czwartek, 18 luty 2010 22:35

Sprawa Adolfa Eichmanna

Napisane przez

11 maja 1960 r. agenci Mossadu namierzyli i złapali w Argentynie Adolfa Eichmanna (1906-1962), czołowego realizatora Holocaustu w Europie środkowej podczas II wojny światowej.

11 kwietnia 1961 r. stanął on przed sądem w Jerozolimie. Został schwytany i porwany po brawurowej akcji na terenie kraju, w którym ukrywał się od kilku lat. W latach wojny Eichmann z rozkazu Himmlera nadzorował deportacje setek tysięcy Żydów z całej Europy (głównie wszak z Europy środkowej) do nazistowskich obozów zagłady. Pisała o tym m.in. szeroko w swej słynnej książce Hannah Arendt. W maju 1946 r. zbrodniarz zbiegł w amerykańskiego obozu jenieckiego i sprytnie zakonspirował się pod obcym nazwiskiem, przez ok. cztery lata przebywając na terenie RFN (a być może i Włoch). W Argentynie, dokąd przedostał się najprawdopodobniej dzięki osławionej ?Odessie?, przyjął obywatelstwo tego kraju jako Ricardo Klement. Zresztą wiele faktów z jego życia owiewa mgła tajemnicy i stąd nawet owe podstawowe dane są wśród badaczy dyskutowane.

 
Urodził się w miasteczku Solingen w Płn. Nadrenii-Westfalii w rodzinie protestanckiej. Kultywowano tam też stare tradycje pruskie. W połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku zaczął prowadzić drobny biznes w Austrii (dokąd sięgały jego rodzinne korzenie), głównie w Linzu nad Innem oraz w Salzburgu; często odwiedzał ?kolebkę? nazizmu Bawarię. Członkiem NSDAP został w 1933 r. i wówczas całkiem przeprowadził się do Rzeszy. W drugiej połowie lat trzydziestych mieszkał i pracował już w samym Berlinie. W strukturach SS i SD (służby bezpieczeństwa) z czasem doszedł do funkcji podpułkownika (Obersturmbannführer), stając się ? zwłaszcza po osławionej konferencji w Wannsee w styczniu 1942 r. ? prawą ręką Himmlera.
 
Po wojnie w Argentynie zatrudnił się w fabryce i żył jako spokojny, stateczny obywatel. Z czasem ściągnął też z Niemiec żonę i trzech synów. Żyli dosyć skromnie, niemalże wtapiając się w tamtejsze społeczeństwo. Ale w 1959 r. okazało się, że ścigany przez Izrael zbrodniarz mieszka pod fałszywym nazwiskiem przy ul. Garibaldiego na przedmieściach Buenos Aires. Wedle jednej z teorii, Mossad wiedział o tym już kilka lat wcześniej, ale na skutek splotu rozmaitych okoliczności, informacje owe wówczas zignorowano. Dopiero gdy premier David Ben Gurion znalazł się w wewnętrznych tarapatach politycznych i potrzebował jakiegoś propagandowego, spektakularnego sukcesu, nakazano wywiadowi porwać z Argentyny Eichmanna i dostarczyć go na proces do Izraela.
 
(?)
Wyświetlony 3603 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.