czwartek, 18 luty 2010 20:52

Historie możliwe

Napisał
W  książce Człowiek z wysokiego zamku Philip Dick przedstawia wizję alternatywnej rzeczywistości, w której Niemcy wygrały II wojnę światową. Ameryka podzielona jest na strefy wpływów między dwa państwa Osi: wschodnia część znajduje się pod okupacją niemiecką, zachodnia – japońską. Pomiędzy nimi znajduje się strefa buforowa, Stany Zjednoczone Gór Skalistych, gdzie niejaki Hawthorne Abendsen pisze swoją alternatywną wersję historii, w której Niemcy przegrały wojnę.

W Ameryce z książki Dicka oficjalna wersja historii głosi, że USA podpisały kapitulację w 1946 roku. Fakt ten uzasadnia japońskie panowanie w USA, w wyniku którego ludność tubylcza funkcjonuje wśród skośnookich okupantów jako obywatele drugiej kategorii. Obowiązująca wersja przeszłości jest uprawomocnieniem teraźniejszości. Podważenie istniejącego stanu rzeczy rozpoczyna się od wątpliwości, czy dzieje faktycznie potoczyły się tak, jak się twierdzi.

 
W Polsce pierwszej dekady XXI stulecia oficjalna wersja historii głosi, że w 1989 roku doszło do wielkiego ogólnonarodowego zwycięstwa, które położyło kres systemowi totalitarnemu panującemu od półwiecza w naszym kraju. Reprezentujący stronę władzy ?ludzie honoru? wraz z postępową częścią opozycji wprowadzili niezbędne reformy, dzięki którym powstał w Polsce system liberalno-demokratyczny. Od czerwca 1989 roku Polacy przejęli kontrolę nad swoim państwem, sami wybierają władze, decydują o polityce wewnętrznej i zewnętrznej, sami stanowią i egzekwują prawo.
 
Tyle wersja oficjalna. Tu i ówdzie pojawiają się jednak pogłoski sugerujące, że niewiele ma ona wspólnego z rzeczywistością. Z szybów wentylacyjnych, zaśniedziałych rur i zatęchłych piwnic docierają strzępki informacji, które zebrane razem pozwalają sądzić, że historia przebiegała inaczej, niż dziś się przedstawia. A skoro tak, to wersję oficjalną można określić mianem historii alternatywnej. Jeśli jednak ta alternatywna historia wytwarzana jest przez otaczającą nas rzeczywistość ? a więc przez to, co skłonni jesteśmy uważać za najbardziej realne i obiektywne ? to w takim razie sama ta rzeczywistość, w której żyjemy, ma charakter alternatywny. Krótko mówiąc ? jest fikcją.
 
W Ameryce okupowanej przez Japończyków zakwestionowanie uchodzącej za rzeczywistość fikcji rozpoczyna się od wątpliwości dotyczących jej przyczyny ? historii. Systematycznym sposobem realizacji tego zadania jest spisanie na podstawie strzępków informacji historii alternatywnej wobec obowiązującej, która, z racji tego, że ta ostatnia już ma charakter alternatywny, miałaby być alternatywą dla alternatywy. W dzisiejszej Polsce mamy do czynienia z podobną sytuacją: próbujemy pisać alternatywną historię wobec historii oficjalnej.
 
W tym miejscu można zadać pytanie: czy alternatywna historia pisana w ramach alternatywnej historii ? niczym negacja negacji ? z konieczności przywraca stan pierwotny i pozwala dostrzec to, co realne? Nie ? i dzieje się tak co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, samo wyrażenie ?alternatywna historia? jest mylące: alternatywa z logicznego punktu widzenia składa się z dwóch zdań, z których przynajmniej jedno jest prawdziwe, natomiast tutaj chodzi o wiele możliwych wersji danego przebiegu wydarzeń, które traktowane są raczej jako niezrealizowane możliwości w sensie możliwych, ale nierealnych światów. Te zaś nie ograniczają się do dwóch: istnieje nieskończenie wiele możliwych do wyobrażenia przebiegów II wojny. Hitler mógł przegrać wojnę lub wygrać, ale też mógł przegrać lub podpisać rozejm, sprzymierzyć się z Amerykanami przeciw ZSRR, zginąć w Wilczym Szańcu, udławić się szarlotką, nawrócić na buddyzm tybetański i tak dalej. Takich alternatyw jest nieskończenie wiele. Jeśli więc piszemy alternatywną historię II wojny światowej w ramach alternatywnej historii tej wojny, to niekoniecznie musi być ona identyczna z realną, a nawet jeśli założymy porażkę Niemiec, to może mieć ona zupełnie inne konsekwencje.
 
Po drugie, treść opowieści zależy od kontekstu, w jakim się ją opowiada. Doskonale ukazał to Borges w noweli Pierre Menard, autor Don Kichota, którego bohater postanawia napisać powieść Cervantesa od początku z punktu widzenia XX wieku. W efekcie nie zmienia ani litery, ale całość odczytana jako aktualne, a nie liczące pięćset lat dzieło, ma zupełnie inny wydźwięk. Inaczej więc brzmi historia o sukcesie Niemiec z punktu widzenia rzeczywistości, w której Niemcy poniosły klęskę, a inaczej z perspektywy, w której rządzą światem. Inaczej odczytuje się alternatywne dzieje pisane z punktu widzenia rzeczywistości, co do której mamy powody przypuszczać, że nie jest zasłoną Mai, czym innym zaś jest alternatywna historia kreowana w świecie, który sam jest alternatywną rzeczywistością. W którym miejscu jesteśmy my?
 
Wróćmy do wersji oficjalnej. Głosi ona, że w czerwcu 1989 roku zwyciężyliśmy. Można opowieść tę potraktować poważnie i brać udział w zarządzonym świętowaniu, można wszakże spojrzeć na nią z dystansu, podobnie jak na inne państwowe święta celebrowane w ostatnim półwieczu. Obchodzono wtedy, na przykład, 9 maja Dzień Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, a 22 lipca Narodowe Święto Odrodzenia Polski. 9 maja przestał już być oficjalnym świętem poza Rosją i w Europie nie fetuje się już zwycięstwa nad Niemcami, lecz jedynie zakończenie II wojny światowej. Zresztą zupełnie słusznie, gdyż porównując dzisiejsze Niemcy z niektórymi ?zwycięskimi? krajami, można mieć duże wątpliwości, czy te pierwsze rzeczywiście wojnę przegrały. Również 22 lipca przestał być świętem, gdyż w pewnym momencie powiedziano głośno to, co dla wielu było oczywiste już od dawna, a mianowicie, że data ta upamiętnia moment zainstalowania w Polsce sowieckiej agentury i przejścia kraju spod okupacji niemieckiej pod rosyjską. W takiej sytuacji należałoby więc zachować nieco sceptycyzmu wobec kolejnego święta upamiętniającego zwycięstwo.
 
(?)
Wyświetlony 1948 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.