niedziela, 30 maj 2010 09:41

Pius XII antykomunistyczny Kapelan Zachodu

Napisane przez

Pius XII jest prócz Jana Pawła II najbardziej znienawidzonym przez zielono-różowo-czerwony salon papieżem w historii. Postępowcy od lat wypisują o nim najróżniejsze brednie, utwardzające wizerunek papieża-faszysty. Głównym zarzutem w stosunku do Jego Świątobliwości była rzekoma akceptacja polityki Hitlera i wspieranie "faszystowskiego" reżimu obrońcy katolicyzmu generała Franco. Pamiętając o tym, jak świat uwielbia czerwonych dyktatorów i nienawidzi bohaterów takich jak Pinochet, trudno się dziwić negatywnemu postrzeganiu Eugenio Marii Giuseppe Giovanni Pacelliego, który jako jedyny papież w historii ekskomunikował katolików wstępujących w szeregi partii komunistycznych.

 

Nazista przyjacielem Żydów?

Pacelli, zanim zasiadł na Piotrowy Tron, był nuncjuszem apostolskim w Niemczech. Jego wybór był niewątpliwie Boską interwencją, któż inny bowiem w czasie II wojny światowej mógłby być lepszym papieżem niż człowiek znający realia Niemiec lat 30. XX wieku? To właśnie on był autorem słów wygłoszonych w orędziu radiowym wielokrotnie powtarzanych później przez papieży w momencie zagrożenia konfliktem zbrojnym ? Niczego nie traci się przez pokój, ale wszystko można utracić przez wojnę. Po najeździe Hitlera i Stalina na Polskę, papież musiał bezradnie się przyglądać niszczeniu przez dwa bezbożne reżimy katolickiego kraju. Już 20 października wystąpił on przeciwko nazizmowi, publikując encyklikę Summi pontificatus, w której pisał: Krew tysięcy ludzi, nawet tych, którzy nie brali udziału w służbie wojskowej, a jednak zostali zabici, zanosi bolesną skargę, zwłaszcza w Polsce, która przez swoją niezłomną wierność dla Kościoła (...) ma prawo do ludzkiego i braterskiego współczucia całej ludzkości i (...) czeka upragnionego dnia, w którym, jak tego domagają się zasady sprawiedliwego i prawdziwie trwałego pokoju, wyłoni się wreszcie zmartwychwstała z owego potopu, który się na nią zwalił. W przeciwieństwie do dosyć ?politycznie poprawnej? i wyważonej encykliki Mit brennender Sorge, Summi pontificatus nie mogła być czytana w Niemczech z ambon. Hitlerowcy, by nie drażnić za wcześnie niemieckich katolików, zezwolili jedynie na propagowanie ocenzurowanej wersji, gdzie słowo ?Polska? zastąpiono słowem ?Niemcy? (sic!). Oczywiście, incydent ten od razu w swojej propagandzie wykorzystali czerwoni, przekonując, że papież popiera politykę Hitlera. Jakiekolwiek słowa protestu Piusa XII, Niemcy skrzętnie ukrywali przed opinią publiczną. Nie jest więc prawdą, że papież bał się otwartej krytyki naszych zachodnich sąsiadów. Oscar Halecki w swej pracy ?Eugeniusz Pacelli. Papież pokoju? opisał spotkanie w 1940 roku Piusa XII z von Ribbentropem w Watykanie. Von Ribbentrop rozpoczął natychmiast przydługi i agresywny wykład o niezwyciężalnej Trzeciej Rzeszy, niechybnym zwycięstwie narodowego socjalizmu i daremnym trwaniu papieża po stronie wrogów Fürera, którzy zdaniem ministra skapitulują przed końcem roku. Pius XII słuchał cierpliwie i spokojnie aż do samego końca. O żadnych propozycjach pokojowych jakiegokolwiek rodzaju nie wspomniano nawet pośrednio w trakcie wizyty. W końcu papież otworzył na swym biurku ogromny rejestr i doskonałą niemczyzną zaczął wyliczać długi szereg prześladowań wymierzonych przez Trzecią Rzeszę przeciw poszczególnym obywatelom w Polsce, podając datę, miejsce i dokładne szczegóły każdej zbrodni. Von Ribbentrop uznał za stosowne zakończyć audiencję. Innym problemem papieża była ochrona Rzymu przed zniszczeniami wojennymi. Papież przez długi czas starał się powstrzymać Mussoliniego od przystąpienia do wojny. Jego wsparcie dla reżimu Duce nie było ukłonem w stronę faszyzmu, jak przekonują lewacy, a zwykłą zapobiegliwością. Swoją dezaprobatę dla sojuszu Mussoliniego z Hitlerem Pacelli dobitnie wyraził wyjeżdżając z Rzymu, gdy miasto to odwiedzał niemiecki dyktator. Papież nie mógł ścierpieć widoku nazistowskich flag wiszących na Koloseum i innych historycznych budynkach. Popularnym zabiegiem komunistów w celu zniesławienia Pacelliego było szerzenie kłamstw o jego rzekomym antysemityzmie. Wizerunek papieża jako krwiożerczego oponenta Żydów przetrwał do dnia dzisiejszego. Rzadko się mówi, że w 1943 roku na wieści o masowej eksterminacji Żydów Pacelli natychmiast zaangażował się w organizowanie działalności charytatywnej, a komnaty watykańskie i liczne klasztory służyły jako schronienie dla prześladowanych Żydów. W radiowym przemówieniu na Boże Narodzenia Pius XII wyraził ubolewanie, że: Setki tysięcy ludzi skazanych jest na śmierć tylko z powodu swej przynależności narodowej lub pochodzenia. Opinia publiczna poniekąd słusznie zarzucała mu mało zdecydowaną krytykę działań niemieckich oprawców. Postawę papieża wyjaśnia jednak jego rozmowa z ambasadorem Włoch Dino Alfierim, podczas której oświadczył: W obliczu straszliwych wydarzeń w Polsce musimy wyrazić potępienie dla takich spraw. Przed ostrzejszym wypowiedzeniem się o tym powstrzymuje nas tylko świadomość, że pogorszylibyśmy jeszcze sytuację tych nieszczęśników. Papież obawiał się, że mocniejsze potępienie prześladowań doprowadzi do powtórki sytuacji z Holandii, gdy po oficjalnym proteście biskupów, naziści zintensyfikowali mordowanie nawet ochrzczonych Żydów. Konsekwencją tego była śmierć w obozie koncentracyjnym m.in. zakonnicy Edyty Stein. Po wojnie wiele organizacji żydowskich kilkakrotnie dziękowało papieżowi za niezłomną postawę. Żydowski historyk Pinchas Lapide oceniał liczbę uratowanych na 850 tys osób. Gdy Mussolini został pozbawiony władzy, Hitler obarczył winą za to Piusa XII i zamierzał zająć Watykan. Pacelli w obawie przed porwaniem przygotował nawet bezprecedensową rezygnację z tronu papieskiego. Jak pisze w swojej książce ?Światowa potęga Watykanu? niemiecki watykanista Ludwig Ring- Eifel, Państwo Watykańskie podjęło praktyczne przygotowania na tę sytuację i wzmocniło nieliczne siły. Na koronie murów ochronnych otaczających Watykan zamontowano druty kolczaste, aby w ten sposób podwyższyć nieco przeszkodę dla wszelkich intruzów. Na wypadek nagłej ewakuacji szefowie dykasterii kurii musieli mieć gotowe walizki: jedną w biurze i drugą w swoim mieszkaniu. Archiwa watykańskie zostały zamknięte dla osób z zewnątrz, a sekretne materiały urzędnicy ukryli za marmurowymi płytami. (...) Poprawiono wyposażenie Gwardii Szwajcarskiej w broń, dając jej nowoczesne karabiny i pistolety. W takiej sytuacji trudno podejrzewać Piusa i Hitlera o przyjaźń.

 

(?)
Łukasz Adamski

Wyświetlony 3668 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.