sobota, 01 maj 2010 11:27

Radujmy się z wyborów!

Napisał

W chwili, kiedy piszę te słowa, dokładne wyniki bachanaliów demokracji nie są jeszcze znane. Niemniej wiadomo już, kto konkretnie w demokratycznych igrzyskach wyszarpał dla siebie największy ochłap, złożony z diet, stołków, dotacji wyciśniętych z podatników i innych łupów.

 

Przypuszczam, że nastroje wśród przeciwników Republiki Okrągłego Stołu są, delikatnie mówiąc, oklapnięte. W parlamencie nie zasiądzie ani jeden człowiek o twardym kręgosłupie, skazany na uprawianie swoistego misjonarstwa w ideowych, a zatem w demokracji marginalnych, ruchów w rodzaju NOP czy UPR. Zwycięska partia ? koteria dobrze-myślących modnisiów, przekonanych o potrzebie szczepienia w Ciemnogrodzie wzorców z przodujących państw zachodnich ? wkrótce przystąpi do ?przywracania normalności?, zburzonej ponoć przez jej poprzedników u steru rządów (Przypomnijmy: pod hasłem Przywróćmy normalność ? zniszczoną jakoby przez rzekomych ?radykałów? ? w 2001 r. powróciła w Polsce do władzy komuna.). Perspektywa na pierwszy rzut oka niezbyt przyjemna dla kogoś, kto już zbyt długo znosić musi rządy pieczeniarzy tworzących liberalno-demokratyczną klasę polityczną. Ja tymczasem, spoglądając na zaistniałą sytuację z pozycji reakcyjnych i antydemokratycznych, powiadam: radujmy się z wyniku wyborów! Dzięki nim wszystko na powrót staje się jasne. Wszystko ? czyli co następuje:
Władzę obejmuje ugrupowanie szczerze oddane temu, by wreszcie ?zeuropeizować polski zaścianek?. W przeciwieństwie do kamaryli p. Kaczyńskiego, nie będzie się bawić w pozorowanie patriotyzmu czy religijności ? i bardzo dobrze. Okaże się za to nad wyraz dbałe o swoją nieposzlakowaną opinię u brukselskich, berlińskich i paryskich architektów ?zjednoczonej Europy?. Wezwane przez nich do wprowadzania w kolejnych dziedzinach ?wspólnych europejskich standardów? i ?poparcia interesu europejskiego? przeciw narodowym egoizmom, posłusznie rzuci samozwańczej Europie na pożarcie resztki suwerenności państwa polskiego (bo suwerenność jako taką zdążyło uroczyście odrzucić najpóźniej w 2003 r.). I to nie za pieniądze, lecz ze strachu przed możliwością ogłoszenia ich kraju ?Iranem Europy?, a także ? jeszcze bardziej ? zamknięcia europejskich salonów przed ?politycznymi awanturnikami?. Polsce zagrozi tym samym degradacja do roli Priwislanskiego Kraju Brukseli bądź Berlina.
(?)
Adam Danek


 
Wyświetlony 3936 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.