sobota, 31 lipiec 2010 13:33

Balcerowicz musi odejść!!!

Napisane przez

Nareszcie! Hasło głoszone przeze mnie od jesieni 1989 roku (mam świadków), zostało wreszcie podjęte nie przez jakiegoś "oszołoma", ale przez jak najbardziej poważne i na dodatek rządzące ugrupowanie polityczne. Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło właśnie powołanie sejmowej komisji śledczej dla zbadania działań Narodowego Banku Polskiego i nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Mam nadzieję, że oznaczać to będzie przełom w naszej narodowej świadomości, porównywalny z rolą komisji śledczej w sprawie Orlenu. Komisja Orlenowska pokazała dowodnie zwyczajnym Polakom, w jakim stopniu skorumpowane i zdegenerowane są elity polityczne rządzące III RP. W dużej mierze dzięki tej orlenowskiej prawdzie PiS, i Lech Kaczyński z programem budowy IV Rzeczypospolitej, wygrał ostatnie wybory.

 

Chociaż po roku 1989 zmieniały się rządy, a niektóre ogłaszane były nawet jako narodowe, patriotyczne lub prawicowe, pozycja Leszka Balcerowicza, jako twórcy polskiego cudu gospodarczego, była niepodważalna. I co zdumiewające, pozycja Balcerowicza-cudotwórcy rosła w ciągu minionych lat, chociaż Polska ma najgorsze wskaźniki gospodarcze ze wszystkich państw nowo przyjętych do Unii Europejskiej. Na pierwszym miejscu jesteśmy jedynie w dziedzinie bezrobocia, korupcji, przestępczości i ilości dziur na drogach. Nie mogłem zatem, zaraz po powrocie z kościoła i ogłoszeniu decyzji PiS-u, nie obejrzeć programu Krzysztofa Skowrońskiego w I Programie TVP "Wywiad i Opinie". No i okazało się, co zawsze. Czterej zaproszeni dziennikarze: Jurek Jurecki (ostatni bohater frontu walki o Nowy Porządek Świata), Igor Janke, Piotr Pacewicz z "Gazety Wyborczej" i Bronisław Wildstein, dyskutując czy powołanie komisji ma sens czy nie, zgodzili się z jednym: Balcerowiczowi należy się pomnik.

Myślę, że z tym stwierdzeniem zgodziłaby się większość, i to zdecydowana, nie tylko ludzi mediów, ale i ludzi tak zwanych wykształconych. Ludzie mediów i ludzie tak zwani wykształceni, których odziedziczyliśmy po komunizmie, i jakich dochowaliśmy się w minionych 16 latach postkomunizmu, nie mogą się przyznać do jednego: że na czymś się nie znają lub czegoś nie wiedzą. I jeśli tylko taka niezręczna sytuacja się zdarzy, natychmiast chcą się dowiedzieć. Ale nie z życia, nikt nie ma na to czasu, a od innych dziennikarzy. Żeby jeszcze któremuś chciało się wyciągać wnioski z ogólnie dostępnych faktów, ale gdzie tam! A fakty są następujące: Plan Balcerowicza został przyjęty jednogłośnie przez Sejm kontraktowy. W sejmie tym 66% stanowili komuniści jawni, głównie członkowie PZPR. Prawie całe ministerstwo finansów znalazło się potem na liście Macierewicza, jako agenci tajnych służb komunistycznych. Faktem niepodważalnym jest też, że różni sekretarze, ubecy i szuje utworzyli elitę polityczną, gospodarczą, społeczną, i kulturalną III RP. Dlatego Balcerowiczowi zapewne należy się pomnik, ale ufundować go powinni beneficjanci Planu Balcerowicza: sekretarze, ubecy i szuje. Pomnik mogliby też Balcerowiczowi postawić światowi spekulanci finansowi, którzy ogołocili Polaków z pieniędzy w wyniku tak zwanego "sztywnego kursu złotego", a później z dwukrotnie wyższych stóp procentowych. Pomnik Balcerowiczowi mogliby też sprezentować zagraniczni bankierzy, tu przydałyby się też pomniki dla Leszka Wójtowicza i Hanny Gronkiewicz-Walc, dzięki ich polityce przejmujący prawie cały polski sektor bankowy (oficjalnie mówi się dziś o 60%). Tu przypomnę, że w Kanadzie granica bezpieczeństwa finansowego państwa ustalona jest na poziomie 8% udziału kapitału zagranicznego. A zatem jeśliby ludzie mediów i ludzie tak zwani wykształceni zachowali odrobinę zdrowej logiki "w temacie: Balcerowicz", to nie powinni odmówić pomnika przede wszystkim komunistycznemu premierowi i sekretarzowi Mieczysławowi Rakowskiemu, oraz, rzecz jasna, ministrowi Wilczkowi, którzy zapoczątkowali budowę komunistycznego kapitalizmu w roku 1983 i 1988.
(?)
Jan Kowalski

 

Wyświetlony 2537 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.