sobota, 20 luty 2010 18:07

Refleksje na temat dialogu

Napisane przez
Dialog ma sens tylko wtedy, gdy obie strony posługują się tym samym językiem. To wydaje się oczywiste, ale "niestety" wcale takie nie jest. Problem polega na tym, że w obrębie jednego języka można w rzeczywistości posługiwać się różnymi językami: tym klasycznym "opartym na logice i argumentacji " oraz całą paletą różnych języków "postmodernistycznych", opartych nie wiadomo na czym.

W każdym języku, rozumianym jako środek komunikacji międzyludzkiej, kwestią fundamentalną jest podejście do prawdy. Aby móc prowadzić dialog, należy przede wszystkim założyć istnienie obiektywnej prawdy, a potem w dyskusji wykazywać ? dzięki odpowiednim argumentom ? czy udowadniana teza jest z nią zgodna, czy też nie.

 
Celem dialogu powinno być nawet nie tyle przekonanie strony przeciwnej do swoich racji, co po prostu dotarcie do prawdy. Jeżeli żadna ze stron nie ma racji, wtedy ? dzięki wymianie spostrzeżeń, a także przez analizowanie argumentów przeciwnika ? obie mogą porzucić błędne przekonania. Jeżeli natomiast jedna ze stron głosi prawdę, wtedy dzięki dyskusji i poszukiwaniu argumentów jeszcze bardziej utwierdza się w swoich przekonaniach, strona przeciwna zaś może porzucić swoje błędne mniemania. Należy odrzucić twierdzenia, że prawda zawsze leży pośrodku, że każdy ma trochę racji i tym podobne, gdyż nie mają one żadnego logicznego uzasadnienia.
 
Istnieje wiele problemów, które ? wbrew powszechnym opiniom ? nie powinny budzić żadnych wątpliwości i wszelkie argumenty o ich złożoności i wielowarstwowości mają za zadanie jedynie posiać zamęt wśród niezorientowanych, nie są zaś w żadnym wypadku próbą poszukiwania prawdy.
 
Tak więc, na przykład, aborcja jest morderstwem, bez względu na wiek matki, na jej sytuację materialną oraz bez względu na okoliczności poczęcia dziecka. I ta sprawa nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Okoliczności dokonania tej zbrodni mogą powodować, że różnie obciąża ona sumienie matki; czasami nie jest ona do końca świadoma, czym w istocie jest ten zabieg, czasem działa pod presją rodziny, środowiska etc. ? na ten temat można dyskutować, ale nie zmienia to faktu, że w każdym przypadku mamy do czynienia z zamordowaniem człowieka. Gdyż po pierwsze ? jest to człowiek (zarodek, płód, noworodek, dziecko, młodzieniec, starzec ? tak nazywamy człowieka w różnych fazach życia, ale zawsze jest to człowiek), po drugie ? zostaje on celowo pozbawiony życia.
 
Podobne przykłady można mnożyć niemal w nieskończoność, często bowiem media w ten sposób przedstawiają dany problem, że pomijają jego istotę i wzniecają dyskusję na temat, który nie ma nic do rzeczy. Mieliśmy z tym do czynienia zupełnie niedawno, kiedy w związku ze zdjęciem ekskomuniki z biskupów Bractwa Św. Piusa X przez Ojca Świętego Benedykta XVI powstało zamieszanie dotyczące poglądów biskupa Williamsona dotyczących holocaustu. Na ten temat można, oczywiście, prowadzić rozległe polemiki, ale mają się one nijak do decyzji Ojca Świętego, gdyż dotyczą zupełnie innych kategorii.
 
(?)
Wyświetlony 3251 razy
Więcej w tej kategorii: « Magisterium mediów To tylko embrion? »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.