czwartek, 01 lipiec 2010 15:37

Koniec świata już się odbył

Napisał

Zapewne wszyscy Czytelnicy zetknęli się z ludźmi zachęcającymi w miejscach publicznych i na progach naszych mieszkań do rozmów o Bogu, Dobrej Nowinie czy też wyborze pomiędzy panowaniem Boga nad światem i władzą świecką. Częstotliwość i sposób formułowania tych zaproszeń doprowadziły wręcz do powstania zbitki myślowej, że jeżeli poza murami kościołów ktoś obcy proponuje taką rozmowę, niechybnie musi być Świadkiem Jehowy.

 

Mimo krytyki metod działania, niejednokrotnie można usłyszeć opinie o wysokich kwalifikacjach moralnych uczestników tego ruchu religijnego. W takich chwilach nasuwa się myśl: cóż jednak po osobistej uczciwości, gdy traci się życie, promując fałszywą doktrynę? Właśnie demaskowaniu doktryny Świadków Jehowy służy wyjątkowa monografia p. Włodzimierza Bednarskiego pt. Armagedon w 1975 roku ? ?możliwy? czy ?prawdopodobny??

Jest to chyba pierwsza w polskiej literaturze przedmiotu książka, która skupia się wyłącznie na kontrowersjach związanych z jednym, mało obecnie znanym, elementem doktryny sekty. Na tym przykładzie autor bezlitośnie obnaża mechanizm manipulacji, którym posługiwali się i zapewne nadal posługują liderzy ruchu, aby zwykłych tzw. głosicieli przekonać do przyjęcia kolejnych absurdów, wewnętrznych sprzeczności, nagłych zmian w doktrynie. W swojej zwięzłej, lecz wyczerpującej pracy szczegółowo przedstawia polskie i anglojęzyczne wydawnictwa Świadków Jehowy na temat roku 1975, analizuje je pod kątem wzmianek i zapewnień, że koniec obecnego porządku światowego nastąpi jesienią, a może nawet na początku września.

Historia Świadków Jehowy to historia ciągłego modyfikowania wierzeń, czego sztandarowym przykładem jest właśnie przesuwanie daty ?końca świata? na coraz dalsze terminy. W ciągu ostatnich stu kilkunastu lat wyznawcy byli utrzymywani w nieustannym napięciu, że należą do grupy wybranych, którzy w niedalekiej przyszłości staną się świadkami Armagedonu, więc nie powinni angażować się w życie świeckie, zdobywać wykształcenia i troszczyć o własną przyszłość. Upragniona data przesuwała się jednak jak linia horyzontu, budząc gniew i rozczarowanie bardziej krytycznych ?głosicieli?, a przywódców sekty zmuszając do wyjaśnień, że może doszło do pomyłek i nadinterpretacji, ale aktualne ? w danej chwili ? stanowisko jest już zgodne z Bożym Objawieniem.

Świadkowie starają się wstrzymywać rozpowszechnianie wiadomości na temat zmian ich rzekomego ?Objawienia?. Zwyczajem ? przyjętym również w publikacji p. Bednarskiego ? stało się w tej sytuacji publikowanie fotokopii cytowanych materiałów źródłowych. Można tylko życzyć sobie, aby podobnych książek było na rynku wydawniczym więcej. Warto też sięgnąć do opracowań dostępnych w Internecie. Historia tego ruchu religijnego jest dowodem, że herezje mają rzeczywiście iście diabelską zdolność, by przetrwać w każdych warunkach, dowolnie przekształcając system wierzeń i nie krępując się żadnym kłamstwem. Tego przecież oczekuje szatan.

 

Włodzimierz Bednarski, Armagedon w 1975 roku ? ?możliwy? czy ?prawdopodobny??, Maternus Media, Tychy 2009, str. 153.

Wyświetlony 1921 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.