Julian Drozd

Julian Drozd

czwartek, 30 wrzesień 2010 21:20

Może się upiecze

? Tutaj proszę zatrzymać, przejdę się kawałek.

Kierowca posłusznie zatrzymał lancię.
? Panowie też są wolni ? to było do ochrony.

czwartek, 30 wrzesień 2010 09:03

Gdynia, Ruiny i Zgliszcza

Bardzo dawno, gdzieś tak dwieście, trzysta lat temu, kacyk wioski położonej na atlantyckim brzegu Afryki zwoływał swoje plemię i rozkazywał napaść na wrogą wioskę. Dzięki temu po pierwsze można było zagrabić dobytek ruchomy, zwierzęta inwentarskie i drób, a po drugie można było nałapać wrogów. Wrogów sprzedawano białasom, którzy właśnie dopiero co przypłynęli wielką, skrzydlatą pirogą i zakotwiczyli nieopodal. Sprzedawano za godziwą cenę w perkalu, paciorkach, toporkach i innych wytworach zaawansowanych technologii XVII czy XVIII wieku. Następnie przy ognisku opiekano mięsiwo, wesoło tańczono przy wtórze muzyki: chór śpiewał oo-eee, e-o, oo-eee, e-o, a sekcja rytmiczna na wydrążonych pniakach dawała umm-umm, umm-umm (niech się śmieje, kto nigdy nie grillował i nie słuchał muzyki popularnej).

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:12

Wzorzec

Zazwyczaj telewizyjne audycje publicystyczne w połowie składają się z tak zwanego materiału. Tak było i w tym przypadku. Na ekranie monotonnie deklamował poseł-sprawozdawca z Platformy Wolności Lewicowej:

piątek, 24 wrzesień 2010 12:05

ADAM

We wrocławskim "Słowie Polskim" (4/5 sierpnia 2001) w dziale "Hyde Park" ukazała się notka następującej treści:
Ustanawiam nagrodę za najbardziej nieobiektywne przyprawianie gęby Unii Polityki Realnej i Januszowi Korwin-Mikkemu. Wręczenie nagrody nastąpi po zbiorach buraka pastewnego. Statuetka będzie wykonana z tegoż buraka, przyprawionego do smaku ostem.

piątek, 24 wrzesień 2010 09:28

Gdybnięcie definitywne (oby...)

Znakomite czytadła Toma Clancy'ego wyróżniały się w księgarniach czernią lakierowanej okładki i herbem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Później wydawnictwo Adamski i Bieliński wykorzystało ten sam pomysł na okładki książek Wiktora Suworowa (tym razem czerwone, z godłem ZSRS). Niestety, spowodowało to, że rewelacyjne dzieła historyczne wylądowały na półkach z literaturą sensacyjną...

Drogi Czytelniku!
Jeżeli pobiło Cię kiedyś dotkliwie sześciomiesięczne niemowlę albo zgubiłeś już jeden złoty róg, drugi Ci ukradli, a trzecim wydłubałeś sobie oko, to nie ma szczególnej potrzeby, abyś studiował niniejszy poradnik. Owszem, lektura dostarczy Ci ogromnej satysfakcji, bo miło jest przeczytać, że jest się samorodnym talentem.

Zobaczyć Neapol i umrzeć

Wśród licznych rzeczy, które mogą się należeć od życia jedną z droższych (a zatem lepszych) jest podróżowanie. Od dawna wiadomo, że wskazane jest zobaczyć Neapol i umrzeć ? oczywiście chodzi o śmierć głodową.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:07

Człowiek z balkonu

Będą się ludzie pytali, jak to się zaczęło, co mnie skłoniło, normalne: ciekawość, było nie było wydarzenie historyczne, nie zdarza się przecież codziennie, żeby taki Jasio Pamparampa obalał System, muszę zapisać choć jedno, dwa zdania, bo sam nie lubię takich, co to koloryzują, dziury w pamięci łatają zmyśleniami, w realu podwieźli służbową gablotą, a we wspomnieniach przez mury się drapią; no więc to było tak, że wróciłem z drugiej zmiany, dwudziesta druga trzydzieści pięć, żona czeka,

piątek, 20 sierpień 2010 11:33

Wszystko płynie

? Mordercy! ? miało być patetycznie.
? Mor-der-cy! Mor-der-cy! Mor-der-cy! ? naprawdę mogło być całkiem patetycznie.
wtorek, 03 sierpień 2010 08:01

Idy marcowe

I ty, Brutusie, przeciwko mnie? - Gajusz Juliusz Cezar zarechotał. Nieprzyjemnie zarechotał, z politowaniem zdolnym wpędzić w kompleks niższości lwa.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.