środa, 02 czerwiec 2010 11:21

Być jak Brudny Harry

Napisał

Jakiś czas temu przez media przetoczyła się debata dotycząca przemocy młodocianych. Wszystko zaczęło się od zdarzenia w Lublinie, kiedy to grupa nastolatków pobiła i poraniła studenta, wysyłając go na ostry dyżur. Zastanawiano się, czy można było tego uniknąć i czy nasze podejście do młodzieży nie jest zbyt brutalne. Może powinniśmy zrezygnować z kar i zamiast nich podsuwać smakołyki: pączki, marihuanę i piwo? A może po prostu młodzież trzeba zrozumieć i przytulić? A jak zacznie kąsać to, kto wie - uśpić?

 

Propozycji było wiele. Psycholodzy wskazywali na niedopatrzenia ze strony rodziców, socjolodzy mówili o czynnikach środowiskowych, ekonomiści marudzili o ubocznych efektach wolnego rynku i globalizacji, a moralizatorzy narzekali na brutalną rzeczywistość. Organistów było wielu, ale żaden nie śmiał zagrać przy Jankielu. Tak czy owak wszyscy się wypowiedzieli, zarówno ci, którzy młodzież taką widzieli tylko w przejściu podziemnym między jedną konferencją poświęconą prawom człowieka a drugą, oraz ci, którzy być może z ową grupą spotykają się na co dzień i muszą im wycierać zasmarkane noski. Wszyscy odegrali swoje role i ze szczerego serca zaproponowali, żeby dzieciaki włączyły się w ciąg marszów przeciw przemocy, bo przecież nic tak nie minimalizuje agresji, jak włóczenie się po mieście w godzinie szczytu.

Nikt natomiast nie zapytał się, co w tym czasie robiła bandycka ferajna, dla której zabawą jest skopanie komuś twarzy, odbicie nerek czy wybicie zębów. Oto ci biedni, skrzywdzeni przez ?system? dilerzy, pedofile, antyglobaliści i tego typu ?odmieńcy?, za pomocą których Herbert Marcuse chciał robić spóźnioną rewolucję. Czym to się skończy? Przede wszystkim wszyscy będą mieli uciechy po pachy, podobnie jak kibice oglądający jajogłowych debatujących nad kondycją polskiej piłki nożnej. Skuteczne wychowanie nie polega na tym, że głaskanie po głowie będzie dozowane: oprócz głaskania, trzeba jeszcze wytargać ucho. A na to mało kto się odważy.
Co więc można zaproponować? Kurację. Krótką, choć bolesną. Szczepionka ? łatwe rozwiązanie trudnego problemu. Na czym polega szczepionka? Na wprowadzeniu szkodliwych substancji w wersji znośniej dla organizmu... No właśnie ? brakuje nam najbardziej powszechnych szczepionek ? przeciw przemocy, brakowi rozsądku, nieuprzejmości i tym podobnym zwyrodnieniom.... I tu pojawia się Brudny Harry. Z wielką strzykawką przeciw zarazkom. W końcu chodzi tylko o wytworzenie antyciał. Politycznych bądź ideologicznych.
(?)
Damian Leszczyński

Wyświetlony 4949 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.