niedziela, 01 sierpień 2010 20:46

Ekonomia epidemii

Napisane przez

Najlepsza ochrona przed katastrofami? Indywidualna zdolność do ewakuacji z zagrożonego terenu. Prywatne zabezpieczenie swojej rodziny. Samodzielne nabycie odpowiedniego leku.

 

Gdy każdego będzie stać na prywatny samochód i zakup w aptece szczepionki, opasłe budżety tworzone przez urzędników na ochronę zdrowia i życia obywateli staną się zbędne. Ostatnia fala huraganów, panika w wyniku wykrycia groźnej dla człowieka odmiany wirusa ptasiej grypy pokazują, że najbardziej zagrożeni są wszyscy uzależnieni od pomocy publicznej. Podczas zniszczeń wywołanych przez huragany Katrina i Wilma można było zauważyć, że ucierpieli przede wszystkim ci, których nie stać było na posiadanie własnego samochodu, którym można było w porę bezpiecznie oddalić się z miejsca tragedii. Podobnie może dziać się w przypadku epidemii ptasiej grypy. Jeśli zagrożenie okaże się rzeczywiste, największe spustoszenie może nawiedzić rejony, gdzie mieszkańcy są zbyt biedni, aby kupić niezbędną szczepionkę, a są uzależnieni od państwowej opieki medycznej.

60 zgonów na grypę, miliony na gruźlicę

George Bush wezwał Kongres do przekazania dodatkowych 7,1 mld dolarów na zwiększenie budżetu mającego ustrzec Amerykanów przed niebezpieczeństwem pandemii ptasiej grypy. Aczkolwiek można rozpatrywać ten zabieg pod względem poprawy wizerunku Białego Domu w czasach słabnącego poparcia prezydenta, nie zmienia to faktu, że ptasia grypa stała się globalnym problemem zdrowotnym numer jeden na jesieni, przynajmniej w mediach.
Doniesienia ostatnich kilku dni nie są alarmujące. Wciąż mówi się zaledwie o kilkudziesięciu zgonach, co w porównaniu z kilkoma milionami rocznie umierającymi na gruźlicę, HIV/AIDS i malarię, jest problemem marginalnym, żeby nie rzec ? mało istotnym.
Jednak wiadomo, że współcześnie każde życie ludzkie jest bezcenne. Zwłaszcza że nie chodzi o żywot biednego mieszkańca Afryki, lecz wyceniane przez polityków znacznie wyżej życie bogatych Europejczyków czy obywateli Stanów Zjednoczonych. Przyjrzyjmy się faktom. Groźna dla człowieka odmiana H5N1 wirusa ptasiej grypy została odnaleziona w Tajlandii oraz Rumunii. Nie potwierdziły się ani alarmujące doniesienia z Grecji, ani z Turcji. Podejrzewa się, że do ostatniego zgonu człowieka w wyniku ptasiej grypy doszło w Chinach w prowincji Hunan, gdzie zmarła 12-letnia dziewczynka, a kilka innych zachorowało, lecz tamtejsze władze wciąż odmawiają podania informacji. Tak więc w obliczu faktów trudno obecnie mówić o globalnym zagrożeniu epidemią ptasiej grypy.
Zupełnie inne wrażenie można odnieść obserwując działania urzędników. Oni zachowują się, jakby lada dzień miała nastąpić zagłada ludzkości. Najbardziej znamienna jest tutaj wypowiedź Davida Nabarro, koordynatora ONZ ds. ptasiej grypy, który stwierdził: To jak kombinacja globalnego ocieplenia i HIV/AIDS, ale rozwija się 10 razy szybciej! Zważywszy, że problem globalnego ocieplenia jest wymysłem ekologów i lewicujących biurokratów, można także powątpiewać w realność zagrożenia wirusem H5N1.

Kradzież w imię pandemii
Ptasia grypa posłużyła także jako pretekst dla ofensywy przeciwników własności intelektualnej. Pierwszym apelem, jaki wystosowali urzędnicy, było domaganie się zrzeczenia się ochrony patentowej na wszelkie leki i szczepionki, które mogą uratować życie 150 mln ludzi, które według WHO, niechybnie staną się ofiarami pandemii ptasiej grypy. Owo zestawienie masowej zagłady z problemem ochrony własności intelektualnej jest celowe i ma na celu stworzenie precedensu wywłaszczania innowatorów i prywatnych właścicieli pod szczytnym pretekstem ochrony życia. W analogiczny sposób można domagać się przekazania majątku bogatych na rzecz ubogich, a przecież wiemy, że jeszcze nigdy w historii ludzkości taka operacja nie zakończyła się likwidacją biedy.
Wezwanie było skierowane do producenta Tamiflu ? szwajcarskiego koncernu La Roche, który kupił prawa do produkcji szczepionki od innej firmy. Obserwatorzy zauważają, że za całą akcją mogą stać hinduscy producenci podróbek markowych leków, którzy zresztą i tak zapowiedzieli, że nie będą respektować żadnych patentów. La Roche z kolei wycofał się z hurtowej wysyłki szczepionki do USA, gdzie notowano największy popyt na ten preparat. Przedstawiciele firmy argumentowali, że zwiększą dostawy wyłącznie w przypadku realnego zagrożenia ptasią grypą.
Odmóżdżeni przeciwnicy własności intelektualnej domagają się pozbawienia prywatnych firm ich wynalazków, aby uruchomić masową produkcję szczepionek. Ukrywają jednak fakt, że firmy produkujące generyki nie są w stanie w krótkim czasie uruchomić kompletnej linii produkcyjnej. W jasny sposób chcą one ominąć kosztowną umowę licencyjną, bez gwarancji, że podrobiony specyfik zachowa swoją skuteczność.
Jednak inne firmy innowacyjne zapowiedziały, że wkrótce na rynku pojawią się nowe, konkurencyjne preparaty. Zaawansowane prace prowadzi koncern GlaxoSmithKline. Na przeszkodzie stoi jednak farmaceutyczna biurokracja, która rejestrację leku umożliwi dopiero w 2006 r.
Dla niektórych koncernów ptasia grypa stała się pretekstem do sięgnięcia po publiczne pieniądze. Wart 62,5 mln dolarów federalny przetarg na badania nad szczepionką wygrała firma Chiron. Natomiast 100 milionów dolarów trafi do francuskiej Sanofi-Aventis, której dotację przyznał amerykański departament zdrowia.
(?)
Tomasz Teluk

Wyświetlony 3348 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.