czwartek, 25 luty 2010 11:21

Zapomniana konspiracja

Napisał

Właściwie nie zapomniana, lecz raczej przemilczana, bądź taka, o której w opracowaniach lat 1939-1945 mówi się mało lub mimochodem. Piłsudczycy!

 
Do września 1939 r. była to grupa bardzo znacząca w dziejach kraju. Owszem, po 1935 r., po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego, jego obóz polityczny, zwany rozmaicie, a w ostatnim okresie ? sanacją, uległ dekompozycji, czyli rozbiciu na rozmaite frakcje. Co prawda obóz ten nigdy nie stanowił zdecydowanej jedności organizacyjnej, w jego skład wchodziły rozmaite ugrupowania i organizacje, jednakże obóz belwederski, czy też sanacja, traktowany był jako jedna formacja. Ostateczny rozpad nastąpił jednak we wrześniu 1939 r. i w dalszych latach, w ciągu wojny.
 
Przyczyniło się do tego także przekonanie, że to rządzący w Polsce piłsudczycy winni byli klęski wrześniowej. Co prawda, Francja padła w 1940 r. po wcale nie dłuższym oporze niż Polska, lecz porównanie to nie zdjęło odium winy z piłsudczyków. Zapewne gdyby przed wrześniem jakakolwiek inna partia czy koalicja innych partii sprawowała władzę, efekt zapewne byłby ten sam. Ale do piłsudczyków przylgnęła ? moim zdaniem niesprawiedliwie ? wyłączna wina za wrzesień. Może przyczynił się do tego niefortunny, powiedzielibyśmy dziś, ?pijar? sanacji, prężącej według przeciwników, hasłowe muskuły, że mówiąc symbolicznie ?nie oddamy ani guzika? (wyjątkowo uproszczony i fałszywy symbol nadużywany przez przeciwników). Z drugiej jednak strony po wrześniu 1939 r. władza przeszła w ręce dotychczasowej opozycji, która ochoczo wzięła odwet na dotychczas rządzących. Łatwo, aż za łatwo było wskazać winnych klęski. Piłsudczycy stali się ?chłopcem do bicia?.
 
Gdy po wrześniu ukonstytuowały się władze na wychodźstwie i podziemne w kraju, w ich skład weszli przedstawiciele Narodowej Demokracji, Polskiej Partii Socjalistycznej, Stronnictwa Ludowego i najmniejszego z nich Stronnictwa Pracy. Tak zwana ?gruba czwórka? przejęła rządy. Nowe władze starały się izolować piłsudczyków od wpływów na życie polityczne i społeczne, nie dopuszczały ich do formułowania własnych, samodzielnych ocen, zwłaszcza odmiennych od obowiązującej interpretacji w wykonaniu ?grubej czwórki?, a podejmowanych przez piłsudczyków. Wyciszano je, przemilczano albo zagłuszano.
 
Acz z drugiej strony wielu piłsudczyków uczestniczyło w tworzeniu Służby Zwycięstwu Polski, Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej, działali w podziemnym wojsku, pełniąc często odpowiedzialne funkcje. Uczestniczyli też w działaniach politycznych, mianowicie w Delegaturze na Kraj. Były to tak znane postacie, jak gen. Kazimierz Sosnkowski, po śmierci Sikorskiego Wódz Naczelny, gen. Stefan Rowecki-?Grot?, komendant główny AK, gen. Tadeusz Pełczyński, szef sztabu AK, gen. Franciszek Pfeiffer, komendant Obwodu I Śródmieście Komendy Okręgu Warszawa-Miasto AK, a później dowódca 28. dywizji piechoty AK im. Stefana Okrzei (od 20 IX 1944), płk Stanisław Klepacz, uczestnik Powstania Warszawskiego, płk Stanisław Wielkopolan (AK), ppłk Stanisław Kamiński, walczący pod Monte Cassino, gdzie poległ (opisał go Melchior Wańkowicz w swojej książce), płk Adam Borkiewicz (AK), autor znanej książki Powstanie Warszawskie 1944. To tylko niektóre z nazwisk, wymienione tu ?spod dużego palca?, czyli z pamięci.
 
Był to więc dosyć masowy udział piłsudczyków w rozmaitych formach życia publicznego, zarówno na wychodźstwie, jak i w podziemiu krajowym. Jednakże był to indywidualny akces ludzi do tych struktur, a nie ich zgłoszenie jako przedstawicieli jakiejś swojej organizacji.
 
Owszem, powstawały i takie. Ostatecznie piłsudczycy stworzyli dwie swoje własne agendy, mianowicie Obóz Polski Walczącej (OPW) i Konwent Organizacji Niepodległościowych (KON), ale skonfliktowane ze sobą (pokłosie przedwojennej dekompozycji sanacji?) tak w założeniach ideologicznych, jak i w postrzeganiu praktycznych posunięć. Co najważniejsze jednak, ani OPW, ani KON nie weszły do struktur organizacyjnych podziemia. Starano się trzymać je w izolacji od głównych nurtów życia wojskowego (AK) i politycznego (rząd na wychodźstwie i Delegatura Rządu na Kraj). Poza tym obie organizacje piłsudczyków zgodne były w tym, że przeciwstawiały się poddawaniu wojska tendencjom politycznym, krytykowały tworzenie odrębnych formacji wojskowych przez ugrupowania polityczne. Wojsko, uważali, powinno być ponadpartyjne, służące całemu narodowi, a nie rozsadzane rywalizacją polityczną. Praktycznie stali na stanowisku podporządkowania się dowództwu ZWZ-AK, uznając je za siłę zbrojną będącą kontynuacją przedwojennego Wojska Polskiego. Nawiasem mówiąc, ułatwiał im to fakt, że wielu piłsudczyków łączyły bliskie więzi z wielu wyższymi oficerami AK.
 
Tę wielką lukę historyczną w znajomości aktywności piłsudczyków w czasie wojny uzupełnił dr Marek Gałęzowski. Spod jego pióra wyszły dwa obszerne tomy pod tytułem Wierni Polsce, nakładem wydawnictwa LTW (Warszawa 2005 i 2007) w serii Biblioteka ?Niepodległości?. Oba tomy tej książki są nadzwyczaj opasłe i niezmiernie ciężkie. Przeliczanie objętości książki, a właściwie każdego z tych tomów na wagę nie jest kpiną, lecz świadczy o bardzo rzetelnej i uciążliwej pracy autora, który włożył wiele czasu i wysiłku w napisanie tego dzieła, obszernego i starającego się powiedzieć możliwie wszystko na ten temat, by wypełnić wielką lukę w naszej historiografii, jaką była dosyć powszechna nieznajomość poczynań piłsudczyków w latach 1939-1945 (a właściwie 1947).
 
Tom pierwszy nosi podtytuł Ludzie konspiracji piłsudczykowskiej 1939-1947, a oprócz obszernego wstępu omawiającego ogólnie organizacje i działalność piłsudczyków w tych latach oraz zarys ich myśli politycznej, imponuje bardzo wielki zestaw biogramów osób związanych z tym obozem, od nazwisk znanych powszechnie po znacznie mniej znane, lecz odciskające swoje piętno w życiu publicznym kraju: wojska, wychodźstwa i podziemia krajowego. Ten zestaw to dla historyków zajmujących się tym okresem dziejów Polski wielki skarb, ale interesujący każdego czytelnika pragnącego wiedzieć coś więcej o tym czasie i działających wówczas ludziach: kim byli, jakie były ich drogi życiowe, jakie były ich dokonania.
 
Tom drugi ma podtytuł Publicystyka piłsudczykowska w kraju 1940-1946. Jest to też imponujący zestaw publikacji osób związanych z tym obozem (czy obozami), dostarczający materiału skrupulatnie zebranego przez autora. Zebranego z rozmaitych pism albo wydawanych nakładem OPW i KON, albo innych, w których pisali autorzy znajdujący się w kręgu zainteresowań dr. Gałęzowskiego. Wiele tych artykułów, tekstów czy publicystyki, jest szalenie ciekawych ? pozwalają lepiej zrozumieć koncepcje piłsudczykowskie głoszone w tym czasie. A także porównać je z koncepcjami innych obozów politycznych (ND, PPS, SL i SP). Ujawniają się tu podobieństwa i różnice, a przede wszystkim swoistość publicystycznej myśli piłsudczykowskiej. Niektóre z tych tekstów zaskakują wręcz aktualnością spostrzeżeń po dziś dzień, co świadczy o wielkim potencjale intelektualnym piszących.
 
Dopiero teraz dostajemy pełniejszy obraz konspiracji wojennej w Polsce. Obraz przysłonięty dotychczas ludźmi ?grubej czwórki? i ich publicystyką. Powinniśmy być wdzięczni dr. Markowi Gałęzowskiemu, że podjął się tego benedyktyńskiego zadania i doskonale je wypełnił, likwidując drastyczne niedopowiedzenia i białe plamy w naszej znajomości dziejów ojczystych.
 
Marek Gałęzowski, Wierni Polsce, t. I Ludzie konspiracji piłsudczykowskiej 1939-1947, Wydawnictwo LTW, Warszawa 2005, t II Publicystyka piłsudczykowska w kraju 1940-1946, Wydawnictwo LTW, Warszawa 2007.
 
Wyświetlony 5302 razy
Więcej w tej kategorii: « Kraina koszmaru Śmierć w Espoo »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.