czwartek, 29 kwiecień 2010 20:14

Powrót do przeszłości

Napisane przez

Wynik wyborów przyjąłem jak koszmar, któremu towarzyszyło obezwładniające poczucie bezsilności.

 

Nie ma co ukrywać: ukradliśmy sobie marzenia o państwie, w którym obowiązywałaby sprawiedliwość, a prawo przestałoby służyć polityczno-biznesowym elitom oraz pospolitym przestępcom. Przeciwnicy IV RP w sposób fenomenalny zlikwidowali odstęp między informacją (i myśleniem) a propagandą. Dzięki ?wolnym i niezależnym? mediom, wybory wygrali szarlatani, umiejący poprawnie zdefiniować, o co toczy się gra. Osobiście nie mam złudzeń: nie była to żadna spontanicznie wyrażana sympatia dla Platformy czy jej lidera, lecz efekt medialnego oddziaływania określonych grup interesu, obawiających się kontynuowania PiS-owskiego programu naprawy państwa.

Cóż, żyjemy w epoce dominacji mediów, a prawda o naszym społeczeństwie bywa przerażająca. Przeciętnemu Polakowi skutecznie spacyfikowano część mózgu odpowiedzialną za krytyczną analizę i wnioskowanie. Karmiony medialną papką rodak obserwuje, co dzieje się dookoła, lecz nie stać go na refleksje, co może oznaczać fakt, że dzieje się akurat to. Można tylko żałować, że tak wiele osób nie odróżnia własnych ocen, opinii i sądów, od tych, które są im wpajane przez ?środki masowej komunikacji?, coraz powszechniej transponujące w ?środki masowej propagandy?. Okazało się też, że większości Polaków doskwiera brak charakteru.
Swoją drogą: nie bądźmy naiwni. Trudno wymagać od właścicieli Polsatu czy TVN-u obiektywizmu, skoro PiS obiecywało, że zamierza także im dobrać się do skóry, by skontrolować, skąd przemili panowie zarobili tyle pieniędzy, by stać ich było na wejście na rynek mediów elektronicznych i założenie telewizji. Czy ktoś zamierza jeszcze utrzymywać, że dorobili się na handlu chipsami i kasetach wideo?
Polaków najwyraźniej odmóżdżono niezwykle skutecznie, skoro postanowili ocalić postkomunistyczną oligarchię oraz jej fagasów, wykreowanych pod okrągłym stołem. To gorzka świadomość. Z wyborczej konfrontacji zwycięsko wyszły środowiska, dla których jedyną szansą przetrwania było zwycięstwo Platformy Obywatelskiej. Ludzie, którzy swoje pozycje zawdzięczają powszechnej patologii, uczynią teraz wszystko, aby zablokować i cofnąć reformy zapoczątkowane przez PiS.
Swoiście symptomatyczne są także reakcje zagraniczne. Cieszyłbym się, gdyby po ogłoszeniu wyniku wyborów tak Rosja, jak i Niemcy wyraziły niezadowolenie z dokonanych przez Polaków rozstrzygnięć ? co oznaczałoby, że w dalszym ciągu obawiają się naszych aspiracji. Tymczasem docierające z obu stron komentarze świadczą, że oba te kraje nie mogą nacieszyć się z upadku rządu Jarosława Kaczyńskiego. Mogę wytłumaczyć to tylko w jeden sposób: najpewniej oceniają, że odtąd w negocjacjach z Polską znacznie łatwiej im będzie realizować własne interesy.
(?)
Krzysztof Ligęza

Wyświetlony 5215 razy
Więcej w tej kategorii: « Pastorałki u żłóbka I po wyborach »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.