sobota, 31 lipiec 2010 13:35

Walka o zdobycze socjalizmu trwa!

Napisane przez

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła państwowe szkoły wyższe. W wyniku nikowej kontroli wyszło na jaw, że rektorzy uniwersytetów i politechnik stosują się (o, zgrozo!) do zasad gry rynkowej. Tam, gdzie chętni pchają się drzwiami i oknami, podnoszą ceny, a tam, gdzie pies z kulawą nogą studiować nie chce, stosują ceny promocyjne. Mało tego, korzystając z ogromnego zapotrzebowania na studiowanie, przyjmują coraz więcej studentów na kursy wieczorowe i zaoczne.

Ot, nic innego, jak prawo podaży i popytu. Tyle że w ogólnokrajowych mass mediach informacja o ustalaniu cen za naukę nie w oparciu o "faktycznie poniesione koszta", lecz w oparciu o prestiż i popularność danego kierunku, wywołała histerię. Otóż, zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, uczelnie nie mogą trzymać u siebie więcej niż 50% studentów na kursach odpłatnych.
? Niektóre z uczelni naliczają czesne dla studentów studiów odpłatnych znacząco wyższe od rzeczywistych kosztów nauczania. Rektorzy próbują wliczać w tę cenę wszystkie możliwe inne koszty. Niektóre z nich możemy uznać, ale inne, np. budowanie nowych budynków dla innych kierunków studiów, nie są naszym zdaniem uzasadnione ? z troską mówił wiceprezes NIK Jerzy Jezierski.
Wtórował mu telewizyjny Teleexpress:
? Szkoły zmniejszają liczbę miejsc na kierunkach dziennych, a zwiększają na kierunkach płatnych. Uzyskanymi przychodami "łatają dziury w budżetach". Wiceprezes Izby, Jerzy Jezierski przyznał, że władze niektórych uczelni tak ustawiają procedury kwalifikacyjne, by większość studentów nie zdołała się dostać na bezpłatne studia dzienne.
Oburzenia nie kryły "Gazeta Wyborcza" i Onet.pl. Jakże to? Płacić za studia? Może niedługo przyjdzie nam w 100% płacić za leki, a może kolejarzom zabiorą nadane jeszcze przed wojną deputaty na węgiel albo coś jeszcze gorszego...

Dobrze czy źle?
Sześć objętych kontrolą NIK uczelni ? Politechnika Częstochowska, Akademia Podlaska w Siedlcach, Akademia Pedagogiczna w Krakowie, SGH w Warszawie, Politechnika Rzeszowska, Akademia Techniczno-Rolnicza Bydgoszczy i Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie ? chyba nie musi martwić się o odebranie rządowej licencji na nauczanie. Bądź co bądź, jeśli państwowe uczelnie nie będą mogły zarabiać na studentach, zrobią to uczelnie prywatne, które wyrastają jak grzyby po deszczu. Nikt tam nie przejmuje się niedolą synów i córek działaczy związkowych. Toteż "prywaciarze" kroją za pobieranie nauki nawet do 4.000 zł za semestr. Skoro są chętni...
Raban podniesiony przez media każe przypuszczać, że elementarne zagadnienia z dziedziny ekonomii nadal pozostają w Polsce równie tajemne, jak, co najmniej, starochrześcijańskie apokryfy. Boć przecież, im więcej zaocznych studentów, tym dla uczelni lepiej! Nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodzi się, że państwo polskie jest w stanie zapewnić należyty rozwój szkołom wyższym, przeznaczając na nie (od kilkunastu już lat) niespełna 1% PKB. W ostatnich latach, liczba studentów na wszystkich krajowych uczelniach zwiększała się o ok. 5% rocznie, stąd pobieranie opłat za naukę jest koniecznością. Ba, dziwi fakt, że nie płacą za studia słuchacze kursów dziennych, którzy według tej samej kontroli NIK, nie wydają na nie ani złotówki, ale otrzymują lepszej jakości usługę! W kraju, gdzie "sprawiedliwość społeczna" jest tak entuzjastycznie zachwalana od Zakopanego po Gdańsk, dziwi relatywizm wobec studentów. Gros słuchaczy studiów zaocznych to ludzie dorośli, pracujący, częstokroć mający na utrzymaniu rodziny. Tymczasem, nie dość, że płacą podatki, z których część idzie na utrzymanie uniwersytetów, to jeszcze z racji ukończonych 26 lat nie korzystają ze zniżek w środkach komunikacji, muzeach etc. A do tego dostają za swoje pieniądze gorszy produkt.
(?)
Ryszard Bartul
Wyświetlony 4368 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.