wtorek, 16 luty 2010 18:18

Co słychać starego? czyli o nauce polskiej 20 lat później

Napisane przez
Czwarty czerwca 1989 r. to dla wielu Polaków jedna z dat przełomowych, data wychodzenia z komunizmu. Ale czy naprawdę wyszliśmy z komunizmu ? Chyba nie do końca. Co więcej, nie za bardzo chcemy się z komunizmem rozliczyć. Ustawy dokomunizacyjnej mimo upływu lat nie ma do tej pory i chyba chodzi o to, aby już nigdy jej nie było. W sprawie lustracji środowisko akademickie, zwykle konformistyczne, wykazało się iście heroiczną postawą, organizując bunt antylustracyjny. W walce o niepoznanie własnej historii wreszcie ujawnił się nonkonformizm, tak na co dzień deficytowy. Widać przeszłość środowiska akademickiego to sprawa poważna, skoro na jej poznanie uczelnie same sobie nakładają kaganiec, ograniczają wolność swoich badań.

 

Władza POP-ów
Na froncie walki o pokój, o wprowadzenie nowego, jedynie słusznego systemu, szczególną rolę mieli odgrywać ludzie nauki ? tzn. nowi ludzie nauki, postępowi i ideowi. Ci mieli wychować nową młodzież budującą nowy ustrój.
 
Wielu ?starych? profesorów uformowanych w Polsce ?burżuazyjnej? nie za bardzo chciało tworzyć Polskę ?demokratyczną?, zastępowano ich więc nowymi, uformowanymi często na froncie wschodnim. Nie wszyscy mieli pojęcie o nauce, ale z braku odpowiednich kadr wielu z nich wyznaczano na Pełniących Obowiązki Profesorów, którzy mieli wspierać Pełniących Obowiązki Polaków, wprowadzających nowy ład i porządek, i zakładających Podstawowe Organizacje Partyjne.
 
Władza POP-ów, w różnych wcieleniach, odcisnęła się na obliczu Polski Ludowej tak silnie, że skutki są do dziś widoczne, ale ślady ich działalności są skrupulatnie zacierane.
 
Dyskusje na temat poznawania niechlubnej przeszłości, także autorytetów naukowych, koncentrują się głównie wokół IPN i materiałów wytworzonych przez SB. Ale co z badaniem materiałów PZPR czy archiwów akademickich? Z tym jest znacznie gorzej. Proszę spróbować odtworzyć składy POP PZPR na uczelniach czy w instytutach naukowych. Nader rzadko to się udaje.
 
Bez zgody POP PZPR nie było można nikogo awansować, usunąć, wysłać za granicę. POP rozdawały karty na uczelniach, decydowały o polityce kadrowej, a badań na ten temat nadal nie ma. Nie bez przyczyny. Wielu członków POP nadal ma się dobrze w systemie szkolnictwa wyższego, które niestety tak dobrze się nie ma, a władze uczelni dzielnie walczą, aby to, co zostało ukryte pod dywanem w czasie transformacji, nadal nie ujrzało światła dziennego.
 
Metodologia badań naukowych
Po 20 latach od ?upadku? komunizmu na uczelniach dominują beneficjenci systemu PRL i dbają o ?właściwą? metodologię prowadzonych badań, piętnując każde odchylenia.
 
Ostatnio było sporo szumu w sprawie ? podobno niewłaściwej ? metodologii badań historycznych na poziomie magisterskim. Nikt nie jest natomiast zainteresowany metodologią badań historycznych na poziomie profesorskim. Metody badań profesorów z uczelnianych komisji senackich, ?historycznych?, dla ustalenia pokrzywdzonych w PRL czy nad opracowaniem dziejów uczelni w ostatnich kilkudziesięciu latach ? budzą konsternację, a ich metodologia winna być bez zarzutu, wzorcowa.
 
Historycy komisji najstarszej polskiej uczelni badają krzywdy, ale głównie wśród beneficjentów systemu, pomijając ofiary systemu, także tych, którzy mają status pokrzywdzonego! Oryginalna metodyka ? nieprawdaż? I nikogo to nie razi.
 
W dziele historyków przygotowanym przez samych profesorów historii na 600-lecie UJ ? ?Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego? ? nie zauważono nawet, że w Polsce nie tak jeszcze dawno był stan wojenny. Nie jest to wyjątek, bo stosowana metodologia badań historycznych prowadzi do tego, że historie uczelni polskich zwykle doprowadzane są do roku 1968 r., a potem ? przeskok do roku 1989, może z kilkoma ogólnikowymi zdaniami o tym, co było w międzyczasie.
 
Podobnie historycy, polemizując z kolejnymi projektami reform w nauce, przypominają jakie szkody w nauce wyrządziły ?reformy? roku 1968, całkiem zapominając o ?reformach? lat 80.
 
Taka jest metodologia badań i taki poziom niezawisłości od faktów wśród nadal Pełniących Obowiązki Profesorów.
 
Wielka czystka w nauce
?Reformy? lat 80. poskutkowały wielką czystką kadrową w nauce, ale także, jak obecnie widzimy, wielką czystką pamięci środowiska akademickiego. Wyrejestrowano wówczas z systemu nauki tysiące młodych, nonkonformistycznych pracowników akademickich, o zbyt dobrej pamięci i zbytnio aktywnych. Na nich skupiała uwagę i PZPR, i SB, jako na głównych ich wrogach i przeciwnikach systemu, negatywnie wpływających na młodzież akademicką.
 
(...)
Wyświetlony 5383 razy

Najnowsze od Józef Wieczorek

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.