sobota, 31 lipiec 2010 18:06

Miasteczka w środku miast

Napisane przez

Centra handlowe spędzają sen z powiek drobnym handlarzom oraz są pożywką dla wszelkiej maści populistów upatrujących diabła w hipermarketowych sieciach sprzedaży. W ostrej walce o klientów nie wystarczą już parkingi, sezonowe obniżki cen czy pokoje zabaw dla dzieci. Zakupy stają się wydarzeniem, a każdemu ważnemu wydarzeniu towarzyszyć musi efektowna oprawa. Łódzka "Manufaktura" jest tego najlepszym dowodem. Handel, usługi i rozrywka w jednym kompleksie obok Muzeum Sztuki, Muzeum Fabrycznego, Muzeum Nauki i Techniki dla Dzieci... Zakupy w Polsce wchodzą w XXI wiek.

Jak to się robi na Południu
W państwach Europy Środkowej i Wschodniej obserwujemy prawdziwy boom na budowę kompleksów handlowo-usługowowo-mieszkaniowych. Zagraniczni inwestorzy z lubością kupują podupadłe fabryki, straszące w centrach dużych miast. Potem przerabiają je na futurystyczne konstrukcje użyteczności publicznej.
? Wewnątrz miast powstaje coraz więcej minimiast ? mówi Joanna Sokolszczuk, rzeczniczka łódzkiej Manufaktury, potężnego przedsięwzięcia na 27 ha powierzchni. To tu, w dawnych fabrykach "Króla bawełny" ? żydowskiego milionera Izraela Poznańskiego, firma Apsys buduje unikatowy w tej części świata kompleks uciech i rozrywek. W 13 zabytkowych, XIX-wiecznych budynkach mieścić się będą m.in. Muzeum Techniki, Muzeum Sztuki Nowoczesnej (2/3 zbiorów muzeów plastycznych poleguje w piwnicach), ekskluzywny hotel multipleks czy centrum rozrywek sportowych. Będzie też mnóstwo restauracji, knajp, barów, centrum handlowe oraz rynek. Bo 650 -tysięczna Łódź nie ma swojego rynku. Manufaktura kosztowała ponad 200 mln euro. 60% sumy wyłożył Apsys, resztę dali najemcy. Za tą sumę zrewitalizowano 90 tys. m2 zabytkowych budynków oraz postawiono drugie tyle nowych. Inwestorowi udało się nawet pozyskać środki z kasy Unii Europejskiej, bo przecież czego jak czego, ale kultury w Manufakturze nie zabraknie. Łódzki kompleks da zatrudnienie 3500 pracownikom.
? Jest moda na postindustrial, co chwila inwestorzy kupują dawne fabryki ? tłumaczy Joanna Sokolszczuk.
Niedawno w Łodzi sprzedano Uniontex i Norbelan oraz część budynków Elektrociepłowni Łódź. W ich murach powstaną luksusowe apartamentowce, centrum konferencyjno-biurowe, biura i centrum sztuki.
Nieco inną drogę obrano w Katowicach. Tam na zgliszczach dawnej kopalni Gottwald powstaje kompleks Silesia City Center. W ciągu roku Ślązacy wybudowali kompleks handlowo-usługowy oraz przebudowali szlaki komunikacyjne. Kolejnym etapem będzie osiedle na 1200 mieszkań. Docelowo zaś mają powstać także dwa biurowce i hotel. Póki co, inwestycja kosztowała już blisko 300 mln euro. I pomyśleć, że ledwie cztery lata temu narodził się pomysł stworzenia Silesia Parku...
Wówczas pierwszemu inwestorowi nie udało się szybko zebrać pieniędzy na realizację projektu, więc w 2003 roku odkupiła go firma Tri-Granit. To właśnie ona stawia Silesię, sławną za sprawą rewitalizacji pokopalnianego szybu górniczego oraz wyremonotowania kosztem 1,5 mln zł przyzakładowej kaplicy. Węgiersko-austriacka spółka buduje już podobne do Silesii przedsięwzięcia w Budapeszcie i Bratysławie. W Katowicach przy pracach budowlanych znalazło zatrudnienie 3500 osób. Natomiast w samym centrum handlowym pracuje już ponad 2000 osób. Silesia już dała pracę odpowiadającą zatrudnieniu w jednej, niewielkiej kopalnii. A przecież nim budowa kompleksu zostanie całkowicie zakończona, jeszcze niejedna osoba zarobi przy niej na utrzymanie rodziny...

Synergia ? znaczy współdziałanie
Ambitne plany mają też w Gdańsku. W 1999 roku Stocznia Gdynia powołała spółkę Synergia 99. Firma miała zająć się 73-hektarowym terenem Stoczni Gdańskiej. Zapowiadano prawdziwy skok w przyszłość. Najważniejsza, obok A1 inwestycja na Pomorzu. W miejsce już niepotrzebnej stoczni nowe miasto w sercu Gdańska. Młode Miasto ? kompleks handlowo-usługowy, centrum konferencyjne, hotel, biurowce oraz nowoczesne apartamentowce. Wszystko zgromadzone na powierzchni 70 hektarów najbardziej pożądanych przez deweloperów na północ od Warszawy.
Tymczasem minęło już 7 lat odkąd Synergia próbuje przeprowadzić swoją architektoniczną rewolucję. Jak na razie z kiepskim skutkiem.
(?)
Ryszard Bartul
Wyświetlony 4880 razy
Więcej w tej kategorii: « Szklana pogoda Odkurzyć Tyrmanda »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.