Nr 6/30 czerwiec 2004

Nr 6/30 czerwiec 2004

 

W numerze:


Czy istnieją jeszcze ludzie sukcesu, o których można pisać i mówić z pełnym przekonaniem o ich wyjątkowości? Tacy, których pozycja zawodowa, zdobyty majątek i środowiskowy prestiż budzą powszechny szacunek i uznanie, a nie zawiść? Czy w naszych czasach tylu wątpliwych karier i podejrzanych fortun, afer i skandali, istnieją jeszcze Polacy, których dałoby się, bez rozterek sumienia, przedstawiać z dumą ogółowi i wręcz stawiać ich za moralny wzór?
czwartek, 30 wrzesień 2010 08:07

Quo vadis ars?

Napisał
W 1999 r. w nowojorskim Brooklyn Museum miała odbyć się wystawa zatytułowana "Sensation", prezentująca prace młodych gniewnych artystów z Wielkiej Brytanii. Jednym z nadzwyczajnych dzieł, o którym głośno było, już zanim wzniesiono pierwsze toasty na wernisażu, był obraz Chrisa Offili, zatytułowany "Święta dziewica Maryja", przedstawiający gnomicznego stwora z przylepionymi do piersi odchodami słonia, otoczonego wianuszkiem wycinków z gazetek pornograficznych. Rzesze krytyków z otwartymi ustami czekały na ten cud ludzkiego geniuszu, który - przyznajmy otwarcie- nieskończenie przewyższał swoją subtelnością, wnikliwością, alegorycznością, kunsztem i nowatorstwem tego rodzaju etnocentryczne i reakcyjne knoty, jak "Madonna wśród skał" Leonarda czy "Widok Delft" Vermeera. Nie była to żadna drobnomieszczańska ugrzeczniona laurka, lecz pierwszorzędny przykład sztuki otwarcie zaangażowanej, dokonującej transgresji granic, formy, treści i sensu.
czwartek, 30 wrzesień 2010 08:00

Sztuka marnowania pieniędzy

Napisane przez
Z Iwarem Romankiem rozmawiają Roman Konik i Damian Leszczyński
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:59

Kultura a wolny rynek

Napisał
Gdyby nie istniało prawo własności, nie byłoby mowy o rozwiniętej kulturze. Potrzeby kulturalne pojawiają się u człowieka, ponieważ spełnione zostały potrzeby "niższego rzędu", jak się to czasem określa. Dzięki rozwojowi gospodarczemu i zaopatrzeniu w technologie (oraz kapitał, który te technologie wprowadza), człowiek może przeznaczać część zasobów na realizację innych pragnień. Pojawiają się potrzeby "wyższe".
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:56

Zdarzyło się w Deir Yassin...

Napisane przez
Była sobie w Palestynie wieś, mała ojczyzna 700 Arabów. Nazywała się Deir Yassin. Dobra wieś. Tubylcy uprawiali rolę, hodowali zwierzęta, wybierali wapień w kamieniołomie. Niektórzy pracowali w nieodległej Jerozolimie. Cicha, spokojna, w miarę zamożna osada. W pobliżu rozłożyła się żydowska kolonia Giv'at Sha'ul. Sąsiedzi żyli w zgodzie. Kupowano, sprzedawano. Lokalny handel. W przeddzień tragicznej wojny przedstawiciele obu społeczności zawarli porozumienie: ma być, jak było. Dowództwo Hagany w Jerozolimie zatwierdziło układ. Kto by tam interesował się skromnymi rolnikami i kamieniarzami. Niech sobie żyją, na zdrowie.
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:55

Odkrycie Europy

Napisane przez
Zasłużoną poczytnością cieszą się powieści Arturo Pérez-Reverte. Wśród nich Ostatnia bitwa templariusza. Bohaterem jest ksiądz "do zadań specjalnych" Watykanu ? trochę detektyw, trochę komandos. W trakcie misji wyobraża sobie, że bierze udział w bitwie pod Hattin. Słyszy tętent szarży muzułmańskiej konnicy. Rycerstwo chrześcijańskie topnieje po falowych atakach arabskich, wie, że jest po wszystkim, ale trwa do końca...
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:53

"Olędry" w XXI wieku. Przeszłość dla przyszłości

Napisane przez
W numerze 7-8/2002 "Opcji na Prawo" (lipiec-sierpień 2002 r.) został opublikowany mój artykuł Kolonizacja "olęderska" w Polsce ? niedoceniony fenomen. Fenomen zaczął być doceniany (być może, przyczynił się do tego w jakimś stopniu i wspomniany tekst). Powstało Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Kolonizacji Holenderskiej (nazwa robocza), powstaje fundacja. Jest to bowiem także dziedzictwo Rzeczypospolitej, które powinniśmy znać. Nie tylko dlatego, że wpisuje się ono w historię Polski. Także dlatego, że znajomość tej przeszłości może być pomocna dla przyszłości, np. przy projektowaniu wiejskich sieci osiedleńczych, ich lokalizacji, szacunku dla krajobrazu.
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:52

Zdradzona III Republika

Napisane przez
18 lutego w Lusace, stolicy Zambii, odbył się jeden z największych protestów w tym kraju od 1990 r. Czternaście lat temu Zambijczycy protestowali przeciwko likwidacji dotacji do żywności. Było to wyraźne poparcie dla socjalistycznego modelu państwa. Dwa miesiące temu wyszli na ulicę, by przeciwstawić się zamrożeniu płac w sektorze publicznym w bieżącym roku budżetowym. Związkowi przywódcy protestowali również przeciwko planowanej podwyżce podatków, ale to jeszcze za mało, by powiedzieć, że mają dość socjalizmu.
czwartek, 30 wrzesień 2010 07:51

Afrykańskie obrazki

Napisane przez
Łamanie języka Nowy adres (przeprowadziliśmy się) i nowe doświadczenie: nauka języka lokalnego. W opisywanym przypadku język się nazywa: NDEBELE. Na misji jest fajnie, bo jest nas trzech Polaków i "Rower", czyli Mateo z Indonezji (głupie przezwisko przywiózł z Harare, gdzie razem uczyliśmy się angielskiego). A "Rower" to już pół-Polak. Czyli jest nas 3,5 Polaków.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.