poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:19

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

50 lat temu
Podstawą teorii perspektyw jest twierdzenie Makarenki, że "istotnym bodźcem w życiu ludzkim jest radość dnia jutrzejszego". Wychowawca powinien umieć zorganizować taką radość i przetwarzać ją w coraz bardziej złożoną "od najprostszego, prymitywnego zadowolenia do coraz głębszego poczucia obowiązku" Podkreślenie wychowawczej siły radości przeciwstawia się tradycyjnym poglądom opartym na założeniach religijnych, że nie radość, lecz cierpienie uszlachetnia, że wysiłek, rezygnacja z osobistego szczęścia składają się na "poświęcenie" i stanowią najlepszą drogę do doskonalenia moralnego. Te założenia, służące do usprawiedliwienia wyzysku, rozbrojenia klasy robotniczej, sprzeczne są z istotą moralności socjalistycznej, okazują się też zupełnie błędne w oświetleniu nauki Pawłowa (...) Jedność interesów jednostki i zespołu, indywiduum i społeczeństwa, jaka wynika z układu stosunków społeczno-ekonomicznych w ustroju socjalistycznym, pozwoliła Makarence dostrzec prawidłowy związek między radością a wysiłkiem zarówno jednostki, jak i zespołu.
Romana Miller, Znaczenie perspektywy w wychowaniu zespołu uczniowskiego, "Życie Szkoły", czerwiec 1955.

niedziela, 29 sierpień 2010 10:35

Okiem liberała

Odrzucenie projektu konstytucji europejskiej przez społeczeństwa Francji i Holandii wywołało wśród naszych uniofanatyków reakcje zbliżone do histerycznych.

niedziela, 29 sierpień 2010 10:34

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

50 lat temu
Od kilku tygodni odbywają się w spółdzielniach wybory nowych rad kobiecych, które istnieją już w znacznej większości zespołowych gospodarstw. W województwach rzeszowskim i łódzkim zebrania wyborcze zostały już zakończone. Prawie wszędzie przebiegały one na ogół sprawnie (...) Tematem często poruszanym na zebraniach jest zbyt mały jeszcze udział kobiet w zarządach spółdzielni. Uczestniczki wielu zebrań krytykują za to zarządy spółdzielni, które odsuwają od pracy niejednokrotnie najbardziej ofiarne i wartościowe kobiety.
"Trybuna Ludu", 10 lipca 1955

niedziela, 29 sierpień 2010 08:04

Okiem liberała (stronniczy przegląd prasy)

Monarchiści z "Pro Fide, Rege et Lege" (nr 2-3/2005) przedstawiają w najnowszym numerze swojego kwartalnika manifest ideowo-polityczny środowiska, zatytułowany, jak to zwykle u nich bywa, ze sporą dawką emfazy, Kontrrewolucja XXI wieku.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:06

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

OSTRE CENY ZA TĘPE ŻYLETKI
Pomocnicza spółdzielnia wielobranżowa w Wołominie, producent bakelitowych temperówek z żyletkowym ostrzem zgłosiła je do Komisji Kalkulacji Cen Ministerstwa Drobnej Wytwórczości celem ustalenia ceny. Tam oceniono temperówki wołomińskie na 5 zł sztuka. Państwowa Komisja Cen sumę tę zatwierdziła.
piątek, 20 sierpień 2010 11:31

Okiem liberała (stronniczy przegląd prasy)

W "Przeglądzie" (nr 39/2005) p. Bożena Umińska-"filozofka" (w zaświatach brzuchy Platona i Arystotelesa zgodnie zatrzęsły się ze śmiechu), "pisarka i poetka" (nawet Gabriela Zapolska załamała ręce), "feministka" (Mary Wollstonecraft przewróciła się w grobie) postawiła sobie następujące oto pytanie: Co bym zrobiła, gdybym została władczynią świata i miała władzę absolutną?.

piątek, 20 sierpień 2010 11:29

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

Finał konkursu kasjerek
OBSŁUGA KLIENTA W 30 SEKUND!

W Bydgoszczy odbył się finał Ogólnopolskiego Konkursu Kasjerek CZSS "Społem". Okazało się, że gdyby w szranki konkursów "na czas" stanęły wszystkie ekspedientki, być może byłby to kres sklepowych kolejek. Zadaniem finalistek było obsłużenie w możliwie najkrótszym czasie 5 klientów, z których każdy miał w koszyku co najmniej 10 różnych towarów i dysponował różnej wartości pieniędzmi, co zmuszało również do wydawania reszty. Najlepszą okazała się przedstawicielka "Społem" w Stargardzie Szczecińskim ? Jolanta Wasilewska, która na obsłużenia klienta potrzebowała 27,6 sek.; z regulaminową piątką kupujących uporała się w 2 min. 18 sek. Na kolejnych miejscach uplasowały się: Małgorzata Kosmala z Konina z czasem zaledwie o 4 sek. gorszym oraz Elżbieta Bełdycka ze "Społem" w Dobrym Mieście (woj. olsztyńskie) ? min. 24 sek. Pozostałe finalistki także potrzebowały więcej, jak 3 min. czasu na obsłużenie 5 klientów.

"Dziennik Ludowy", 15 listopada 1985
wtorek, 03 sierpień 2010 07:50

Okiem liberała (stronniczy przegląd prasy)

Jedna z moich ulubionych nawiedzonych feministycznych felietonistek Bożena Umińska (ach – gdzieżbym bez nich wyrobił wierszówkę...) z pasją dowodzi w "Przeglądzie" (nr 46/2005), że w Polsce po wyborach parlamentarnych krąży widmo faszyzmu czy też neofaszyzmu.

poniedziałek, 02 sierpień 2010 20:50

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

DLACZEGO PIWO JEST DROGIE?
W odpowiedzi na felieton "Jesienne piwo z łezką na dnie" Redakcja otrzymała list z Dolska, w którym Helena Kosowicz zapytuje: Jeżeli piwo przestało być alkoholem, zgodnie z poprawką do ustawy sejmowej o wychowaniu w trzeźwości, dlaczego człowieka, który golnie szklaneczkę piwa uważa się za pijaczynę? A ponadto dlaczego jest ono tak drogie? Na zakończenie listu dopisek: Pisze do Was długoletnia i być może najstarsza, bo 82-letnia korespondentka.
Piwo jest drogie nie tylko u nas. Cena detaliczna jednego litra piwa jest 6-krotnie wyższa od kosztów produkcji. Można by z tym się pogodzić, gdyby nie jedno "ale". Nie dotyczy to browarów o ustalonej renomie, które od wielu już lat produkują słynne marki piw. Browary mniej znane, by osiągnąć większy zysk, wycofują z rynku jedne gatunki piw i wprowadzają na ich miejsce inne, droższe, choć pod względem smakowym te same. Np. browar w Olsztynie już nie produkuje piwa "Warmińskiego", lecz "Warmiak", które o kilka złotych jest droższe. Jakość piwa pozostała bez zmian. Uderzył po kieszeni piwoszów również browar warszawski. Wprowadził on na rynek piwo "Warszawskie". Półlitrowa butelka kosztuje w detalu 60 złotych, podczas gdy znakomite "Królewskie" tylko 44. W lokalach gastronomicznych nalicza się 25-procentową marżę. Butelki "Warszawskiego" kosztują zatem prawie 100 złotych. Samowolę cenową browary tłumaczą koniecznością przestrzegania rachunku ekonomicznego. Wątpliwa to konieczność. W takiej sytuacji pozostaje szklanka mleka ? najtańsza i najzdrowsza.

"Dziennik Ludowy", 18 grudnia 1985
poniedziałek, 02 sierpień 2010 20:45

Wiadomości nieparlamentarne

 Goran Granic, gwiazdor chorwackiej drużyny piłkarskiej Hajduk Split tłumaczy, że przestał strzelać gole, bo się nawrócił. Piłkarz powiedział, że jest teraz całkowicie oddany Bogu, a to nie pozwala mu na stosowanie wcześniejszych metod gry. Bóg-Stwórca dał nam piłkę nożną nie po to, żeby stosować w grze nieuczciwe tricki, ale po to, by była dla nas zabawą i relaksem ? mówi piłkarz. ? Gdybym grał w taki sposób jak kiedyś, tzn. bardziej twardo i nie zawsze fair, to prawdopodobnie w tym sezonie mógłbym strzelić kilka dodatkowych goli.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.