sobota, 31 lipiec 2010 11:50

Nowoczesne Chiny

Napisał

Typowy Polak myśli, że Chiny to zacofany, biedy kraj Trzeciego Świata, z polami ryżowymi i miastami zakorkowanymi starymi rowerami, gdzie jest tania siła robocza i produkuje się tandetne wyroby, a jedyną budowlą wartą uwagi jest Mur Chiński. Tymczasem stereotyp ten ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, a Chiny to niezwykle dynamicznie rozwijające się państwo, szybko wyciągające miliony ludzi z biedy. Z nowoczesnymi technologiami, 300-metrowymi drapaczami chmur i wielopasmowymi, wielopoziomowymi autostradami.

 Zarówno Hongkong (od 1 lipca 1997 roku), jak i Macau (od 20 grudnia 1999 roku) należą do Chin, jednak są to autonomiczne specjalne regiony administracyjne zgodnie z hasłem "jedno państwo, dwa systemy". Pekin zajmuje się jedynie sprawami zagranicznymi oraz obronnymi tych prowincji, natomiast przez 50 lat od czasu przyłączenia do Chin niezależna jest polityka wewnętrzna każdego z nich (niczym wyjątkowym są jak najbardziej legalne demonstracje przeciwko chińskim władzom komunistycznym). Również granice nie zostały zlikwidowane i przy ich przekraczaniu konieczne jest wypełnianie deklaracji osobistych oraz zdrowotnych, a w obawie przed ptasią grypą odpowiedni czujnik każdemu przechodzącemu mierzy temperaturę ciała.

Macau jest stosunkowo spokojnym miastem w porównaniu z Hongkongiem, skąd w godzinę można dopłynąć nowoczesnym statkiem. Można tu spotkać wiele ciekawych portugalskich budynków kolonialnych, zacisznych uliczek, ale także mnóstwo kolorowych kasyn, z których dochód jest wyższy niż w Las Vegas. Natomiast ze spektakularnej wieży telewizyjnej (338 m wysokości) można skakać na bungy, a także podziwiać niesamowite komunikacyjne rozwiązania infrastrukturalne ? kilkukilometrowe mosty, rozjazdy, wiadukty przez Morze Południowochińskie, którymi biegną autostrady.
Nowe, otwarte w 1998 roku, lotnisko na wysepce Chek Lap Kok przy większej wyspie Lantau w Hongkongu leży częściowo na terenie odebranym morzu i jest to drugi największy port lotniczy świata pod względem transportu towarowego. Stamtąd do innych części Hongkongu można się szybko dostać nowoczesnym pociągiem lub wielopasmową autostradą, przecinającą cieśniny i inne wyspy olbrzymimi mostami, tunelami i wiaduktami. Takich dróg z wielopoziomowymi skrzyżowaniami, które monitorowane są kamerami, trudno szukać w Europie. Natomiast sama wyspa Lantau jest dwa razy większa od wyspy Hongkong i stosunkowo mało zamieszkana. Dlatego teraz, dzięki istniejącym tu jeszcze wolnym przestrzeniom, właśnie na tej wyspie buduje się nowe osiedla mieszkaniowe. Apartamentowce o wysokości 54 pięter to nic niezwykłego. Na jednym takim osiedlu w miejscowości Tung Chung jest takich bloków kilkadziesiąt! Natomiast najwyższy budynek mieszkalny w Hongkongu ma aż 74 piętra!
Hongkong jest znany ze swoich drapaczy chmur (jest ich prawie 400), nowoczesności, wolności gospodarczej (od wielu lat na pierwszym miejscu na Indeksie Wolności Gospodarczej, opracowywanym przez Heritage Foundation) i olbrzymiego bogactwa (PKB na mieszkańca jest wyższe niż w Szwajcarii czy Japonii). Co siódmy mieszkaniec wyspy Hongkong jest milionerem. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wygląda przyszłość, powinien jechać właśnie do tego małego państwa, leżącego na półwyspie i ponad 200 wyspach. Wyspa Hongkong, gdzie w kilkudziesięciopiętrowych wieżowcach znajdują się biura międzynarodowych korporacji, jest stosunkowo mała i właśnie z tego powodu konieczne jest budowanie wzwyż. Warto za darmo wjechać windą na górę supernowoczesnego wieżowca Bank of China (367 m wysokości z antenami; najwyższy budynek w Hongkongu ma 416 m), gdzie znajduje się punkt widokowy, by stamtąd podziwiać dachy innych drapaczy. W Hongkongu jest tak mało miejsca, że w ścisłym centrum chodniki, a właściwie oszklone tunele, budowane są w powietrzu, ponieważ na ulicach zabrakłoby miejsca dla ruchu kołowego. Ludzie chodzą takimi tunelami między wieżowcami, ponad ulicami i wzdłuż ulic. W środku tunelu często są ruchome schody i chodniki. Na poziomie tych tuneli w budynkach zlokalizowano zwykle centra handlowe. Na wyspie Hongkong znajdują się też najdłuższe na świecie, 800-metrowe ruchome schody, łączące kilka ulic. Przejazd nimi zajmuje około 20 minut.
Jednak Hongkong czy Macau można "podejrzewać" o nowoczesność i bogactwo. Natomiast wbrew powszechnej opinii panującej w Polsce, również chińskie miasta, leżące w granicach "komunistycznych" Chin, niewiele różnią się od Hongkongu. Supernowoczesne wieżowce i kilkupoziomowe skrzyżowania wielopasmowych autostrad to już codzienność takich miast, jak Pekin, Shanghai, Guangzhou (dawny Kanton) czy Shenzhen, gdzie mieszka po około 10 milionów ludzi. W całych Chinach pod koniec 2005 roku było około 41 tys. km wysokiej jakości autostrad (niektóre nawet 8-pasmowe), które zostały wybudowane w ciągu ostatnich kilkunastu lat (w samym 2005 roku wybudowano 6,7 tys. km nowych autostrad!); w 1988 roku nie było w Chinach ani kilometra takiej drogi. W ciągu najbliższych pięciu lat planuje się zakończyć budowę kolejnych 24 tys. km dróg tego typu, tak by do 2010 roku powstała kompletna sieć szybkiego i nowoczesnego transportu drogowego. Jest to konieczne z uwagi na rozwój zmotoryzowania Chińczyków. W latach 1990-2004 ilość samochodów poruszających się na chińskich drogach wzrosła aż 16-krotnie. W samym Pekinie dziennie przybywa 20 tys. nowych samochodów.
(?)
Tomasz Cukiernik
Wyświetlony 5107 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.