czwartek, 18 luty 2010 21:31

NOR - a jednak z III Rzeszą

Napisał
Podczas II wojny światowej Polska zapisała niezwykle bohaterską kartę dziejów. Szczególnie, jeśli chodzi o wydarzenia, jakie rozgrywały się wówczas w kraju, gdzie powstał i przez kilka lat funkcjonował najbardziej rozbudowany aparat konspiracyjno-partyzancki w historii tej wojny. Obiegowa opinia, wspierana w tym względzie "przyznajmy" przez szkolne programy nauczania, głosi, iż od pierwszego dnia inwazji Polacy stawiali najeźdźcy doskonale solidarny opór.

Przypadki współpracy z niemieckim okupantem były zjawiskiem marginalnym, izolowanym i bezwzględnie tępionym przez Państwo Podziemne. Opinia ta, skądinąd w dużym stopniu prawdziwa, ma jednak tendencję do przeradzania się w dość toporny szablon. Prof. Włodzimierz Bolecki zwrócił na przykład uwagę na nierówną miarę przykładaną do przypadków kolaboracji z ówczesnymi zaborcami Polski: o ile kolaboracja z Niemcami spotykała się podczas wojny i po niej z jednoznacznym napiętnowaniem, o tyle nie towarzyszyło już ono przypadkom kolaboracji Polaków ze Związkiem Sowieckim, który przecież wspólnie z III Rzeszą rozpoczął II wojnę światową, napadając na Rzeczpospolitą. Elementem pokutowania owego szablonu jest między innymi rzadkie i niechętne podejmowanie przez literaturę, także naukową, tematu współpracy pewnych polskich środowisk z Niemcami w okresie nazistowskiej okupacji, a co za tym idzie ? słabe badanie tych niewątpliwie interesujących epizodów naszych dziejów najnowszych. Spośród nich stosunkowo najlepiej opisana została Rada Główna Opiekuńcza ? legalna organizacja polska, pod szyldem działalności charytatywnej chroniąca substancję narodu przed wyniszczeniem; doczekała się ona monografii oraz wydania wojennych memuarów jej prezesa Adama hrabiego Ronikera (1881-1952). Do głośniejszych przypadków należy ponadto casus dwutygodnika ?Przełom?. Periodyk ów, na którego łamach przedstawiano program podjęcia przez polskie społeczeństwo współdziałania z Niemcami w obliczu zagrożenia całej Europy przez ekspansję Sowietów, wydawali w 1944 r. filozof dr Feliks Burdecki (1904-1987) oraz Jan Emil Skiwski (1894-1956) ? pisarz i wybitny krytyk literacki. Przedmiotem niniejszego artykułu będzie zaś inna próba przerzucenia politycznego pomostu między narodem polskim a jego niemieckim okupantem. U początku wojny pokusiła się o nią efemeryczna, do dziś prawie nieznana organizacja ? NOR.

 
Nieznana pozostaje nie tylko data założenia NOR, ale nawet jej? nazwa. Skrót ten rozwijano bądź jako Narodowa Organizacja Radykalna, bądź jako Narodowy Obóz Rewolucji. Organizacja rozpoczęła działanie w Warszawie, prawdopodobnie w pierwszej dekadzie października 1939 r. Powstała w wyniku porozumienia zawartego pomiędzy jej inicjatorami a wojskowymi władzami okupacyjnymi. Akces do niej zgłosili m.in. przedwojenni członkowie Polskiego Towarzystwa Kultury i Oświaty Robotniczej ?Pochodnia? ? Tadeusz Podgórski i Erazm Samborski; ten drugi był przed wojną działaczem Narodowej Partii Robotniczej (zasiadał w jej Radzie Głównej), a potem Partii Narodowych Socjalistów. Uczyniło to również kilku aktywistów Ruchu Narodowo-Radykalnego (tzw. Falangi), w tym Ryszard Oracz i Jerzy Cybichowski (1920-1943, były członek Wydziału Bojowego RNR). Z RNR wywodził się jednak przede wszystkim założyciel NOR Andrzej Świetlicki (1915-1940). W 1937 r. uczestniczył on w pracach komisji, która zredagowała najważniejszy dokument programowy Falangi ? Zasady programu narodowo-radykalnego (tzw. zielony program), od 1938 r. zaś kierował warszawskim oddziałem tej organizacji.
 
Większe znaczenie miał jednak akces do NOR znanych osobistości polskiego życia intelektualnego i politycznego. Znalazł się wśród nich podobno wybitny geopolityk Władysław Studnicki (1867-1953), konserwatysta, monarchista i nacjonalista. Studnicki uchodził za ?czołowego polskiego germanofila?; zresztą w odpowiedzi na ten zarzut napisał w 1932 r. artykuł Wyznanie germanofila polskiego, stanowiący obronę i uzasadnienie orientacji proniemieckiej w polityce zagranicznej. W 1935 r. opublikował pracę System polityczny Europy a Polska, w której postulował budowę antysowieckiego bloku geopolitycznego państw Europy środkowo-wschodniej pod przywództwem Niemiec i Polski. Książka doczekała się kilkuset recenzji na całym świecie, stała się przedmiotem dyskusji we francuskim parlamencie, a sowiecki premier Wiaczesław Mołotow w swoim exposé z 1936 r. określił ją jako niebezpieczną dla ZSRS. Natomiast za zachodnią granicą nowa publikacja wzbudziła uznanie, a nawet wdzięczność: w 1936 r. Studnicki został oficjalnie zaproszony do Norymbergi na Parteitag ? doroczne święto NSDAP i zaprezentował tam niemieckojęzyczną wersję swego dzieła. Miał wówczas okazję poznać samego Adolfa Hitlera. Już wcześniej z uwagą obserwował rozwój narodowego socjalizmu, jako formacji politycznej, m.in. zadał sobie trud przebrnięcia przez ciężką lekturę, jaką jest Mein Kampf. Próbował pozyskać zwolenników dla idei bloku środkowoeuropejskiego wśród członków niemieckich elit krytycznie nastawionych do linii przyjętej przez Hitlera wobec Polski, dlatego utrzymywał ożywione znajomości z niektórymi dygnitarzami III Rzeszy, w tym z Hansem von Moltke, niemieckim ambasadorem w Polsce w latach 1931-1939. Kontakty te wzbudziły zresztą urzędową podejrzliwość gestapo, którego funkcjonariusze dali Studnickiemu do zrozumienia, aby ich zbytnio nie rozwijał. Pracę System polityczny Europy a Polska omawiano w Wyższej Szkole Politycznej w Berlinie i na kilku niemieckich uniwersytetach, lecz nie przyjęto jej do partyjnych księgarń NSDAP. Pierwsze dwa miesiące wojny ? od której podjęcia daremnie usiłował odwieść polski rząd wiosną i latem 1939 r. ? Studnicki spędził, podróżując po kraju i sondując opinie na temat sytuacji Polski w rozmaitych środowiskach politycznych, a także wśród niemieckich oficerów i urzędników. Należy zaznaczyć, że udział tego geopolityka w NOR może być jedynie plotką. Gdy rozchodziła się wieść o powstaniu organizacji nawołującej pod okupacją do współpracy z Niemcami, automatycznie przypisywano tę inicjatywę Studnickiemu, ponieważ przez cały okres międzywojenny pozostawał on najgłośniejszym zwolennikiem zawarcia sojuszu polsko-niemieckiego, a podczas II wojny światowej podejmował publiczne próby przekonania niemieckich władz, aby porozumiały się z Polakami, zamiast traktować ich ojczyznę jak obszar zawojowany. Nie istnieją natomiast bezpośrednie świadectwa jego rzekomego zaangażowania w NOR. Granice czasowe działalności tej grupy wyznaczają z jednej strony październik 1939 r., z drugiej ? o czym dalej ? maj 1940 r. W październiku 1939 r., kiedy NOR powstawała w Warszawie, Studnicki przebywał w Krakowie, a potem w Łodzi. Do stolicy przybył 3 listopada 1939 r., by opuścić to miasto w styczniu 1940 r. Udał się do Berlina, aby ? za zgodą władz Państwa Podziemnego ? przedłożyć rządowi III Rzeszy memoriał protestujący przeciw zbrodniczej polityce ludnościowej, prowadzonej przez Niemców w Polsce. Podczas pełnienia tej misji został aresztowany przez gestapo i uwolniony dopiero pół roku później, 6 sierpnia 1940 r., kiedy NOR nie istniała już od dłuższego czasu. Teoretycznie Studnicki mógł więc uczestniczyć w spotkaniach NOR, ale tylko krótkotrwale, w listopadzie i grudniu 1939 r.
 
Nieporównanie większą pewność mamy, jeśli idzie o pozyskanie przez NOR ks. Stanisława Trzeciaka (1873-1944). Duchowny ten zasłynął przed wojną jako autor prac dotyczących Talmudu oraz kultury żydowskiej. Od 1935 r. był oficjalnym rzeczoznawcą Sejmu RP do spraw judaizmu. W latach trzydziestych odwiedzał III Rzeszę. Wyrażał zdanie, że Hitler realizuje opatrznościowe posłannictwo ocalenia Niemiec przed komunizmem popieranym przez Żydów. Wypowiedział się pozytywnie nawet o goju Stalinie, po tym jak ów rozprawił się ze zbrodniczym warchołem Trockim. Nawoływał do usunięcia Żydów z prasy i radia, odebrania im praw politycznych, wywłaszczenia ich, a na koniec wysiedlenia z Polski. Sprzeciwiał się jednak użyciu przemocy przy realizacji tego programu, czemu w 1937 r. poświęcił artykuł Potęga Polski bez Żydów. Nie gwałtem, lecz odseparowaniem się wywalczy sobie Polak niezależny byt. W 1939 r. domagał się oznakowania Żydów żółtą łatą i ich separacji w gettach.
 
(?)
Wyświetlony 4552 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.