczyzn, postulaty, by kobiety stanowiły taki procent posłów, biznesmenów i kierowniczych stanowisk, jaki stanowią odsetek w całym społeczeństwie, hałaśliwe manify z wrzaskami "odczepcie się od naszych brzuchów"  walka z rzekomą dominacją mężczyzn, nazywanie panów hurtem "męskimi szowinistycznymi świniami" itd

 

Długo można wymieniać takie i podobne przykłady. Tymczasem nie uważam się za ?męską szowinistyczną świnię?, ba, jestem feministą, bo lubię panie, ale to chyba będzie zaliczone mi na minus. Jak śmiem! Zauważę więc tylko, że feministki nie walczą jakoś o to, by być ?górniczkami przodkowymi? czy ?walcowniczkami stalowymi? (a przecież to męskie zawody!). Co do ?brzuchów? to chętnie trudy rodzenia zrzuciłyby z siebie na mężczyzn, tyle że efekty tego, co jest w ich brzuchach, stają się przy udziale panów, więc warto by ich zapytać, czy też chcą, by jedynie panie decydowały, co pragną mieć, a czego nie. Po wtóre jeśli dopuszczały panów do penetrowania w ich wnętrzach, to znaczy, że się na to zgadzały, więc walka o ?brzuchy? po fakcie jest hipokryzją. Już przedszkolaki wiedzą, że dzieci nie przynosi bocian. Nie wiem też, na czym polega dominacja mężczyzn. Fakty!, a nie abstrakcyjne pokrzykiwania. Zresztą jest wiele zawodów sfeminizowanych nadmiernie. Co zaś do procentowego udziału pań na kierowniczych stanowiskach, to powinny decydować nie odsetki, lecz umiejętności zarządzania, organizacyjne itp.
 
Warto też sobie uświadomić, że kobiety od dawna uczestniczyły w męskich zajęciach. W czasie wojny były radiotelegrafistkami, szoferkami, u nas w powstaniach i partyzantce były sanitariuszkami, łączniczkami, także strzelały, narażając się bezpośrednio, jak koledzy. Prawda, że niewiele było, na przykład, lotniczek czy imających się podobnych bezpośrednio militarnych zajęć, ale były i takie (na przykład pani Wanda Piłsudska). Czci się u nas Emilię Plater czy inne, wcześniejsze jej koleżanki z kresowych stanic, które stawały w potrzebie z bronią w ręku. Faktem jest że zwłaszcza II wojna światowa przyniosła duży udział kobiet w typowo męskich zmaganiach militarnych, a później poszło to jak lawina. Dziś mogą dostawać się do wojska, policji, uprawiać rozmaite ryzykowne profesje. Zgoda, że mężczyźni są fizycznie silniejsi, ale postęp techniki w wielu zawodach niweluje męską siłę mięśni, pozwalając kobietom na pełnienie funkcji, którym wcześniej by nie podołały. Więc o co ten hałas?
 
Jeszcze mało? Pragnienie, żeby kobiety stanowiły około 50% (albo i trochę więcej) polityków, przedsiębiorców, to zamiar walki z tzw. męską dominacją. Lecz jest przecież sporo pań pełniących funkcje ministrów, posłanek, wiele z powodzeniem prowadzi albo własne przedsiębiorstwa, albo bywają prezeskami, zasiadają w radach nadzorczych i podobnych organach. Jeśli mają po temu predyspozycje i zdolności, to nikt im tego nie broni. Czy chodzi o wyrugowanie mężczyzn i zajęcie ich stanowisk?
 
A jednak będę bronił feminizmu. Nie tego wrzaskliwego, lecz rozumnego. Myślę o tym nurcie, który wypowiada się o roli kobiet w społeczeństwie według drogi wskazanej chociażby przez Jana Pawła II. Radykalny, hałaśliwy feminizm wyrządza szkodę przede wszystkim samym kobietom, chcąc uczynić je w gruncie rzeczy gorszymi mężczyznami. Warto natomiast zastanowić się, na czym polega geniusz kobiecy, taki, jak został opisany przez Jana Pawła II w liście Mulieris dignitatem. Nie na darmo papież używał słowa ?feminizm?, pragnąc pokazać, że ten ruch powinien być promocją kobiet! Innymi słowy, by pojęciu ?feminizm? nadać właściwe znaczenie, czyli nie sprowadzać go do naśladowania mężczyzn, lecz sprawić, by rzetelnie odkrywał prawdziwy geniusz kobiety.
 
(...)
Wyświetlony 5745 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.