poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:34

Ojciec amerykańskiego indywidualizmu

Napisane przez

Z wielką wprawą posługiwał się piórem, tworząc wysublimowane, w sensie estetyki języka, eseje. Nie ograniczył jednak swojej aktywności li tylko do tworzenia pięknych fraz. Ważne były dla niego także kwestie społeczno-polityczne i religijne. Na każdym polu swej działalności był skrajnym indywidualistą. Być może, był pierwszym libertarianinem. Mowa o Ralphie Waldo Emersonie.

 

Gdy dziś myślimy o skrajnym indywidualizmie, pojawia się nam przed oczami obraz młodego człowieka wyrażającego swoją postawę przede wszystkim niezwykle oryginalnym ubiorem (bywają tacy, którzy do punkowej ramoneski i glanów zakładają kaszkiet, gdyż są wielbicielami... warszawskiej kapeli ludowej Staśka Wielanka) i zażywaniem tych akurat substancji, które są zakazane. Rzadko kiedy jednak takie postępowanie ma jakąś głębszą podbudowę filozoficzną. Jest raczej buntem dla samego buntu. Tymczasem pożółkły portret Emersona przedstawia niezwykle poważnego, starszego człowieka w nienagannie skrojonym surducie, z wielką muchą (podobieństwo pewnej znanej w Polsce postaci do Emersona przypadkowe?), o posągowym profilu. To nie znaczy, oczywiście, że Emerson wyglądał tak przez całe życie, jednakże żadne źródła nie wspominają o jego ekstrawaganckim sposobie bycia. Wszystkie informują natomiast o jego indywidualistycznym sposobie myślenia. To właśnie bowiem, a nie wygląd, decyduje o tym, czy ktoś jest prawdziwym indywidualistą. I czy przejdzie do historii. Emerson przeszedł.


Cierpiący pastor
Boston to taki amerykański Londyn. Tak przynajmniej twierdzą ludzie, którzy byli w obydwu tych miastach. Tam właśnie w roku 1803 przyszedł na świat, w rodzinie unitariańskiego pastora Williama Emersona, Ralph Waldo. Podobieństwo Bostonu do miasta europejskiego nie miało żadnego wpływu na kształtowanie się poglądów politycznych i filozoficznych Emersona juniora. Wręcz odwrotnie, gdyż jest on uważany za jednego z najważniejszych typowo amerykańskich wolnościowych myślicieli.
Ralph Waldo od najmłodszych lat wykazywał nieprzeciętny talent, gdyż już w wieku lat 14 rozpoczął studia na Harwardzie i został starostą pierwszego roku. Po ukończeniu uczelni przez pewien czas nauczał w szkole dla młodych panien, ale powrócił w mury almae matris, by studiować teologię. Poszedł w ślady ojca i został, na kilka lat, protestanckim pastorem.
Jego życie osobiste nie było udane, gdyż w 1831 roku zmarła jego pierwsza żona i jedyna wielka miłość, czyli Elena Louisa Tucker. Po powrocie z wojaży po Europie, podczas których poznał m.in. Johna Stuarta Milla i Thomasa Carlyle’a (a także Adama Mickiewicza, z którym potem korespondował!), osiadł w mieście Concord i ożenił się powtórnie, lecz nie był to tak udany związek, jak pierwszy.
Kolejna osobista tragedia dotknęła Emersona w 11 lat po śmierci żony. Na szkarlatynę umarł jego pierworodny syn, Waldo, a amerykański pisarz wyraził swój ból w poemacie "Threnody" i eseju "Experience". Jak wiadomo, dobra sztuka powstaje tylko pod wpływem silnych emocji, więc nic dziwnego, że te dwie pozycje zaliczane są do klasyki swoich gatunków w literaturze anglosaskiej.
Emerson był więc przede wszystkim pisarzem i myślicielem, choć zajmował się także wykładaniem na uczelniach Nowej Anglii, a w 1836 r. założył Klub Transcendentalistów, do którego należeli ludzie, którzy tak jak on, wierzyli w autonomiczność każdego człowieka, wolność, racjonalizm i empiryzm. Była to jedyna społeczna instytucja, do której z własnej woli zapisał się Ralph Waldo Emerson, co także jest dowodem na to, że była to wielka indywidualność, nie myśląca i raczej nie działająca kolektywnie, Za jego największe dzieło jest uważany pierwszy zbiór esejów (zatytułowany po prostu "Essays"). Warto przyjrzeć się bliżej temu, co miał ten absolutny indywidualista do powiedzenia w kwestiach polityczno-społecznych.

Miłośnik przyrody o lodowatym sercu
W warstwie filozoficznej Emerson był platonikiem, gdyż uważał, że Bóg prowadzi nas do prawdy poprzez naturę i przyrodę. Wyrazem jego podbudowy filozoficznej jest esej "Nature", pierwszy, jaki przyszło mu opublikować w czasopismie Klubu Transcendentalistów.
Co mówił o istocie człowieka? Uważał, że człowiek powinien polegać przede wszystkim na sobie, a to prowadziło go wprost na tory skrajnego liberalizmu. Twierdził, że to człowiek sam w sobie jest źródłem poznania, i że sam musi odnaleźć prawdę w swoim wnętrzu (podobieństwo do buddyzmu zen uderzające), przy czym prawda ta nie jest jednak relatywna, gdyż jest jedna, uniwersalna i wszyscy w istocie odkryją to samo.
Zarówno purytanie, jak i transcendentyści, do których należał autor "Threnody", promowali tradycyjne wartości, a byli podejrzliwi wobec instytucji państwowych i społecznych. To ilustrowało ich przekonanie o wyższości tradycji, zwyczaju i nawyku nad rozumem. Do podobnych wniosków doszedł Fryderyk August von Hayek na łamach książki "Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu".
Co ciekawe, Emerson, pomimo swojego poszanowania dla tradycji, odrzucał patriarchalizm i to, co nazywał standardowym zestawem obowiązków wobec ojca (patrz: jego słynny esej "Self-reliance", s. 274), dawał także, mimo swych liberalnych gospodarczo poglądów, alternatywę dla posiadania za pomocą prawa własności. Było nią posiadanie poprzez percepcję osobową. Emerson nie miał nic przeciwko bogaceniu się ludzi poprzez gromadzenie dóbr i powiększanie aktywów (tak zalecane w tamtym czasie przez de Tocqueville’a), lecz podawał także receptę na inny rodzaj własności. Jak napisał w "Nature": Czarujący krajobraz, który ujrzałem tego poranka, składa się z dwudziestu lub trzydziestu nawet farm. Miller posiada tę farmę, Locke tamtą, a Manning las nieopodal. Lecz żaden z nich nie posiada krajobrazu. Istnieje własność, której nikt nie posiada, lecz oko każdego człowieka może ją posiąść. Wszechświat jest własnością każdego zamieszkującego go bytu. Widać więc, że natura miała dla niego wymiar szczególny i mogła pełnić nawet rolę azylu czy substytutu dla tych, którym się nie wiodło.
(?)
Piotr Rosik

Wyświetlony 3026 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.