środa, 02 czerwiec 2010 12:04

Nowe zniewolenie

Napisał

Za największy sukces ludzkości w XX w. często przyjmuje się pokonanie systemów totalitarnych. Nie oznaczało ono jednak odejścia w przeszłość reguł krępujących wolność jednostki i zarazem odzierających ją z poczucia bezpieczeństwa. Niemal na każdym kroku spotykamy się z przeróżnymi, z punktu widzenia uczciwego obywatela żadną logiką nie uzasadnionymi, uwarunkowaniami. Często wręcz niepostrzeżenie ograniczenia te mnożą się na obszarach kolejnych dziedzin. Zdają się też być owocem jakiejś uniwersalnej prawidłowości, czegoś w rodzaju ukrytego mechanizmu, osaczającego coraz mniej czytelną gęstwiną zmieniających się jak w kalejdoskopie norm, kodeksów i coraz bardziej pokrętnych ich wykładni.

 

Konia z rzędem temu, kto, prowadząc dziś nawet nieskomplikowaną działalność gospodarczą, jest pewien, że nie narusza żadnego z tysięcy paragrafów, którym uruchamiając jakikolwiek biznes ? automatycznie zaczyna podlegać. Korzystanie ze standardowej obsługi prawnej dawno przestało wystarczać. Zmieniające się bez przerwy przepisy podatkowe, do tego mogące być rozmaicie interpretowane przez różne urzędy, rozwiewają złudzenia, że ktokolwiek czegokolwiek może tu być pewien. Jest to, oczywiście, antygospodarcza granda i dowód na to, że państwo nie pełni przynajmniej niektórych ze swych podstawowych funkcji. Dla kreatorów takiej rzeczywistości to jednak sprawa co najwyżej drugorzędna. Grunt, by ?obywatel? nie był w stanie ogarnąć monstrualnej ilości prawideł, do których teoretycznie obowiązany jest się stosować. Celem jest ustawienie odpowiednich relacji między państwową machiną a jednostką. Maksymalizowanie nieczytelnych regulacji nie jest przypadkiem. Służy odzieraniu ze zdolności do zabezpieczenia się przed błędem, mogącym skutkować zmieleniem w trybach prawno-urzędowego monstrum. Los Romana Kluski jest tylko jednym z bardziej spektakularnych przykładów, a przyznane twórcy ?Optimusa? groteskowe ?odszkodowanie? to czytelny sygnał, że biurokratyczna machina, nawet po dokonaniu spustoszeń najbardziej krzywdzących i jednoznacznych, może się swoim ofiarom śmiać w żywe oczy.

Podejmujący działalność na własny rachunek służy społeczeństwu już choćby przez fakt zwolnienia wspólnoty z wszystkich finansowych obciążeń, jakie wiążą się z zatrudnieniem każdej osoby w ?sferze budżetowej?. Zarazem jest potencjalnym źródłem dochodów podatkowych i miejsc pracy dla kolejnych obywateli. W krajach rządzonych nie przez satrapów, lecz ludzi obdarzonych odpowiedzialnością i wyobraźnią, wysiłek taki jest doceniany, a nawet, w celu propagowania postaw aktywnych, nagradzany. W Polsce marzeniem wielu mniejszych i większych ?prywaciarzy? jest ucieczka z labiryntu koncesji, formularzy, inspekcji, prawnych rozwiązań szczegółowych i ich kolejnych nowelizacji. Doświadczeni szykanami którejś z kilkunastu instytucji kontrolnych marzą o tym, by znaleźć jakąś, wolną od podobnych trosk, państwową ?posadę?.
Okazuje się jednak, że nie tylko gospodarka funkcjonuje w realiach natłoku urzędów, paragrafów, procedur. Doczekały się one znaczącej nobilitacji także w wielu innych miejscach, np. w szkołach. Jeśli niektóre wprowadzone w oświacie rozwiązania uznać można za godne uwagi, to w żadnym wypadku nie powinny one jednak zyskiwać rangi siłą rzeczy umniejszającej to, co najważniejsze ? nauczania i wychowania. A skoro gros kursów dla nauczycieli wiąże się nie z metodyką czy rzeczywistym podnoszeniem zawodowych kwalifikacji, lecz egzaminacyjną statystyką, sprawami proceduralnymi czy tzw. pomiarem dydaktycznym ? nauczyciel formowany jest nie jako przewodnik kolejnych pokoleń, ale jako jeszcze jedno ogniwo urzędniczego łańcucha. Jego pracy towarzyszą zaś kolejne fale legislacji, tylko w części dające się wytłumaczyć troską o jakość edukacji...

 

(?)
Artur Adamski

Wyświetlony 5792 razy
Więcej w tej kategorii: « Król i prymas Dobrze się zaczyna... »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.