poniedziałek, 21 czerwiec 2010 18:45

"Razem" dla wrocławian

Napisane przez

Przed wyborami samorządowymi Platforma Obywatelska przystroiła cały kraj hasłami "Razem". We Wrocławiu dominowały plakaty "Razem dla wrocławian" ? z trzema ostatnimi prezydentami Wrocławia: Bogdanem Zdrojewskim, Stanisławem Huskowskim i Rafałem Dutkiewiczem. Widoczne na nich zadowolone miny trzech wrocławskich muszkieterów były w pełni uzasadnione. Zespół "Razem" ? prezydentów rządzących Wrocławiem od kilkunastu lat, znokautował przeciwników: zwycięstwo absolutne. Rafał Dutkiewicz ? kandydat zespołu na prezydenta Wrocławia w kolejnej kadencji, zdobył 84,5% głosów, a w wyborach do Rady Miasta zdobyli blisko 70% miejsc (25 radnych na ogólną liczbę 37). Przebieg wyborów i jego wyniki pokazały, że "Razem" nie miał i nie ma we Wrocławiu żadnej konkurencji ? może samodzielnie rządzić Wrocławiem przez kolejne lata.

Władza absolutna szybko się jednak degeneruje - szczególnie na prowincji, gdzie, w znacznie mniejszym stopniu niż na szczeblu państwowym działają mechanizmy kontrolne, np. wolne media. Znany jest przypadek Henryka Stokłosy, przez wiele lat władcy absolutnego Piły, senatora I, II, III i IV kadencji Senatu RP. Jego firmy, obejmujące głównie przetwórnie przemysłu rolno-spożywczego, ale także lokalną prasę i radio oraz sieci handlowe ("Stokłosa" i "Stogrosz"), zatrudniając 3,5 tys. osób, czyniły ze Stokłosy największego pracodawcę regionu. "Pan dobrodziej" wygrywał wybory, jak chciał, prawie ze 100% wynikiem.

Stokłosa, przez nikogo w Pile niekontrolowany, a zarazem sam kontrolujący większość przejawów życia społecznego, stał się władcą udzielnym. Miejscowa policja przymykała oczy, inspektorzy z rozmaitych organów kontrolnych ślepli, a prokuratorzy umarzali śledztwo. Stokłosa miał nawet własny organ prasowy. Gdyby nie zainteresowały się nim media ogólnopolskie, pewnie długo byłby jeszcze bezkarny. Dodatkowo opanował sztukę zdobywania przychylności miejscowych notabli ("Sitwokracja" we "Wprost").

"Prześwietlanie" ludzi władzy

W wielu miejscowościach w Polsce rządzą nieformalne grupy interesów, dla których "najsłodsze konfitury" są do zjedzenia na poziomie lokalnym. Szczególnie łakomym dla nich kąskiem będą w najbliższych latach miliardy euro dla samorządów z UE. Czy te pieniądze zostaną przez nich "skonsumowane", czy też zostaną wykorzystane w interesie społeczności lokalnych?

Jednym ze skuteczniejszych sposobów zapobiegawczych jest "prześwietlanie" ludzi władzy: publiczne informacje o stanie majątkowym, sposobie jego zdobycia, umiejętnościach, dotychczasowych osiągnięciach, niekaralności itp. W przypadku wątpliwości co do ich działań z przeszłości, istnieje konieczność ich wyjaśnienia.

W związku z powyższym proponuję zacząć prześwietlanie od zwycięskiej wrocławskiej grupy "Razem". Proponuję tak z dwóch powodów. Po pierwsze  dostępne są już raporty z kontroli, jakie przeprowadziły w Urzędzie Miejskim Wrocławia Delegatura NIK i Regionalna Izba Obrachunkowa. Po drugie  moje wcześniejsze krytyczne opinie (na łamach "Opcji") o działaniach władz Wrocławia w zakresie komputeryzacji Urzędu dotyczą ludzi z plakatu wyborczego.

Zarzuty wobec władz Wrocławia postawiłem w 2004 r. na łamach"Opcji na Prawo" ("Komputeryzacja biurokracji"). Napisałem o nieprawidłowościach w wydatkowaniu przez władze miasta wielu milionów złotych na "komputeryzację" Urzędu. Napisałem to, o czym w Urzędzie Miasta była głośno, i to od dłuższego czasu. Zarzuty postawione w "Opcji" zostały potwierdzone ostatnio przez organa kontrolne  NIK i RIO (zob.: protokół NIK, protokół RIO). Delegatura NIK we Wrocławiu skontrolowała informatyzację Urzędu Miejskiego we Wrocławiu za lata 2002-2004. Kontrolę taką przeprowadziła także Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu. Według informacji otrzymanych z wrocławskiej Prokuratury Rejonowej: trwa śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy informatyzacji Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Najważniejsze wnioski zawarte w protokołach ww. kontroli:

1) Jako nieefektywne i niegospodarne uznano wydatkowanie w latach 2002-2004 kwoty co najmniej 2,8 mln złotych na realizację koncepcji, projektów i opracowań informatycznych, które nie znalazły praktycznego zastosowania i nie przyczyniły się do usprawnienia funkcjonowania Urzędu. Naruszone zostały zasady określone w art. 28 ust. 3 pkt 1 ustawy o finansach publicznych (Dz.U. nr 155, poz.1014).

2) Władze UM nie zapewniły merytorycznej oceny wykonywanych etapów prac informatycznych przez nieuwzględnienie zarówno w składzie Rady Technicznej, jak też komisji odbioru, informatyków zatrudnionych w Urzędzie oraz przedstawicieli wydziałów merytorycznych..

3) Analiza przydatności skontrolowanych opracowań i wdrożeń informatycznych, potwierdzona opinią biegłego, wykazała, że opracowania te nie znalazły praktycznego wykorzystania w wydziałach merytorycznych, którym miały służyć. Ich warstwa merytoryczna jest zbyt ogólnikowa, sprowadzająca się do formułowania haseł, które w wielu przypadkach nie mają odniesienia do rzeczywistości.

4) Bezkrytyczne przyjmowanie przez Urząd realizowanych przez wykonawców zadań. Wydawano pieniądze publiczne, a żadne z kontrolowanych przez NIK 12 opracowań nie zostało wdrożone i nie było wykorzystywane w Urzędzie Miasta, w praktyce  fikcyjne odbiory prac zlecanych firmom.

5) Przy zawieraniu umów dochodziło do pominięcia przepisów ustawy o zamówieniach publicznych.

6) Nie przestrzegano przepisów regulujących zasady zaciągania przez Pełnomocnika Prezydenta zobowiązań w imieniu Gminy Wrocław. Kontrola umów zawartych przez Pełnomocnika Prezydenta wykazała, że w przypadku 10 z nich został przekroczony zakres jego upoważnienia do zaciągania zobowiązań.

7) Z inicjatywy Pełnomocnika Prezydenta podpisana została z Politechniką Wrocławską niekorzystna umowa, według której skutki wszelkich uchybień w jej realizacji w formie zwrotu kwoty dofinansowania bądź kar umownych ponosiła Gmina Wrocław, mimo że PW była realizatorem prac badawczo-rozwojowych, których wartość w 3/4 była finansowana przez Gminę. Pełnomocnik Prezydenta był w tym czasie równocześnie zatrudnionym na PW we Wrocławiu.

8) W ramach kontroli NIK powołał biegłego do oceny wartości i możliwości praktycznego wykorzystania opracowania wykonanego w ramach umowy z Politechniką oraz 12 z 17 opracowań zleconych do wykonania w 2002 r. przez Pełnomocnika. Żadne z poddanych ocenie opracowań nie zostało wdrożone i nie było wykorzystywane w Urzędzie Miejskim. Biegły ocenił też, że realna wartość ww. opracowań została zawyżona!

9) Gmina Wrocław nie zapewniła także właściwego nadzoru merytorycznego przy odbiorze prac, na skutek czego odbierano jako prawidłowe zadania, mimo że faktycznie nie zostały one w pełni wykonane.

10) NIK oceniła wydatki dokonane w latach 2002-2004 na różne opracowania dostarczone przez Politechnikę Wrocławską oraz innych wykonawców w kwocie ogółem 2.801.400 zł jako nieefektywne i niegospodarne - opracowania nie znalazły praktycznego zastosowania i nie przyczyniły się do usprawnienia funkcjonowania Urzędu.

11) Pełnomocnik Prezydenta nie miał upoważnień do zatwierdzania dokumentów księgowych pod względem merytorycznym, formalno-rachunkowym ani do zatwierdzania ich do wypłaty. Z zestawień skontrolowanych dokumentów księgowych wynika, że Pełnomocnik Prezydenta bez uprawnień zatwierdził do wypłaty faktury na kwotę co najmniej 2.3mln. zł.

12) Uchwałą nr 417/91 z 10 kwietnia 2001 r. Zarząd Miasta niezgodnie z prawem powołał Zespół Sterujący ds. Opracowania i wdrożenia Kompleksowego Programu Komputeryzacji Urzędu. Zgodność z prawem tego działania została zakwestionowana przez Wojewodę Dolnośląskiego, który 4 lipca 2002 wniósł do Naczelnego Sadu Administracyjnego o stwierdzenie niezgodności z prawem par.1 uchwały i niezgodne z ustawą o samorządzie gminnym. Wyrokiem z 23 czerwca 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł o niezgodności z prawem par. 1 zaskarżonej uchwały.

13) Żaden z członków powołanego przez Zarząd Miasta Zespołu Sterującego ds. Opracowania i wdrożenia Kompleksowego Programu Komputeryzacji Urzędu nie miał wykształcenia informatycznego.

14) Władze miasta bezprawnie zatrudniały Pełnomocnika przez okres 18 miesięcy. Według Regulaminu UM: w celu zapewnienia realizacji zadań o istotnym znaczeniu dla Miasta  Prezydent może, na czas określony nie dłuższy niż 12 miesięcy, ustanowić pełnomocnika działającego w jego imieniu.

15) W rejestrze pełnomocnictw/upoważnień przez Prezydenta za lata 2001-2002 nie figuruje żadne pełnomocnictwo wystawione na Tomasza Strzeleckiego, powierzające mu pełnienie funkcji Pełnomocnika Prezydenta lub wykonywania jakichkolwiek czynności w imieniu Prezydenta Wrocławia.

16) Nieprawidłowości w zatrudnieniu T.S. na stanowisku Głównego Specjalisty w Wydziale Informatyki. W aktach osobowych Strzeleckiego znajduje się Wniosek w sprawie jego zatrudnienia na stanowisku Głównego Specjalisty w WI. Na wniosku brak daty jego sporządzenia oraz podpisu osoby sporządzającej/wnioskującej. Według Regulaminu wynagradzania, Główny Specjalista Wydziale Informatycznym powinien mieć wykształcenie wyższe kierunkowe  informatyczne. Pan T.S. nie miał takiego wykształcenia.

17) Nieprawidłowości w ewidencji czasu pracy. Listy obecności w pracy pana T.S. za okres 1.01-31.03.2003 r. nie zostały zatwierdzone przez ówczesnego dyrektora Wydziału Informatyki, a podpisy składane na listach obecności T.S. nie odpowiadały wzorowi jego podpisu.

18) W Urzędzie Miasta brak protokołów przekazania dokumentacji przez Pełnomocnika Prezydenta z chwilą zaprzestania przez niego pełnienia funkcji w Urzędzie  uniemożliwiło to porównanie kompletności dokumentacji przekazanej do kontroli.

19) Nieprawidłowości w prowadzonych przez Pełnomocnika Prezydenta przetargach:

Mimo, że zamówienia dotyczyły wykonania usług informatycznych, wybierano zamówienie w trybie negocjacji z zachowaniem konkurencji. Powoływano się przy tym błędnie na art. 64 pkt 3 ustawy, który dotyczył dostaw.

Zamawiający nie określał w sposób jednoznaczny obowiązującej zawartości ofert.

Wartości szacunkowe dla przetargów to kwoty podawane przez Pełnomocnika - bez uzasadnienia ich wysokości.

Nie wykonywano zaleceń art. 26, wymagającego zamieszczenia w protokole z przetargu streszczenia oceny i porównania wszystkich złożonych ofert według ustalonych kryteriów oceny.

W zaproszeniach wysyłanych do oferentów nie określano kryteriów oceny ofert, natomiast w protokole z postępowania w uzasadnieniu propozycji wyboru najkorzystniejszej oferty pisano: Przyjąć najkorzystniejszą cenowo ofertę firmy...

Nie sporządzano protokołu z publicznego otwarcia ofert.

Nie dokumentowano sposobu obliczania ilości punktów przyznanych ofertom.

W protokołach postępowania nie zawarto powodów zastosowania takiego a nie innego trybu postępowania, nie zachowano żadnych dowodów na potwierdzenie terminu złożenia ofert.

Pełnomocnik Prezydenta, przewodniczący Komisji przetargowej złożył oświadczenie, że nie podlega wyłączeniu z postępowania z przyczyn określonych w art. 20 ustawy. W trakcie realizacji postępowania przetargowego był jednak pracownikiem, a jednym z oferentów był Instytut z PW.

Komisja przetargowa uznawała wszystkie oferty za prawidłowe, a wyniki kontroli stwierdziły coś przeciwnego. Były przypadki, że żadna ze złożonych ofert nie była prawidłowa, a mimo to postępowanie nie zostało unieważnione (nie przestrzegano art. 27a ust. 1 pkt 1 ustawy o zamówieniach publicznych). Zdarzało się, że  zamiast wykluczenia z przetargu  na wykonawcę zamówienia komisja wybierała ofertę niespełniającą wymagań w zakresie sposobu sporządzenia oferty.

Powyższe nieprawidłowości to przede wszystkim okres rządów Stanisława Huskowskiego.

Odpowiedzialność

Za nieprawidłowości stwierdzone przez RIO i NIK, szczególnie za działalność ich Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji UM, powinni odpowiadać "Razem" ostatni trzej prezydenci.

Bogdan Zdrojewski zatrudnił Pana T.S. na stanowisku Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji UM, przydzielając mu poniższy zakres obowiązków i uprawnień nieodpowiadających jego umiejętnościom (T.S. to absolwent Politechniki  inżynier budownictwa lądowego, dr nauk technicznych w zakresie mechaniki gruntów i fundamentowania, prof. nauk technicznych):

1) analiza i formułowanie wniosków dotyczących systemu informatycznego w Urzędzie na tle istniejącej struktury organizacyjnej, podziału zadań między wydziałami, obiegu dokumentów i zakresu informacji pomiędzy nimi,

2) analiza i opiniowanie projektów informatyzacji w wydziałach w aspekcie integracji informacyjnej i informatycznej zasobów,

3) ocena realizacji planowanych zadań siłami własnymi Urzędu oraz określanie zadań zlecanych na zewnątrz,

4) działania na rzecz utworzenia bazy koncepcyjnej, wytyczającej kierunki dalszej komputeryzacji Urzędu uwzględniającej obszary zastosowań i proponowane technologie służące ich realizacji,

5) uczestnictwo w konferencjach, seminariach i innych przedsięwzięciach dotyczących informatyzacji administracji samorządowej,

6) monitoring korzyści z wdrażanych systemów,

7) analiza możliwości pozyskania środków finansowych (spoza budżetu Miasta) niezbędnych dla realizacji wytyczonych kierunków informatyzacji Urzędu,

8) współpraca z organami Urzędu Wojewody i Urzędu Marszałkowskiego w zakresie ustalania obszarów wymiany informacji i wspólnych przedsięwzięć informatycznych,

9) współdziałanie z Komitetem Sterującym, inspirowanie kierunków jego działań, koordynacja rozpatrywanych przez Komitet zagadnień,

10) opracowywanie sprawozdań dla Zarządu Miasta.

Pracuję w informatyce już kilkadziesiąt lat, ale nie spotkałem "fachowca" mogącego podołać samodzielnie ww. zadaniom.

Absolutorium dla działań Pełnomocnika, czyli "Sami swoi"

O nieprawidłowościach w działaniach Pełnomocnika ds. Komputeryzacji głośno było w Urzędzie. Wiedzieli o tym nie tylko Sekretarz Miasta Włodzimierz Patalas  członek PO, także Prezydent Rafał Dutkiewicz. Byli informowani, że: działania Pełnomocnika Prezydenta sprowadzają się przede wszystkim do zlecania firmom zewnętrznym, i to za niemałe pieniądze, różnego rodzaju częściowych opracowań i koncepcji funkcjonowania "zintegrowanej" informatyki. Większość tych opracowań, poza ich tytułami, nie odnosi się do Urzędu, jego funkcji i funkcjonujących w Urzędzie systemów informatycznych. W żadnym z przedsięwzięć Pełnomocnika nie uczestniczyli informatycy zatrudnieni w Urzędzie, ale i wydziały, dla których te opracowania były zlecane.

Zamiast rozliczenia Pełnomocnika i zwolnienia go z Urzędu, Rafał Dutkiewicz zwolnił z pracy (na początku 2003 r.) dyrektora Miejskiego Ośrodka Informatyki  zwolnił osobę, która głośno protestowała przeciwko działaniu Pełnomocnika Prezydenta na szkodę Urzędu.

Gdyby była wola rozliczenia wydatków Pełnomocnika Prezydenta (kontrola wewnętrzna, Komisja Rewizyjna, RIO zostało skierowane do mniej istotnego, a rutynowego sprawdzania), to nieprawidłowości stwierdzono by przy udzielaniu Prezydentowi absolutorium za 2002 r.  rok największej "aktywności" Pełnomocnika Prezydenta w wydawaniu publicznych pieniędzy. To był też rok wyborów samorządowych, w których na fotelu Prezydenta Wrocławia Rafał Dutkiewicz zmienił w październiku Stanisława Huskowskiego. Tak się dziwnie złożyło, że przewodniczącym nowej Rady Miasta, która miała udzielać absolutorium za 2002 r., został Stanisław Huskowski. 24 kwietnia 2003 r. odbyło się posiedzenie Rady Miasta, na którym radni, pod przewodnictwem Stanisława Huskowskiego, udzielili faktycznie absolutorium Stanisławowi Huskowskiemu. Poniżej fragmenty Protokołu nr VII/03 z tego "interesującego" posiedzenia miejskich radnych "kontrolujących" publiczne wydawanie pieniędzy:

Prezydent Dutkiewicz: Sprawozdanie chciałbym rozpocząć od odczytania uchwały nr V/89/2003r. Składu Orzekającego RIO we Wrocławiu. Chciałbym mocno podkreślić, że dane liczbowe ogólnie mówią o bardzo wysokiej procentowo realizacji zamierzeń planów budżetowych oraz, że analiza formalno-rachunkowa RIO pokazała, iż ten organ kontrolny, jeśli chodzi o realizację budżetu, nie ma do niego żadnych zastrzeżeń.

Opinie Komisji Budżetu i Finansów: Przewodniczący Bohdan Aniszczyk z Komitetu Rafała Dutkiewicza": Uprzejmie informuję, że Komisja na swoim posiedzeniu w dniu 11 kwietnia 2003 r. po wysłuchaniu dodatkowych wyjaśnień prezydenta i skarbnika postanowiła w wyniku głosowania pozytywnie zaopiniować "Sprawozdanie Roczne z Wykonania Budżetu za 2002 rok".

Opinie Komisji Rewizyjnej  Przewodniczący Zapotoczny: Chciałbym stwierdzić, że zgodnie z procedurami uregulowanymi w ustawie o samorządzie gminnym oraz w ustawie o finansach publicznych  Komisja przeprowadziła konsultację Sprawozdania ze wszystkimi Komisjami RM. Wszystkie Komisje wydały opinię pozytywną, a także na głosowaniu Komisji Rewizyjnej wnioskowaliśmy większością głosów przy 3 głosach wstrzymujących się, ażeby Rada również udzieliła absolutorium z wykonania budżetu za rok ubiegły.

Radny Bartłomiej Nowotarski z Bloku Frasyniuka: Chciałbym powiedzieć o jednej sprawie, a mianowicie o długu publicznym... Finanse jest najlepiej analizować na zasadzie trendów..

Prezydent Miasta Rafał Dutkiewicz: Chciałbym podziękować za wszystkie uwagi i bardzo mocno podkreślić, że zarówno procentowe współczynniki realizacji dochodów, wydatków jak i deficytu oraz opinie właściwych instytucji dotyczących prawidłowości rachunkowych są pozytywne, jeśli chodzi o realizację za 2002 rok. Jedynie tyle i jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie uwagi w dyskusji.

Przewodniczący Rady Stanisław Huskowski odczytał treść uchwały nr V/90/2003 Składu Orzekającego RIO we Wrocławiu z dnia 18 kwietnia 2003 roku w sprawie opinii o przedłożonym przez Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej wniosku w sprawie udzielenia absolutorium Zarządowi Miasta Wrocławia oraz Prezydentowi Wrocławia za 2002 rok. W wyniku głosowania uchwała nr VIII/139/03 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 24 kwietnia 2003 roku w sprawie udzielenia Prezydentowi Wrocławia absolutorium w zakresie wykonania budżetu Gminy na 2002 rok została przyjęta.

Na sesji Rady rozliczającej miejskie pieniądze nie padło żadne pytanie o wyjaśnienie celowości wydatków Pełnomocnika Prezydenta. Czy uda się to wyjaśnić Prokuraturze?

16 listopada odbyła się w Sądzie Rejonowym Rejonowym we Wrocławiu kolejna rozprawa o stosowanie mobbingu wobec pana Waldemara Wietrzykowskiego, miejskiego informatyka UM, zmuszonego do zwolnienia się z pracy. We wrocławskim sądzie przeciwko bezrobotnemu obecnie informatykowi (z niepracującą żoną opiekującą się dwójką dzieci), świadczy ze strony Urzędu armia urzędników  m.in. dyrektorzy odpowiedzialni za nieprawidłowości stwierdzone przez NIK i RIO, wspierani prawnikami wynajętymi przez Urząd. Ta armia urzędników walczy, na pewno nie bez wiedzy Prezydenta Rafała Dutkiewicza, z informatykiem, który w roku 1998, w drodze konkursu, został zatrudniony w Miejskim Ośrodku Informatyki Urzędu Miejskiego Wrocławia na stanowisku specjalisty /programisty/. Pan Wietrzykowski, specjalista od aplikacji samorządowych, wielokrotnie nagradzany przez Prezydenta Zdrojewskiego, bardzo sumienny pracownik (opinie w Sądzie), autor 12 programów komputerowych wspomagających i usprawniających prace urzędników, w swoim pozwie do Sądu pisze m.in.:

W roku 2003 ze stanowiska Sekretarza Miasta Wrocławia odwołano Pana Dominka Stefanko i na to stanowisko powołano Pana Włodzimierza Patalasa. Zmieniono nazwę Miejskiego Ośrodka Informatyki na Wydział Informatyki. Ze stanowiska dyrektora Wydziału Informatyki odwołano Pana Ryszarda Narkiewicza i powołano Pana Rafała Hanysa. Nowo powołany dyrektor przyszedł z nową koncepcją rozwoju informatyki w oparciu o firmy zewnętrzne i likwidację obecnego zasobu informatycznego i likwidację zespołu fachowców (informatyków-programistów) pracujących w Wydziale Informatyki.

Pan Waldemar Wietrzykowski swoje problemy łączy z tym, że Urząd Miasta koniecznie chce płacić firmie zewnętrznej za Informatyczny System Obiegu Dokumentów w UM we Wrocławiu  system, który już pracuje w Urzędzie, a którego Pan Wietrzykowski jest autorem.

Początek roku 2003 to też, jak twierdzi Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, początek realizacji jego nowej strategii komputeryzacji Urzędu  zlecanie tego zadania firmom zewnętrznym. Jej największym dzisiaj osiągnięciem, jak na razie, jest wielokrotny wzrost rocznych wydatków Urzędu na informatyzację. Zlecając zadania firmom zewnętrznym, należałoby też spodziewać się zmniejszenia zatrudnienia informatyków w Urzędzie, a jest odwrotnie  zwiększanie. Tak wygląda dla wrocławian w praktyce realizacja "taniego państwa".

Edward Leszczyński

 

Wyświetlony 5753 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.