sobota, 31 lipiec 2010 11:10

Wiadomości nieparlamentarne

Napisane przez

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny zakazał stosowania wobec usuwania ciąży określeń typu "zabijanie dzieci" czy porównywania tego procederu do holocaustu. Niemieccy obrońcy życia, chcąc podkreślić masowość zabijania najmłodszych, nazywali je babycaustem. Obecnie słowo to jest zakazane. Aborcja jest natomiast w Niemczech w pełni legalna.

 

***
Pewna kobieta z miasta Chiang Mai w Tajlandii zadzwoniła do redakcji gazety "Nation", aby poskarżyć się na leniwych mnichów, którzy zepsuli jej dzień urodzin, ponieważ nie było ich w świątyni, kiedy przyszła z wczesnym rankiem, aby złożyć jałmużnę. Gazeta ustaliła, że buddyjscy mnisi byli zbyt zmęczeni, aby być od rana na posterunku, ponieważ do późna w nocy oglądali rozgrywki piłkarskich Mistrzostw Świata.
***
Na 800-kilometrowej trasie, którą Ernesto Che Guevara przeszedł w Boliwii z grupką partyzantów, powstaje szlak turystyczny "Droga Che", finansowany przez Międzyamerykański Bank Rozwoju (BID). Bank udzielił boliwijskim operatorom turystycznym 436 tys. dolarów kredytu na budowę pierwszych moteli i schronisk turystycznych na "Drodze Che". Eksperci banku i przedsiębiorcy branży turystycznej liczą na to, że trasa przyciągnie tysiące lewaków zafascynowanych mitem rewolucjonisty.
***
Królewska Akademia Sztuk Pięknych w Londynie odrzuciła zgłoszone na letnią wystawę dzieło rzeźbiarza Davida Hensela z West Sussex (rzeźba śmiejącej się głowy) i zakwalifikowała... nadesłany w osobnym opakowaniu postument, który miał jedynie podtrzymywać rzeźbę.
***
Izraelski homoseksualista, publicznie zrugany przez ratownika na kąpielisku za wymianę czułości z przyjacielem, wywalczył 5 tysięcy szekli (ok. 1 tys. euro) odszkodowania. Incydent wydarzył się przed trzema laty nad Jeziorem Tyberiadzkim. Ratownikowi nie spodobały się objęcia i pocałunki młodych gejów, więc w obecności wielu osób zrugał ich i zabronił "robienia takich rzeczy na oczach rodzin i dzieci". 17-letni wówczas gej poczuł się obrażony i podał do sądu władze miejskie Tyberiady, w których gestii leży plaża nad jeziorem. Ostatecznie miasto zdecydowało się załatwić sprawę polubownie i wypłacić odszkodowanie, przyznając, że gej doznał upokorzenia.
***
Wandal, który poprzewracał nagrobki na cmentarzu w amerykańskim miasteczku Fleming, pozostawił policji małą, ale bardzo pożyteczną wskazówkę ? własny palec. Podczas śledztwa policjanci znaleźli między dwiema płytami nagrobnymi fragment koniuszka palca u ręki i wkrótce potem aresztowali mężczyznę odpowiedzialnego za zdemolowanie cmentarza.
***
Sędzia federalny stanu Floryda, zirytowany nieudolnością adwokatów, którzy nie potrafili ustalić nawet najdrobniejszych szczegółów pozwu, kazał im rozstrzygnąć spór tradycyjną metodą "kamień, papier, nożyczki".
***
W Wielkiej Brytanii trwa dochodzenie w sprawie zachowania urzędników Agencji Płatności Rolnych w Newcastle, którzy w czasie godzin pracy oddawali się osobliwym rozrywkom, m.in. skakali nago z szaf kartotecznych. APR, która powstała w 2001 roku, zajmuje się wypłacaniem unijnych subsydiów dla rolników, przeprowadzaniem inspekcji w terenie i innymi sprawami związanymi ze wspólną polityką rolną UE. Urzędnicy zostali ponadto oskarżeni o zażywanie w czasie pracy narkotyków, uprawianie seksu, przeklinanie, bójki w recepcji i urządzanie zawodów break dance.
***
Ponad połowa (60%) studentek szkockiego uniwersytetu w Glasgow pochwala postępowanie kobiet, które biją swoich mężów, a 35% przyznało się do bicia własnych partnerów.
***
Rząd Chin postanowił złagodzić kary dla początkujących prostytutek, które uciekają się do nierządu z ubóstwa. Nowe przepisy dla prowincji Jiangsu zakładają, że kobiety, które zdecydowały się na prostytucję w związku z trudną sytuacją finansową, będą karane mniejszymi grzywnami i niższymi karami więzienia. Za rządów chińskiej Partii Komunistycznej problem prostytucji w Chinach został niemal całkowicie "rozwiązany", jednak powrócił w ciągu ostatnich 30 lat wraz z pornografią i innymi "zachodnimi grzeszkami".
***
Nauczyciele pewnej holenderskiej klasy jadącej na szkolną wycieczkę do Niemiec wysadzili na autostradzie 15-letniego ucznia, który wsiadł do autobusu, chociaż jego rodzice nie zapłacili składki. Po długiej wędrówce poboczem autostrady chłopiec dotarł do wioski, z której powrócił pociągiem do Amsterdamu. Dyrekcja szkoły zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec opiekunów klasy, którzy porzucili nastolatka ponad 150 km od domu.
***
Sportowe zmagania uczestników meczu w rugby w Rostowie nad Donem zakończyły się niespodziewanie wizytą na posterunku milicji, sportowców wzięto bowiem za łobuzów. Jak poinformowało źródło w miejscowym urzędzie spraw wewnętrznych, dyżurny na posterunku milicji otrzymał informację, że na skraju miasta odbywa się "bijatyka z udziałem dużej liczby ludzi". Na miejsce udało się 73 milicjantów, którzy zatrzymali około 90 osób. Dopiero na posterunku wyjaśniło się, że wielbiciele rugby z kraju stawropolskiego, obwodu rostowskiego i Wołgogradu umówili się na spotkanie przez internet, nie informując o tym funkcjonariuszy. Po wyjaśnieniu sprawy sportowców zwolniono.
Wyświetlony 3754 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.