poniedziałek, 17 maj 2010 17:48

Blond diva i żebro Adama

Widzowie telewizji Puls zapewne nieraz mieli okazję oglądać program pod nieco - mówiąc delikatnie- pretensjonalnym tytułem "Żebro Adama". Jego formuła jest banalna, ale sprawdzona. Prezenterka programu rozmawia z zaproszonymi do studia kobietami o "tak zwanym życiu".
Zupełnie niedawno gościem audycji była pani ex-prezydentowa Jolanta Kwaśniewska, a zaraz po niej swoje życiowe losy widzom mogła przedstawić inna ex-, polityk w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, Małgorzata Niezabitowska. Audycja była, jak zwykle, wzruszająca, atmosfera rozmowy - ujmująca.

Od chwili, w której minister Dorn wypowiedział owo wstrząsające dla (łże)elity słowo (po raz pierwszy w wywiadzie dla "Dziennika", jeśli mnie pamięć nie myli), sporo wody w Wiśle zdążyło upłynąć. Szok dawno już minął warszawce et consortes, przestały nawet śmieszyć niewybredne dowcipy inspirowane wypowiedzią ministra, słowem: o wykształciuchach jakby zapomniano. Zapomniałem, przyznam, i ja.

poniedziałek, 17 maj 2010 17:44

Ruch Obrony Demokracji (im. Lwa Rywina)

Sam nie wiem, czym wytłumaczyć proklamowanie przez A. Kwaśniewskiego & company deklaracji założenia "Ruchu na Rzecz Demokracji" akurat 3 Maja.

środa, 05 maj 2010 18:23

Między wiarą a nadzieją

Przestał już wołać Dzwon Zygmunta, a na dziedzińcu wawelskim długi rząd żałobnych postaci składa kondolencje Polsce ? reprezentowanej w osobach marszałków Sejmu i Senatu, Premiera i Ministra Spraw Zagranicznych ? a także wyrazy współczucia nieopodal stojącemu trio Wnuczki, Córki i Brata. Dostojni Goście wpisują się do Księgi Pamiątkowej, rozchodzą się wojska, kardynałowie i biskupi. Przy mikrofonach i przed kamerami zasiadają interpretatorzy ? komentatorzy, którzy, wyposzczeni tygodniową żałobą narodową już spieszą nadrobić czas i jak najszybciej wyjaśnić nam sens i konsekwencje tych niesamowitych historycznych wydarzeń.

środa, 05 maj 2010 18:12

Metamorfozy i znaki

Po katastrofie prezydenckiego samolotu w pobliżu lotniska Siewiernoje pod Smoleńskiem i śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego obowiązki prezydenta przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który zarządził żałobę narodową. Zarządzenie to spełniło rolę czarodziejskiej różdżki.

środa, 05 maj 2010 17:33

Grecję wykończyły dotacje

Grecja jest kolejnym dowodem na to, że dotacje unijne pożytku nie dają i są bardzo szkodliwe. Mając wsparcie unijnych podatników, będący przy władzy, greccy socjaliści coraz bardziej rozpasali wydatki państwowe, co zakończyło się katastrofą.

Grecja uzyskała ogromną ?pomoc? finansową od Unii Europejskiej w ramach różnego rodzaju dotacji. Była największym beneficjentem unijnego budżetu. Od 1994 roku otrzymała od unijnych podatników łącznie dobrze ponad 100 mld euro, co dla takiego małego kraju jest olbrzymią sumą ? jak widać z opłakanym skutkiem. W latach 1994-99 na modernizację i rozwój sieci transportowej Grecja dostała w ramach unijnych funduszy strukturalnych prawie 20,5 mld euro. W latach 2000-2006 otrzymała około 25 mld euro dotacji z funduszy strukturalnych. Tyle samo przewidziano na lata 2007-2013. Do tego dochodzą dotacje rolne na poziomie około 2-3 mld euro rocznie (Grecja obok Irlandii jest największym beneficjentem dotacji rolnych w przeliczeniu na mieszkańca). Poza tym w ramach unijnego Funduszu Spójności w latach 1994-99 Grecja otrzymała prawie 3 mld euro, a w latach 2000-06 ? ponad 3 mld euro. W 2007 roku unijne transfery wyniosły 3,8 proc. PKB Grecji. Według danych Komisji Europejskiej w 2008 roku Grecja otrzymała od UE prawie 6,3 mld euro więcej, niż wpłaciła (w ramach składki) do unijnego budżetu. To ogromne pieniądze.

środa, 05 maj 2010 17:02

Krótko

Marek Król, wieloletni szef tygodnika ?Wprost", ostatnio jeden z jego publicystów, rozstać się musiał z redakcją. Ośmielił się bowiem obrazić majestat... Adama Michnika. Chciałoby się zapytać, kto w mediach pociąga za sznurki. Ale to w zasadzie głupie pytanie.

środa, 05 maj 2010 16:51

To kroczy postęp

Walka z krzyżem, gdy się raz zaczyna

Prawie 10 lat mełły młyny sprawiedliwości sprawę D. Nieznalskiej, plastyczki, która tak się wzruszyła losem chłopaków trenujących w siłowniach aż do bólu, że postanowiła zaprotestować, obrażając uczucia religijne chrześcijan. Broniła się, że nie miała takich intencji, ale przecież one nie podlegają ocenie sądu. Liczą się czyny, a ten krzyżoburczy był jednoznaczny i zapisany w kodeksie karnym. Niemniej gdańska sędzina okazała wspaniałomyślną wyrozumiałość. Przecież elementem instalacji ? oprócz zbezczeszczonego krzyża ? była również filmowa rejestracja kulturysty, ćwiczącego w siłowni, czego nie przekazywali dziennikarze. Praca była pomyślana jako symbol męki mężczyzny ? wywodziła sędzia, więc nie ma co mówić o winie artystki.

środa, 05 maj 2010 16:32

Polityczne perpetuum mobile

Rozum ludzki nie potrafi się uwolnić od wiary w to, że doskonałość jest osiągalna na tym świecie. Wiara ta momentami przeradza się w obsesję. Najmniej szkodliwym tego wyrazem są bajki, w których napotykamy nie tylko nieskazitelnie czyste królewny czy nieskończenie rycerskich rycerzy, ale również sakiewki bez dna, samonakrywające się stoliczki i krainy pieczonych gołąbków, ze znawstwem odmalowane przez Bruegla.

poniedziałek, 03 maj 2010 14:25

Socjalizm zwycięży!

Niektórzy twierdzą, że nie mamy na nic wpływu. Ani w skali globalnej, ani w lokalnej. Niezależnie od tego, jak dużo energooszczędnych żarówek wkręcimy, klimat i tak się ociepli, a Ziemię prędzej czy później trafi szlag. Możemy zacieśniać nasze więzy przyjaźni międzynarodowych, znosić kolejne granice, wydać wojnę stereotypom i uprzedzeniom, walczyć z nietolerancją i dyskryminacją, aby wszyscy stali się sobie bliscy jak bracia, a wszechświat i tak się będzie rozszerzał, wskutek czego mimo duchowej bliskości ostatecznie będziemy od siebie oddaleni o tysiące kilometrów. Możemy też dbać o siebie, podnosić własne kwalifikacje, doskonalić umiejętności, poznawać języki i kraje, być bardziej afirmatywni i progresywni, nowocześni i docześni, pojętni i majętni, a koniec końców i tak wszyscy pomrzemy. Gruda ziemi na twarz i koniec na wieki - jak mawiał poczciwy Pascal.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.