środa, 05 maj 2010 20:36

Kontrast

Napisane przez

Dawno, dawno temu byłem w Sopocie na spotkaniu z największym himalaistą Jurkiem Kukuczką. Były opowieści i niesamowite zdjęcia, ogólne odczucie że to zabawa dla wybranych. I naprawdę trzeba te góry kochać, żeby się tak męczyć. Potem były pytania. Jedno z nich brzmiało mniej więcej tak: ?Tyle pan opowiada o koszmarnej pogodzie i okropnych warunkach ? a zdjęcia takie ładne??. I wtedy usłyszałem największą lekcję fotografii: ?Bo zdjęcia, proszę pani, robi się wtedy kiedy jest ładna pogoda?.

 

W Afryce trudno zrobić fajne zdjęcia. Bo pogoda jest za ładna. Słońce pali kolory tak mocno, że na zdjęciu zostają tylko czarne dziury cieni i blada reszta. Najlepiej zdjęcia robić rano (przez godzinę od wschodu słońca) I wieczorem (ostatnia godzina światła jest najlepsza). Jeśli słońce (przez większą część roku) wschodzi o szóstej rano i zachodzi o szóstej wieczorem ? wszystko staje się proste i świetlnie przewidywalne. Reszta dnia to kontrast. Za dużo kontrastu.

Afryka/Zimbabwe/Plumtree to kraina kontrastów. Nawet jeśli to źle wychodzi na zdjęciach, to bez zdolności łączenia tych przeciwieństw nigdy nie poczujemy, o co tu tak naprawdę chodzi. Nie będę pisał o rzeczach banalnych, jak na przykład kontrast biedy z bogactwem, będę pisał o kontraście fotograficznym raczej, który zamienia ciemny szary na czarną dziurę, delikatny róż na krwistą czerwień, a jasny szary na białe nic.

W ostatnich dniach dostałem kilka SMS-ów. Dzwonili też znajomi i starali się pocieszać w związku z tragedią pod Katyniem. Niektórzy nawet wiedzieli, co to jest Wawel (Halo, padre, condolences on the death of you president in Pol. I have very gud pigs 4 sale. Will slaughter them professionally. Place an order). Dostałem przykład kontrastu myślenia. Tutaj się myśli krótkodystansowo, przede wszystkim: myśli się wciąż, jak dożyć do wieczora (kiedy znów będzie ładne słońce do zdjęć). Tu nie ma czasu na sentymenty, historyczne dywagacje i mrzonki o przyszłości. Tu jest tu i teraz. Jak się nie schowasz przed słońcem, to cię spali. I nieważne, czy masz plany na przyszłość albo bogatą przeszłość. Czasem to nas zadziwia (już coraz rzadziej przeraża). Ale logiki właściwie temu odmówić nie można.

Kiedyś w jakiejś rozmowie w parafii wyszło, że jeden kolega jest oburzony biciem kobiet ? a inny kolega zwrócił mu uwagę, że jest hipokrytą, bo sam go widział w takiej haniebnej akcji ? ten pierwszy odpowiedział: No tak, ale to była żona!

(...)

Wyświetlony 1390 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.