Nr 11 listopad 2002

Nr 11 listopad 2002

 

W numerze:


niedziela, 19 grudzień 2010 17:22

Od redakcji

Napisane przez
11 Listopada to dzień wolny od pracy.
niedziela, 19 grudzień 2010 17:21

Polska na drodze do społecznej i politycznej katastrofy

Napisane przez
Najbardziej rozpowszechnionym wizerunkiem Polski jest przedstawianie jej jako przykładu wyjątkowo udanej transformacji z kraju komunistycznego, całkowicie podporządkowanego Sowietom, w wolny i niepodległy kraj o kapitalistycznej gospodarce wolnorynkowej. W rzeczywistości to historyczne zwycięstwo Polski nad jej odwiecznym wrogiem okazało się zwycięstwem pyrrusowym, w wyniku którego status sowieckiego wasala, jakim była PRL, zamieniony został na status kraju kolonialnego, całkowicie uzależnionego zewnętrznie, zarówno pod względem politycznym, jak i ekonomicznym.
niedziela, 19 grudzień 2010 17:20

Czy Polska jest skazana na podrzędność?

Napisał
Zapóźnienie cywilizacyjne Polski jest faktem. Dziesiątki koniecznych jak powietrze mostów, które w krajach wysokorozwiniętych byłyby oczywistą częścią pejzażu od stulecia, u nas pozostają w sferze planów. Na europejskiej mapie autostrad nasza ojczyzna jest niemal pustynią. Struktura zatrudnienia bardziej przypomina trzeci świat, niż Zachód – ten sam, na kształt którego niegdyś w istotnym stopniu wpływaliśmy.
niedziela, 19 grudzień 2010 17:17

Perypetie rejestracji komitetu wyborczego

Napisane przez
Przepisy regulujące rejestrację komitetów wyborczych są dosyć skomplikowane i czasami niejednoznaczne. Zwolennicy ogólnej proeuropejskiej linii nie mają jednak specjalnych problemów. Mogą liczyć na przychylność Krajowego Biura Wyborczego i Komisarza Wyborczego. Zupełnie inaczej jest w przypadku przeciwników obecnego układu politycznego. Każda wątpliwość oczywiście działa na ich niekorzyść. Czasami jednak ugrupowania takie sprostają wszystkim wymogom i złożą całą dokumentację zgodnie z obowiązującym prawem. Co wtedy może zrobić Komisarz Wyborczy? Może złamać prawo. Jakie są tego konsekwencje? Żadne. Sąd nie ustosunkuje się do zarzutów zawartych w odwołaniach i taki komitet wyborczy nie zostanie zarejestrowany. Tak miało to miejsce w przypadku Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia "Nie dla Unii Europejskiej".
niedziela, 19 grudzień 2010 17:16

Podhale - raj natury czy kombinat

Napisane przez
Za każdą nazwą stoi jakieś wyobrażenie. Określenia takie jak Podhale, Orawa, Spisz dźwigają bagaż przeróżnych znaczeń i skojarzeń, które nawarstwiały się w czasie. Większość obrazów, jakie w naszej wyobraźni wywołują te terminy, ma charakter niepoprawnie romantyczny. Taki wizerunek kształtował się od XIX w. i do dziś nie stracił swej mocy, choć przez dwa wieki ulegał licznym przeobrażeniom.
niedziela, 19 grudzień 2010 17:14

Europejska fabryka prawa

Napisane przez
Wejście Polski do Unii Europejskiej to pod względem prawnym prawdziwy Wielki Skok. Nie wiadomo tylko,  w którą stronę. By zostać przyjęta do UE, Polska musi zaakceptować tzw. acquis communautaire, czyli prawo wyprodukowane przez organy wszystkich trzech wspólnot europejskich (dawna EWG, Euroatom oraz Wspólnota Węgla i Stali - EWWiS) oraz przez Unię Europejską jako całość.
Komisja Europejska nie ma legitymacji demokratycznej, jaką mają rządy członkowskie państw Unii, jednakże jej głównym zadaniem jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa wspólnotowego (stanowionego przez Radę Ministrów i Parlament Europejski). Wymaga to wydawania rozporządzeń i dyrektyw ujednolicających przepisy działające w krajach wspólnotowych i regulujących często paradoksalne szczegóły (wyśmiewana wielkość prezerwatyw czy stopień wygięcia ogórków). To jest właśnie główna przyczyna powstania mitu o zbiurokratyzowaniu Komisji, który jednak ma pewne podstawy istnienia.
Popuśćmy wodze fantazji: gdyby w wyborach do Sejmu SLD otrzymało 38,5 proc. głosów, PiS tyle samo, PSL ? 8,6, Platforma ? 7,4 a Samoobrona ? 4,0, to działalność rządu i parlamentu stanęłaby pod znakiem zapytania i prawdopodobnie skończyłoby się na przedterminowych wyborach. Ale że taki układ uzyskały partie w wyborach do Bundestagu, to o przyszłość gabinetu Schrćder-Fischer nie należy się zbytnio martwić; co nie oznacza, że wynik wyborów i kampania spłynęły po Niemcach (i tamtejszych mediach) jak po kaczce!
W roku 1945 wiosna przyszła wyjątkowo gwałtownie i z niespotykaną dotąd mocą uderzyła w jeszcze uśpione zimą wschodniopruskie osady. Była to wiosna niepodobna do innych. Niosła w powietrzu zapach siarki i prochu, a wraz z nimi zapowiedź nieopisanego strachu, łez i krzyku rozpaczy. Była siłą nie pobudzającą do życia, lecz to życie gwałtownie niszczącą. Jej pierwszy impet runął jak grom z jasnego nieba na wieś Nemmersdorf, a zaraz potem utopił we krwi wszystkie wsie i miasteczka Niziny Pruskiej.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.