sobota, 31 lipiec 2010 17:54

Inwigilacja b. żołnierzy podziemia niepodległościowego po roku 1945 r.

Napisane przez

Fundamentalnym zadaniem dla terroru komunistycznego była inwigilacja ludności, obejmująca w mniemaniu władzy komunistycznej "elementy wrogie" wobec ustroju socjalistycznego. Przy czym - czytając zachowane dokumenty Urzędu Bezpieczeństwa – można by odnieść wrażenie, że takim wrogim elementem jest dla bezpieki całe polskie społeczeństwo, nieustannie dozorowane przez funkcjonariuszy UB, wspomaganych przez armię donosicieli. Po rozbiciu przez komunistów zbrojnego podziemia i legalnej opozycji, władze komunistyczne nie zamierzały, na tym poprzestawać, według władz bezpieki, wróg czaił się wszędzie, zmienił tylko metody walki, z "lasu" przeniósł się do zakładów pracy, szkół i uczelni. Należało go wykrywać w fabrykach, biurach i na studiach. Wykrywać i unieszkodliwić – tak brzmiało główne motto, referatu wygłoszonego przez Lunę Brystigerową w 1947 r. na odprawie aktywu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Władza zamierzała permanentnie zwiększać zakres kontroli nad społeczeństwem, w myśl zasady współtwórcy bolszewickiej policji politycznej Czeki Martinsa Lacisa: (...) Każdy obywatel powinien być zarówno czerwonoarmistą, jak i współpracownikiem Komisji Nadzwyczajnej. Jedynie pod tym warunkiem zwyciężymy (...) .

Nie wiemy dokładnie, ile osób w latach 1945-1989 zostało poddanych inwigilacji, ile osób "obserwowano" i poddano "analizie" ich prywatne życie. Na podstawie szacunkowych danych można przypuszczać, że rozpracowaniu operacyjnemu ? używając terminologii UB ? poddanych było ok. 6 mln osób, czyli co trzeci dorosły Polak.
Obserwacji agenturalnej poddawano przede wszystkim byłych członków podziemia z czasów okupacji niemieckiej, jak również żołnierzy powojennego podziemia antykomunistycznego, tych, którzy zdołali umknąć komunistycznemu aparatowi represji, jak również osoby, które "władza ludowa" zdołała "ukarać" wieloletnim więzieniem. W zainteresowaniu UB pozostawały wszelkie kontakty tych osób, ich wypowiedzi na tematy polityczne, "rozpracowaniu" podlegały także osoby, które miały bliski kontakt z podejrzanym. Np. w przypadku Oskara Fuchsa żołnierza Narodowej Organizacji Wojskowej (podziemnej organizacji zbrojnej działającej na terenie Śląska, po wyzwoleniu). Fuchs ujęty został w wyniku wsypy i skazany na 10 lat więzienia, odsiedział dziewięć lat, po czym po wyjściu na wolność przedostał się nielegalnie na teren RFN. W zainteresowaniu UB pozostawały jednak osoby, które kontaktowały się z nim na długo przed aresztowaniem. Przy użyciu agenta o pseudonimie "Bury" (prawdopodobnie jeden z bliskich znajomych Fuchsa) starano się ustalić, gdzie przebywa jego była narzeczona z czasów okupacji, ustalono miejsce pobytu, aktualny stan cywilny, nazwisko po mężu, jak również przystąpiono do obserwacji ich kontaktów, jako osób podatnych na wpływ wrogiego podziemia2 .
Innym ciekawym przykładem jest "ustalenie tożsamości" inż. Stefana Wójcika, zatrudnionego w 1968 r. w Gdańskiej Stoczni Remontowej. Nosił on to samo imię i nazwisko, co skazany na karę śmierci w 1945 r. żołnierz NOW. Bezpieka w tym przypadku zatroszczyła się o to, by stwierdzić czy inżynier ze stoczni remontowej nie jest przypadkiem tym samym Stefanem Wójcikiem, żołnierzem podziemia, straconym w 1945 r. Po wnikliwych przesłuchaniach podejrzanego, które widocznie nie dały zadowalającego rezultatu, postanowiono ostatecznie upewnić się poprzez porównanie odcisków linii papilarnych, co ostatecznie wykluczyło jakikolwiek związek ze sobą tych dwóch postaci. Należy zwrócić w tym przypadku uwagę na fakt, że mamy do czynienia ze sprawą dotyczącą roku 1968 i stwierdzenia, czy osoba skazana na karę śmierci i figurująca w rejestrze skazanych3 nie umknęła przypadkiem "ludowej sprawiedliwości" i nie żyje sobie w najlepsze w Gdańsku.
W przypadku inwigilacji pojedynczych osób po lekturze dokumentów UB, bystry czytelnik nie może nie ulec konstatacji, że obserwacja ludzi, często niemających już nic wspólnego z polityką, a nawet unikających zainteresowania nią, angażowała dziesiątki, a może i setki osób. Takim przykładem może być Alojzy Romanek, były żołnierz KWP, aresztowany w 1945 r. Romanek przesiedział w areszcie "tylko" dziewięć miesięcy, po jego wyjściu na wolność UB natychmiast poddało go obserwacji, dokładnie analizując wypowiedzi, stan materialny i kontakty towarzyskie. Jego operacyjne rozpracowanie zakończono w 1975 r. stwierdzeniem, że dalsze postępowanie jest niecelowe, bo Romanek nie zagraża obecnemu ustrojowi. Obserwowany był on w pracy, donoszono o jego wypowiedziach na temat ustroju w Polsce, o jego obywatelskiej postawie, prowadzeniu się w życiu prywatnym. Podczas 30 lat trwającej obserwacji nie stwierdzono uchybień w "obywatelskiej postawie" i postępowanie zakończono. Warto prześledzić fragmenty jego teczki osobowej, może to być pomocne w lepszym zorientowaniu się w metodach pracy tajnej policji.

Romanek Alojzy członek NOW (KWP)
W okresie okupacji nie należał do żadnych organizacji konspiracyjnych. W tym okresie prowadził warsztat krawiecki w Jasienicy. Prześladowany przez okupanta za odmowę przyjęcia volkslisty.
Od września 1945 członek KWP (grupa Ruśnioka ? przyp. mój) grupy dywersyjno wypadowej. Dnia 25.10.1945 aresztowany, zwolniony po 9 miesiącach z więzienia karno?śledczego w Cieszynie.
Okres 1945-1955 nie należał do żadnych legalnych organizacji ani partii
Działalność od 1955 roku do chwili obecnej (tj. do 1975 r.).
Postawa polityczna, moralna, społeczna, udział w życiu społecznym, zajmowane funkcje:
W życiu polityczno?społecznym nie bierze udziału, Postawa moralna bez zastrzeżeń. Jest członkiem związków zawodowych ? bierny członek)
Zachowanie w okresie napięć w sytuacji międzynarodowej i politycznej w kraju (podać ewentualne wystąpienia i publikacje, szkodliwe i pozytywne ? kiedy i na jakie tematy)
? Zachowanie się wymienionego w określonej sytuacji międzynarodowej i politycznej w kraju jest bierne i wyraźnie unika dyskusji na powyższe tematy. Wypowiada się, iż polityką się nie zajmuje, gdyż w ubiegłych latach cierpiał za to.
? W okresie dyskusji przed IV zjazdem PZPR wypowiedział się wobec personelu sklepu, w którym pracuje, o słusznych założeniach gospodarczych partii na przyszłe lata.
Szczegółowe dane na temat sytuacji materialnej: Utrzymuje się z pracy w sklepie.
Nie pozostaje w zainteresowaniu tutejszego SB, jak również ze strony MO i innych organów4.
____________
1 W.S. Izmoznik, Głaza i uszy rieżyma. Gosudarstwiennyj polityczeskij kontrol za nasielenijem sowietskoj Rossii w 1918-1928 godach, Sankt Petersburg 1995, s. 74, cyt. za: Henryk Głębocki, Policja tajna przy robocie, Kraków 2005, s.76.
2 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Katowice, sygn. IPN Ka 03/856, t. I, k. 204.
3 AIPN Ka, sygn. IPN Ka 03/856, t. II, karta 4.
4 AIPN Ka, sygn. IPN Ka 03/856, t. II, karta 38.
(?)
Andrzej Krzystyniak

 
Wyświetlony 6801 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.