poniedziałek, 17 maj 2010 17:57

Powtórka z najnowszej historii

Napisał

Zniesienie cenzury w Polsce wiosną roku 1990 oznaczało wolność słowa, lecz nie równoprawną swobodę jego głoszenia.

Media elektroniczne do niedawna pozostawały w niemal wyłącznej dyspozycji obozu postkomunistycznego. Na progu przemian ustrojowych obóz ten uprzywilejował pokrewne sobie środowiska lewicy, związanej wówczas z Solidarnością, co przyniosło długotrwałe zdominowanie rynku prasy. W efekcie zarówno stronniczy obraz współczesności, jak i historii najnowszej mógł być kreowany niemal tak skutecznie, jak w czasach informacyjnego monopolu.
Wspólnym sukcesem propagandystów ?Polityki?, ?Trybuny?, TVP i ?Gazety Wyborczej? jest m.in. upowszechnienie wypaczonego obrazu PRL-u i pozytywnej oceny stanu wojennego, którego twórców namaszczono nawet na ludzi honoru. Próba opisu minionych kilkunastu lat, tym razem przez historyka nienależącego do ulubieńców ?Salonu?, mogła rodzić obawę zwycięstwa pokusy nadreprezentowania racji strony niedysponującej środkami przekazu porównywalnych rozmiarów. A jednak praca Antoniego Dudka zaskakuje powściągliwością ocen. Dążenie do bezstronności jest wręcz uderzające. Autor zadał sobie sporo trudu, starając się przytoczyć pozytywne akcenty działalności polityków, których bilans ?zasług? wygląda fatalnie. Mało dowiadujemy się o takich składnikach życia politycznego, jak jego związki ze zorganizowaną przestępczością, korupcja czy afery gospodarcze. Prawdopodobnie nad tymi aspektami autor się nie rozwodził, gdyż wchodzące w ich zakres zjawiska nadal skutecznie są ukrywane za mgłą tajemnicy. Antoni Dudek nie pomija za to faktów skazanych przez media na zapomnienie. A sporo jest takich, które wiele mówią o jakości ludzi, niedawno uprzywilejowanych honorem rządzenia Polską. Dzięki temu przypominamy sobie, że w czasie, gdy Tadeusz Mazowiecki tłumaczył konieczność zaciskania pasa, w budżecie na rok 1990 przeznaczył sześć miliardów zł na działalność Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk. Wśród dzisiejszych ?obrońców zagrożonej demokracji? wielu jest ówczesnych zwolenników utrzymania cenzury. Przypomnieć sobie też możemy wypowiedzi Jacka Kuronia i Aleksandra Halla, opowiadających się za wysłaniem milicji przeciw studentom domagającym się zwrotu mienia przywłaszczonego przez PZPR. A lista ?dokonań? Lecha Wałęsy tym, co je zapomnieli, uświadomi, jak dalece błędny może być wybór poczyniony przez większość obywateli. Surowe fakty prowadzą też do wniosku, że służby specjalne III RP swym składem osobowym tylko w minimalnym stopniu różniły się od peerelowskiego tajnego aparatu terroru. Z kolei wykwit tysięcy spółek nomenklaturowych, żerujących na narodowym majątku, już na starcie przemian ustrojowych pozwala ten proces określić jako swoistą prywatyzację państwa komunistycznego.
Podsumowanie wydarzeń z lat dopiero co minionych, których główni twórcy nadal odgrywają pierwszoplanowe role, wydawać by się mogło zadaniem raczej dla publicysty, niż historyka. Książka Antoniego Dudka potwierdza jednak słuszność zdania Cypriana Norwida, że przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej.

 

A. Dudek, Historia polityczna Polski 1989-2005, Wydawnictwo Arcana, Kraków 2006
Wyświetlony 2936 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.