sobota, 20 luty 2010 18:50

Między korupcją a kleptokracją (1)

Napisane przez
Od października ub.r. trwa we wrocławskim Sądzie Okręgowym proces byłego współpracownika ostatnich trzech prezydentów Wrocławia. Postępowanie prowadzi sędzia Zbigniew Muszyński. Postępowanie jest jawne. Prokurator Wiesław Łatkowski oskarża Tomasza S., byłego Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji Urzędu Miejskiego, o umyślne wyrządzenie szkody gminie Wrocław na ponad 1 mln zł (Art. 296 § 1 kk i inne) w czasie tzw. modernizacji systemów informatycznych w UM Wrocławia. Oskarżenie, oprócz zeznań świadków, oparte jest na raportach NIK i Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu z kontroli UM.

Prokuratur oskarża Tomasza S. m.in. o ustawianie przetargów, uzyskiwanie korzyści materialnych, przekraczanie uprawnień oraz poświadczanie nieprawdy. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Jednak jego wyjaśnienia, a także oceny biegłych z NIK i RIO oraz wyjaśnienia świadków, mimo początkowej fazy postępowania sądowego, świadczą chyba o czymś innym. W dużym stopniu są potwierdzeniem opinii o istnieniu nieformalnej grupy spoza Urzędu, która przy udziale i akceptacji niektórych członków władz miasta, ?goliła? gminną kasę. Przypomina to ?spółdzielnię? w PZPN, założoną przez ?Fryzjera?, przez lata bezkarną, a zajmującą się ustawianiem wyników spotkań piłkarskich. Czy toczący się obecnie w sądzie proces zakończy się ujawnieniem komputerowego ?Fryzjera??

 
Zatrudnienie Tomasza S. w Urzędzie Miejskim
 
Zatrudnienie Tomasza S. w UM we Wrocławiu nie obyło się bez łamania obowiązujących przepisów. Na stanowisku Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji Urzędu zatrudnił go Prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski na podstawie umowy o pracę zawartej 2 maja 2001 na czas określony do 31 grudnia 2001. Prezydent miasta skorzystał tu z zapisu w Regulaminie Urzędu: w celu zapewnienia realizacji zadań o istotnym znaczeniu dla miasta, Prezydent może, na czas określony nie dłuższy niż 12 miesięcy, ustanowić pełnomocnika działającego w jego imieniu.
 
Tomaszowi S. (dobremu znajomemu wrocławskich prezydentów) przekazano zaskakująco duży zakres władzy. Według ?Zakresu ogólnych obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności? nadanych przez prezydenta miasta, do zadań i uprawnień Pełnomocnika należało (wg raportu RIO): 1) analiza i formułowanie wniosków dotyczących systemu informatycznego, podziału zadań między wydziałami, obiegu i zakresu wymiany dokumentów między wydziałami, 2) analiza i opiniowanie projektów informatyzacji, 3) ocena możliwości realizacji zadań siłami własnymi Urzędu oraz określanie zadań zlecanych na zewnątrz, 4) działania na rzecz utworzenia bazy koncepcyjnej, wytyczającej kierunki dalszej komputeryzacji Urzędu, 5) uczestnictwo w konferencjach i seminariach, 6) monitoring korzyści z wdrażanych systemów, 7) współdziałanie z Komitetem Sterującym, inspirowanie kierunków jego działań, koordynacja rozpatrywanych przez Komitet zagadnień, 8) opracowywanie sprawozdań dla Zarządu.
 
Przytaczam powyższy zakres uprawnień i obowiązków z dwóch powodów. Po pierwsze, uprawnienia i obowiązki przyznano nie informatykowi, a Tomaszowi S. ? absolwentowi Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Wrocławskiej. Po drugie, Tomasz S. broni się w sądzie, twierdząc, że tylko wykonywał swoje obowiązki zgodnie z przyznanymi mu uprawnieniami, zgodnie z Uchwałami i Rozporządzeniami Zarządu oraz przy akceptacji tzw. Komitetu Sterującego.
 
Należy zaznaczyć, że głównym miejscem zatrudnienia Tomasza S. w czasie jego zatrudnienia w UM była Politechnika Wrocławska, główny wykonawca i beneficjent zleceń Pełnomocnika.
 
Stanisław Huskowski, następca Bogdana Zdrojewskiego na stanowisku prezydenta Wrocławia, na wniosek wiceprezydenta Andrzeja Jarocha, zatrudnił ponownie Tomasza S. na stanowisku Pełnomocnika na czas określony do 30 kwietnia 2002 r. Następnie, na wniosek Dyrektora Wydziału Organizacji i Kadr, prezydent przedłużył Tomaszowi S. zatrudnienie w UM do 31 grudnia 2002 (bezprawnie wydłużył okres zatrudnienia).
 
11 listopada 2002 r. prezydentem Wrocławia został Rafał Dutkiewicz. W okresie od dnia 2 stycznia do 30 maja 2003 r. (od 30 marca do 30 maja na zwolnieniu lekarskim) Tomasz S. zostaje zatrudniony na stanowisku Głównego Specjalisty w Wydziale Informatyki (podobno był potrzebny do kolejnych przetargów). W jego aktach osobowych znajduje się ?Wniosek w sprawie zatrudnienia pracownika?, jednak bez oznaczonej daty sporządzenia wniosku i bez podpisu osoby wnioskującej. Zatrudnienie go na stanowisku Głównego Specjalisty w Wydziale Informatyki było poza tym niezgodne z wewnętrznym Regulaminem Urzędu, gdyż stanowisko to wymagało ?wyższego wykształcenia kierunkowego?. W aktach RIO znajduje się też informacja, że podpisy składane na listach obecności Tomasza S. nie odpowiadają jego wzorowi podpisu.
 
Były dyrektor Wydziału Informatyki (poprzednia nazwa: Miejski Ośrodek Informatyki) zeznał w sądzie, że nic nie wiedział o zatrudnieniu Tomasza S. u siebie.
 
Modernizacja systemów informatycznych
 
Kilka słów należy napisać o nieobecnym w sądzie ?winowajcy? ? modernizacji systemów informatycznych. To przedsięwzięcie informatyczne polega, mówiąc najogólniej, na wymianie zużytych bądź przestarzałych elementów sprzętowych, wprowadzaniu w oprogramowaniu stanowisk modyfikacji wynikających ze zmian w prawie, rozporządzeniach wewnętrznych, zmianach organizacyjnych Urzędu itp. Takie czynności przez wiele lat prowadził Miejski Ośrodek Informatyki odpowiadający za informatyzację Urzędu. To informatycy z MOI opracowali na potrzeby Urzędu około 100 specjalistycznych aplikacji wspomagających zarządzanie gminą i pracujących na ponad 1000 stanowiskach pracy. MOI zapewnił Urzędowi szybkie reagowanie na awarie sprzętu oraz prowadzenie na bieżąco modernizacji systemów informatycznych.
Problemem miejskich informatyków nie były sprawy merytoryczne, ale niski budżet inwestycyjny. Kwota około 1,5 mln rocznie dla obsługi około 1000 stanowisk nie zapewniała często bieżących potrzeb, nie mówiąc o pracach rozwojowych. Zarząd Miasta nie miał dla MOI pieniędzy, jednak hojną ręką przyznał ?człowiekowi prezydenta? 5 mln zł, i to tylko na jeden rok.
 
Wśród promotorów ?modernizacji? za pomocą firm zewnętrznych powszechna była krytyka osiągnięć MOI. Czy informatycy miejscy nie mogli podołać swoim zadaniom? Opinie mieli pozytywne, np. w ?Raporcie wstępnym ? Program poprawy wiarygodności kredytowej Wrocławia? (dokument z kontroli UM z 28.09.2000 ) napisano: kadra MOI to wysokiej klasy specjaliści z różnych specjalności. Składa się ze specjalistów projektowania, programowania, baz danych, sieci, sprzętu oraz spraw technicznych. Są to wysokiej klasy specjaliści i stanowią obecnie największą wartość Ośrodka. Zrealizowane dotąd systemy wykazują, że posiadają dużą wiedzę techniczną, a także fachową z zakresu realizowanych zagadnień merytorycznych. Informatycy mogą być angażowani z powodzeniem w większe nowe projekty, które stoją w najbliższej i dalszej przyszłości przed Urzędem.
 
Organizowanie przetargów
 
W prowadzonych przez siebie przetargach na zadania związane z ?modernizacją? Tomasz S. występował najczęściej jako przewodniczący Komisji Przetargowej. Zwycięzcami tych przetargów były najczęściej wrocławskie firmy PRO-CONSULTING, KAFIS i GEOMATIC, wcześniej nieznane ? powstawały krótko przed organizowaniem przetargów przez Tomasza S. Pierwsze dwie firmy miały nie tylko taki sam adres, ale i nr telefonu. Natomiast firma GEOMATIC startowała do zwycięskiego dla siebie przetargu, nie będąc jeszcze nawet zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Firmy te łączyło jedno ? dobra znajomość z Pełnomocnikiem (koledzy z podwórka, z pracy). W sądzie Pełnomocnik mówi o swoim zaskoczeniu, gdy dowiedział się, że członkowie jego rodziny byli podzleceniodawcami wykonawców. Nie wyjaśnił także dlaczego zwycięskie firmy otrzymywały zamówienia na kwoty podane przez niego w załączniku do budżetu miasta.
 
Wydatki Pełnomocnika Prezydenta
 
Tomasz S. zlecił firmom zewnętrznym w 2001 roku wykonanie 10, a w 2002 r. 17 opracowań nt. informatyczne. Nie jest mi znana dokładana wielkość wydatków Pełnomocnika w 2001 r. (podobno korzystano z pieniędzy przeznaczonych w budżecie dla Wydziału Mienia, byłoby to niezgodne z prawem). W budżecie miasta na 2002 r. Zarząd Miasta przeznaczył do wyłącznej dyspozycji Pełnomocnika 5 mln zł. Według wyjaśnień w sądzie, Pełnomocnik nie wykorzystał całej tej kwoty.
 
Część opracowań zlecanych przez Pełnomocnika została poddana kontroli NIK. Według biegłego: żadne z poddanych ocenie opracowań nie zostało wdrożone i nie było wykorzystywane w Urzędzie Miejskim, a realna wartość tych opracowań została zawyżona. Warstwa merytoryczna tych opracowań jest zbyt ogólnikowa, sprowadzająca się do formułowania haseł, które w wielu przypadkach nie mają odniesienia do rzeczywistości.
 
Proponuję zapoznać się z dwoma opracowaniami. Pierwsze to Standaryzacja realizacji procesów w oparciu o międzynarodowe normy obowiązujące w zakresie jakości (ISO) a także modyfikacja stosowanych procedur w zakresie przepływu informacji oraz obiegu i archiwizacji dokumentów w UM Wrocławia (wykonawca: TERMKOM z Gliwic) Zob: www.opcja.pop.pl/oprac1.pdfZa to opracowanie Pełnomocnik Prezydenta zapłacił 49,9 tys zł. Samo opracowanie to opisywanie ?procedur prostowania ogórka?, popularne w UE. Wykonawca opracował dokument, w którym tylko umieszczenie w tytule słowa Wrocław (a w tekście UM Wrocławia) ma sugerować, że jest to opracowanie dla Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. Może ono pasować do każdego urzędu, a nawet do... wytwórni ogórków. Ocenę wartości tych opracowań, a w szczególności dla potrzeb informatyzacji w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu, pozostawiam Czytelnikom.
 
Drugie opracowanie o podobnej jakości opracowania, z którym proponuję się zapoznać, to Syntetyczna koncepcja modernizacji systemów informatycznych UM Wrocławia (wykonawca PRO-CONSULTING z Wrocławia). Zob: www.opcja.pop.pl/oprac2.pdf. Za to opracowanie, przy którym od momentu podpisania umowy do wystawienia faktury przez wykonawcę minęły tylko trzy tygodnie, gmina Wrocław zapłaciła 59,9 tys. zł. Proponuję zapoznać się z tym dokumentem także dlatego, że prawdopodobnie posłużył on jako uzasadnienie Uchwały Zarządu Miasta ?W sprawie rozpoczęcia modernizacji i rozbudowy systemu informatycznego w UM? (podpisanej 11 czerwca 2002 r. przez Prezydenta Stanisława Huskowskiego). Jest w nim także ciekawostka: prawie cały rozdział 5 to przepisane, a nawet skopiowane, duże fragmenty z rozdziału 2 opisanego powyżej opracowania firmy TERMKOM z Gliwic (umieszczone z boku strony numery podają numer strony dokumentu kopiowanego ? Zob: www.opcja.pop.pl/skopiowany.pdf). Czy na kopiowaniu cudzych tekstów innej firmy ma polegać syntetyczne opracowanie?
 
Wydatki Pełnomocnika Prezydenta na informatyzację próbowano ukrywać w różny sposób (więcej na ten temat w następnym numerze). O tych nieprawidłowościach informował Prezydenta Rafała Dutkiewicza w 2003 r. dyrektor Miejskiego Ośrodka Informatyki. W ?nagrodę?, jak zeznał w Sądzie?, został zwolniony z pracy z powodów ?organizacyjnych?.
 
O fatalnych skutkach prowadzonej ?modernizacji?. pisałem w 2004 r. na łamach ?Opcji?. Prezydent Rafał Dutkiewicz nie odpowiedział na zarzuty postawione w artykule. Podobno obraził się za poniższy fragment mojego artykułu z 2004 r.:
 
Za katastrofę finansów państwa czy samorządów większość ludzi obwinia rozrośniętą biurokrację. Zapomina się jednak o głównych sprawcach takiego stanu ? o politykach.
 
Jeden z bohaterów opowiadania Stanisława Lema uwalnia lud pewnej planety od biurokracji, wyrzucając ją w kosmos. Po ostatnim sukcesie Amerykanów (udane lądowanie na Marsie aparatury badawczej) niektórzy marzą, by biurokrację oraz większość polityków zapakować do dużej rakiety i wysłać na Marsa. A może, dla pewności, skierować taką rakietę jeszcze dalej?
Wyświetlony 4946 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.