wtorek, 29 czerwiec 2010 17:01

Obowiązek pamięciZbrodnie ukraińskich nacjonalistów są jedną z największych "białych plam" polskiej świadomości historycznej.

Napisał

Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów są jedną z największych "białych plam" polskiej świadomości historycznej.

 

Przez 45 lat wolno było mówić co najwyżej o śmierci gen. Świerczewskiego i banderowcach z Bieszczad. Prawda o potwornych cierpieniach setek tysięcy Polaków z Wołynia, Podola, Pokucia do niedawna była tematem zakazanym. Większość naszych rodaków nie wie o nim nic lub prawie nic. Jeszcze gorzej jest na Ukrainie, gdzie jakąkolwiek wiedzę o dokonanym w latach czterdziestych ludobójstwie ma znikomy procent społeczeństwa, a wielokrotnie większy żywi przekonanie, że ofiarami nie byli Polacy, lecz Ukraińcy.

Nienawiść Stanisława Srokowskiego jest zbiorem opowiadań opisujących autentyczne zdarzenia. Zmienione zostały jedynie imiona, nazwiska i nazwy miejscowości. Literacki obraz może służyć za uogólnienie wielu zdarzeń, gdyż podobne tragedie rozgrywały się w setkach wiosek. Autor uczynił z nich coś w rodzaju skróconej panoramy polskiego losu na Kresach lat 1941-45. Poznajemy znane z wielu historycznych źródeł metody działania band UPA i najczęstsze sposoby zadawania śmierci ich ofiarom. A także okoliczności, dzięki którym udawało się ocaleć nielicznym świadkom przerażających zdarzeń. Szereg utworów jest świadectwem z kategorii prowadzących do zwątpienia w wyższość człowieka nad światem zwierzęcym. Apogeum stanowią opowiadania, w których pojawia się motyw polskiego odwetu. On także jest ślepy, niczym ostatnie stadium nienawiści. Zadaje śmierć akurat nie ludobójcom, lecz polskim niedobitkom cudem ocalonym z hekatomby i tym z Ukraińców, którzy nie tylko nie przyłożyli ręki do zbrodni, lecz z narażeniem życia ratowali Polaków.
Dzieciństwo Stanisława Srokowskiego przypadło właśnie na te pełne bólu czasy i upływało pośród wyżynanych w pień miejscowości województwa tarnopolskiego. Wśród okrutnie zabitych byli bliscy pisarza ? spalony żywcem kuzyn, dziadek zamordowany ciosami siekier i inni krewni. Autor wielokrotnie przywołuje też jednak postać Olgi Misiuraczki ? Ukrainki, która uratowała życie jemu i jego rodzicom. Narratorem opowiadań jest kilkuletni chłopiec, zewsząd otaczany zatrważającymi wieściami, przez wąskie szpary ukrycia obserwujący dantejskie sceny niewyobrażalnego okrucieństwa. Bez wątpienia relacja ta jest echem przeżyć, które w świadomość autora wryły się kilkadziesiąt lat temu i niezmiennie są zapisem pełnym jaskrawości.
Cierpienia doznane ze strony OUN i UPA nie prowadzą czytelnika w stronę czegokolwiek, co kojarzyć by się mogło z antyukraińską niechęcią czy żądzą odwetu. Przeciwnie ? Stanisław Srokowski znany jest jako tłumacz ukraińskiej literatury. Wydając "Gazetę Dzieci", stworzył na jej łamach m.in. platformę zbliżenia między najmłodszym pokoleniem pobratymczych narodów. Z podróży do ziemi dzieciństwa przywiózł opowieść o sędziwym Ukraińcu, mieszkańcu rodzinnej miejscowości Srokowskich. Kiedy starzec ten rozpoznał w pisarzu Polaka z dawnego województwa tarnopolskiego, od razu zwrócił się z prośbą o przebaczenie. Świadomość tej skruchy, nawet jeśli zrodziła się ona po półwieczu, została odebrana jak najprawdziwszy filar pojednania, które pomimo dawnego morza cierpień ? budować trzeba koniecznie. Wiedza o minionej tragedii jest jednak niezbywalna. Po tym, co się stało, zawsze będziemy już skazani na obowiązek pamiętania o krwawych zdarzeniach. Jak to ujął Srokowski: zapominanie o zbrodniach to droga do nowych zbrodni. Zbiór opowiadań tego pisarza jest dowodem na to że, pod warunkiem zachowania pamięci o strasznych błędach najgorszego czasu, najszczersza przyjaźń, nawet między oddalonymi najokrutniejszym doświadczeniem, jest jak najbardziej możliwa.

Stanisław Srokowski, Nienawiść, Prószyński i Ska, Warszawa 2006
Artur Adamski

Wyświetlony 2653 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.