wtorek, 16 luty 2010 18:11

"Wyborcza" o pomstę wołająca

Napisane przez
W pierwszej połowie maja przebywał w Polsce - na zaproszenie Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi - Paul Cameron, nazywany przez amerykańskie środowiska homoseksualne "wrogiem publicznym numer 1". Nic dziwnego, że i w Polsce doszło do medialnej wrzawy, zapoczątkowanej przez niezawodną "Gazetę Wyborczą".

 

Poglądy głoszone przez Camerona nie są niczym nowym ani niczym sensacyjnym. Przed rewolucją seksualną były to poglądy uznawane powszechnie ? także wśród naukowców. Jak jednak wiadomo, nauka rozwija się w dużym tempie, zwłaszcza kiedy chodzi o sprawy obyczajowe. Niedawno ? wskutek głosowania ? homoseksualizm przestał być uważany za chorobę 1), niedługo (w podobnym trybie) chorobą może się stać ?homofobia?. Kiedy się spogląda na takie ?postępy? nauki, nasuwają się dobitne słowa wielkiego papieża Piusa XI, pisane przed osiemdziesięciu laty: Rozwody, cudzołóstwa, przeróżne występki wychwala się lub przedstawia tak nęcąco, jakby w nich nic grzesznego ani hańbiącego nie było. Ukazują się wydawnictwa, zachwalane jako naukowe, w rzeczy samej jednakże przybrane tylko w pozory naukowości, aby tym łatwiej zdobyć zaufanie czytelników. Głoszone w nich zasady podaje się za wyniki współczesnej nauki, i to nauki, starającej się o ustalenie samej tylko prawdy, a odrzucającej przestarzałe przodków przesądy. Dzisiaj reprezentantem ?przestarzałych przodków przesądów? jest Paul Cameron, zdecydowany przeciwnik legalizacji i promocji homoseksualizmu.
 
Na poparcie swoich tez przedstawia on dane medyczne, wskazujące na niebezpieczeństwo praktyk homoseksualnych dla zdrowia, a także statystyczne ? z których wynika m.in. uderzająca nadreprezentacja homoseksualistów wśród pedofilów. Co ciekawe, przed kilkoma laty tego rodzaju badania przeprowadzili w Polsce redaktorzy ?Frondy?, którzy wzięli pod uwagę kilkadziesiąt przypadków pedofilii opisanych w roku 2004 w... ?Gazecie Wyborczej?. Także wtedy okazało się, że homoseksualizm jest wśród pedofilów znacząco nadreprezentowany. Podczas swoich wykładów Cameron rozprawiał się także z zagadnieniem rzekomej wrodzoności homoseksualizmu, wskazując na badania przeprowadzane wśród homoseksualistów w latach czterdziestych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Okazuje się, że do lat osiemdziesiątych tylko niespełna 10% homoseksualistów uważało swoją ?orientację? za wrodzoną ? odsetek ten wzrasta, odkąd kwestia przyczyn homoseksualizmu została upolityczniona. Jakkolwiek więc nie jest wykluczone, że osoby dopuszczające się cudzołóstwa, molestowania seksualnego dzieci lub wykazujące skłonności homoseksualne mogą mieć do tego biologiczne predyspozycje (?) wydaje się, że podejmowanie takiego rodzaju aktywności, tak samo jak sięganie po narkotyki, stanowi połączenie woli i okazji ? konkludował.
 
Jeszcze zanim odbyło się pierwsze spośród kilku zaplanowanych spotkań z Cameronem ? konferencja pt. ?Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia? na warszawskim Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ?Gazeta Wyborcza? podniosła larum. Wicenaczelny Piotr Pacewicz stwierdził w artykule pod wzruszającym tytułem ?Kompromituje katolicką uczelnię i krzywdzi?, że na uczelni studiuje wielu homoseksualistów, którym wystąpienie Camerona przysporzy cierpień. Dlatego też, zatroskany o reputację katolickiej uczelni oraz o zachowanie katolickiej doktryny, Pacewicz pytał: ?to ma być chrześcijańska miłość??. Odpowiedź na to pytanie brzmi: tak!
 
Katolik, w przeciwieństwie do red. Pacewicza, operuje kategoriami pozadoczesnymi. Dlatego właśnie to milczące przyzwolenie na homoseksualizm byłoby w jego przypadku objawem nienawiści wobec homoseksualistów: oznaczałoby bowiem, że widząc jak bliźni rzuca się w przepaść, nie zareagowałby w żaden sposób. Grzech cielesny przeciwko naturze to jeden z czterech (oprócz umyślnego zabójstwa, uciskania ubogich oraz zatrzymania zapłaty robotnikom) grzechów wołających o pomstę do nieba. Są one takie, ponieważ przed innymi grzechami mają w sobie nadzwyczajną i jawną niegodziwość i ściągają gniew i zemstę Bożą na tych, którzy je popełniają (katechizm kard. Gasparri). Wierząc w istnienie piekła i wiedząc, jak poważnym przestępstwem jest grzech sodomski, katolik ma obowiązek upominać grzesznika (jednym z uczynków miłosierdzia jest grzeszących upominać, natomiast grzechem jest na grzech drugich milczeć) ? w imię jego, a także własnego, dobra.
 
Środowisko ?GW? skore jest oskarżyć o nienawiść każdego, kto prezentuje katolicką doktrynę. Jeśli ktoś mówi o piekle, to znaczy, że nienawidzi tych, do których mówi. Jeśli ktoś mówi o grzechu, to znaczy, że nienawidzi grzeszników. Przysparza cierpień ? a przecież życie ma być przyjemne i pozbawione cierpień, a po śmierci (jeśli już przyjąć założenie, że cokolwiek po śmierci jest) wszystkim należy się zbawienie, niezależnie od tego, jak żyli. Takie podejście najdobitniej demaskuje w redakcji ?Gazety? mniej lub bardziej świadomych współpracowników Księcia Ciemności. Być może red. Pacewicz ma rację: głoszenie prawdy przysparza cierpień wielu ludziom uwikłanym w nałogi grzechu. Niewątpliwie jednak pomaga zarazem tym ludziom podźwignąć się. Lepiej zaś, żeby pocierpieli trochę teraz, porzucając ohydny grzech ? niż żeby cierpieli później, przez całą wieczność, tam, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębami.
 
Przypisy:
 
 1 Całkiem świeży casus sądowy daje jednak pewne powody do optymizmu. W rozprawie przeciwko kandydatce Prawicy RP w wyborach do Europarlamentu, Marii Mięsikowskiej-Szreder, pozwanej w trybie wyborczym z okazji nazwania homoseksualizmu chorobą, sąd, oddalając pozew, stwierdził: w dalszym ciągu w środowisku medycznym toczy się spór, czy homoseksualizm można leczyć, a w związku z tym, czy jest on chorobą. Dowodem na to są liczne publikacje opisujące skuteczność terapii. Jednocześnie Sądowi nie znana jest skuteczność tej terapii, w szczególności jakie przynosi ona wyniki i czy wyniki te są długotrwałe.
 
(..,)
Wyświetlony 5833 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.