wtorek, 31 sierpień 2010 18:36

Procesy - O tolerancję dla mniejszości

Incydent w parku zmierzał do swojego naturalnego końca. Rzecz rozgrywała się na niewielkiej polance, skrytej za dorodnym rododendronem, w cieniu rzadko rosnących wysokich drzew. Kobieta nie stawiała już oporu, czekając tylko gniewnie na uwolnienie się spod realizującego się właśnie Alfreda K.

wtorek, 31 sierpień 2010 18:32

Wehikuł czasu

50 lat temu
Lenin i jego dzieło są wartościami niewymiernymi i w języku tak ścisłej nauki jak matematyka, która dla określenia różnych wielkości używa liczb różnego rzędu, znajduje swój odpowiednik wyłącznie w pojęciu nieskończoności, wyrażanym znakiem leżącej ósemki. Nie siląc się więc na bezskuteczne poszukiwanie przymiotników, które można by umieścić przy omawianiu Jego nieśmiertelnego czynu i Jego nieśmiertelnych płodów ducha ? uczcijmy pamięć Lenina przez możliwie pogłębioną analizę tego, co stanowi bezcenny skarb, jakim obdarzył On całą ludzkość. A tym skarbem jest przede wszystkim Jego nauka: leninizm ? twórcza kontynuacja nauki Marksa i Engelsa. Nauka ta była natchnieniem i busolą dla powstania i rozwoju awangardowej siły mas, która w rewolucyjnym zwycięskim szturmie obaliła zmurszałe bastiony zacofania społecznego dawnego samodzierżawia.
Leninizm ? życiodajne źródło społecznego rozwoju ludzkości, "Życie gospodarcze", 17 kwietnia 1955

Pracownicy Południowych Zakładów Obuwia w Chełmku postanowili, w ramach czynu festiwalowego, wzmóc prace nad oszczędnościową produkcją, racjonalniej wykorzystując surowiec. Podejmując to zobowiązanie, młodzi robotnicy z Chełmka, wystosowali do młodzieży zatrudnionej w innych zakładach branży skórzanej apel, wzywający do wzmożenia wysiłków celem oszczędniejszej i lepszej jakościowo produkcji.
Oszczędniej i lepiej, "Trybuna Ludu", 11 kwietnia 1955

wtorek, 31 sierpień 2010 18:30

Katalog sprzedaży wysyłkowej

Uwaga: cena nie obejmuje kosztów przesyłki pocztowej.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:54

Gnoza polityczna i sztuczne raje

Podobno Stalin zapytał kiedyś "Ile dywizji ma papież?", a kiedy usłyszał, że nie ma żadnej, żachnął się i doszedł do wniosku, że papieżem nie warto się przejmować. Wypowiedź ta świadczy nie tylko o tym, że sowiecki despota nie docenił roli Watykanu w kształtowaniu polityki światowej, ale że w ogóle opacznie pojmował funkcję religii. Potraktował ją jako wersję marksistowsko-leninowskiej ideologii, jej przywódców uznał zaś za podobnych do szefów "kompartii", dla których jedynym przekonującym argumentem jest siła.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:53

Krótko

Czołowi filmowcy polscy wystąpili pod adresem ustawodawców z bezczelnym żądaniem wprowadzenia specjalnego podatku dla finansowania ich dzieł. Oburza nie tylko sam fakt, ale i ultymatywny ton ich apeli. Filmowcy zapewniają, że gdy sypniemy im groszem, stworzą dzieła wybitne. Bez tego na ich wenę liczyć nie możemy.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:53

Wokół bezcennego spadku

Ledwo tylko pochowano Jana Pawła II, zaraz rozpoczęły się przepychanki o spadek, jak to bywa w przypadku licznych spadkobierców. Ponieważ Jan Paweł II w swoim testamencie wyraźnie napisał, że nie pozostawia własności, którą należałoby rozdysponować, rzeczy osobiste zaś polecił abp. Dziwiszowi porozdawać wedle uznania, to jest oczywiste, że przepychanki o spadek dotyczą wartości niematerialnych, a konkretnie – monopolu na interpretowanie "wskazań" zmarłego Papieża. Ten monopol jest towarem bardzo delikatnym; on się nie da ani pomacać, ani zważyć, ani zapakować, ale mimo to jest bardzo cenny.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:48

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

50 lat temu
W Hucie im. Lenina trwają gorące dni rozruchu i oddawania obiektów przemysłowych do użytku. Załoga Zjednoczenia Przemysłowego Budowy Huty oddaje do eksploatacji II Wielki Piec, drugi piec martenowski i potężną walcownię zgniatacz (...) Dobrze się stało, że właśnie w tym okresie wzmożonego wysiłku produkcyjnego kierownictwo Zjednoczenia i komórka partyjna nie zapomniały o najważniejszej obecnie sprawie ? o kosztach własnych (...) Obok bowiem ogromnych osiągnięć budowniczych Huty należy wskazać także na ich braki, wyrażające w realnych złotówkach jak drogo i nieekonomicznie budowano dotychczas wielkie obiekty przemysłowe (...) Załogi budowlane zjednoczenia niejednokrotnie analizowały przyczyny tych strat, wskazywały na ich źródła. Były to jednak akcje fragmentaryczne i nie obejmowały całokształtu spraw najważniejszych. Obecnie znalazły się w ogniu dyskusji konferencyjnej wszystkie najjaskrawsze wypaczenia procesu budowlanego, którym na imię: bezmyślność, niewłaściwe planowanie, marnotrawstwo, brakoróbstwo, niewykorzystanie pracy sprzętu i ludzi oraz nieusprawiedliwione opuszczanie pracy przez członków załogi.
Z konferencji partyjno-ekonomicznej budowniczych Huty im. Lenina, "Życie gospodarcze", 1.05.1955.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:23

Niewczesne skojarzenia albo Ślepowron jedzie do Moskwy

W trakcie stanu wojennego ukazywało się we Wrocławiu pisemko o wdzięcznej nazwie "Ślepowron pędzony pałą". Miało jak najbardziej nieoficjalny charakter i poświęcone było ciekawostkom z życia politycznego i towarzyskiego ówczesnej elity władzy, zwanej potocznie "juntą". Można było w nim przeczytać np. o tym, że wrocławskiego wojewodę Owczarka pogryzła suka albo że z kosmodromu Bajkonur wystrzelono w kosmos kosmonautę z bratniej Mongolii, ale omyłkowo wystrzelono go bez rakiety itp. Szata graficzna również była bez zarzutu, a logo pisma sprytnie połączone było z symbolami, które potrafiło odczytać wówczas każde dziecko: czarnymi okularami, czerwoną gwiazdą i milicyjną pałą.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:22

Okiem liberała (stronniczy przegląd prasy)

Nie ma to jak inicjatywa społeczna. "Gazeta Wyborcza" (nr 99/2005) kontynuuje swoją ważką akcję, romantycznie i patetycznie zatytułowaną "Tiszert dla Wolności", polegającą generalnie na selekcji jakiegoś przejmującego i doniosłego hasła zwracającego uwagę na istotny problem społeczny, a następnie wydrukowaniu go i noszeniu na rzeczonych koszulkach.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:21

Józef Piłsudski i epigoni

12 maja br. minęło 70 lat od śmierci Józefa Piłsudskiego. Mimo że w chwilach irytacji, które, zwłaszcza u schyłku życia, zdarzały mu się dość często, nazywał Polaków "narodem idiotów", większość nie tylko go szanowała, ale nawet ubóstwiała, przypisując mu zasługi trochę na wyrost. Dotyczy to zwłaszcza opinii, jakoby był "twórcą" polskiej niepodległości oraz jej "obrońcą"1 w roku 1920. Opinie te zostały jednak utrwalone dzięki sprawnej propagandzie, jaką potrafił rozwinąć obóz piłsudczykowski, a która trwa do dnia dzisiejszego w postaci tzw. legendy Marszałka.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.