czwartek, 18 luty 2010 22:18

Raz, dwa, trzy, Hitlera zabijesz ty!

Napisane przez
Niedawno na ekrany kin wszedł amerykański film "Walkiria" opowiadający o nieudanym zamachu na wodza III Rzeszy.

Sekretarz stanu ds. kultury w niemieckim Urzędzie Kanclerskim Bernd Neumann ocenił, że film ten przyczynia się do zapoznania szerszej międzynarodowej publiczności z częścią historii Niemiec. Według niemieckiego urzędnika, w owej produkcji opowiedziano po raz pierwszy z takim rozmachem o wydarzeniach z 20 lipca 1944 r. oraz ukazano niemiecki opór w czasach nazizmu. Nie jest to do końca prawdą. Z dzieciństwa pamiętam amerykański serial pt. ?Wojna i pamięć?, będący kontynuacją serii ?Wichry wojny?. Serial ten dotykał wielu wydarzeń z lat II wojny światowej ? m.in. zamachu na Hitlera dokonanego przez pułkownika Clausa Schenka von Stauffenberga. Niefortunny zamachowiec ukazany został w owym serialu niczym mąż stanu, podobnie jak pozostali spiskowcy. Film ?Walkiria? nie jest zatem pierwszym dziełem akcentującym niemiecki opór wobec Adolfa Hitlera i gloryfikującym jego przeciwników. Chciałbym jednak skupić się na innym aspekcie omawianego zagadnienia.

 
Twórcom najnowszego filmu o bohaterskim pułkowniku-?antynaziście? zależało na stworzeniu dobrego, trzymającego w napięciu obrazu, ukazującego znane przecież fakty i ich następstwa. Czy jednak zamach z 20 lipca 1944 r. zasługuje na thriller czy raczej na komedię w stylu ?Latającego Cyrku Monty Pythona??
 
Przez cały okres rządów Führera w latach 1933-1945 nie znalazł się ani jeden oficer niemiecki gotowy stanąć naprzeciw ?znienawidzonego? wodza i strzałem w głowę albo ?na komorę? pozbawić go życia i tym samym uratować kraj przed klęską. Owszem, było wielu zamachowców chcących Hitlera wysadzić w powietrze, nawet ze dwóch gotowych było podobno wysadzić się razem z nim. Czy rzeczywiście chcieli ? tego nie możemy być pewni, bo rzeczone próby zamachów się nie powiodły. Ale nikt z grona oficerów nie był na tyle odważny aby stanąć vis a vis wodza i wyjąć rewolwer? A przecież niemieccy oficerowie, spadkobiercy pruskich tradycji powinni cechować się odwagą i poświęceniem? Skoro spiskowcy wywodzący się z tego środowiska uznali, że Adolf Hitler zagraża niemieckiemu państwu, jest szaleńcem, który wywołał niepotrzebną wojnę, prowadzi ją w sposób nieudolny a prawdziwych fachowców odsuwa od dowodzenia, oprócz tego prowadzi ludobójczą politykę niespotykaną dotąd w historii ludzkiego barbarzyństwa, powinni na wyścigi zgłaszać się do wykonania takiej misji. Ratującej państwo i naród. Zmywającej hańbę mordów na Żydach, Polakach, Cyganach itd. Przerywającej realizację programu eutanazji nieuleczalnie chorych i cierpiących Niemców.
 
(?)
Wyświetlony 2466 razy

Najnowsze od Łukasz Koźlak

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.