niedziela, 01 sierpień 2010 20:58

Radio Maryja w służbie wolnemu rynkowi

Napisane przez

Beton. To często spotykana opinia o mediach dowodzonych przez redemptorystę ojca Tadeusza Rydzyka. Telewizja Trwam i Radio Maryja kojarzone są z obroną polskich cukrowni, banków, kopalń, hut i wszystkiego, co w spadku po PRL jeszcze pozostało w rękach Skarbu Państwa.

Coś jednak w Toruniu drgnęło i być może kropla zaczęła drążyć skałę. Liberalna kropla. ? Jestem liberałem. Chcę tak o sobie myśleć. Lubię to słowo, bo ono oznacza wolność ? mówi gość Radia Maryja, ksiądz Robert Sirico.

Amerykański kaznodzieja gościł w Polsce pod koniec września. Piewca kapitalizmu, globalizmu, zwolennik wycofania się państwa z wszelkiej działalności gospodarczej promował swoją pierwszą książkę wydaną po polsku. Telewizja Trwam i Radio Maryja jako jedne z niewielu polskich mediów zainteresowały się działalnością księdza.
? Bóg był pierwszym liberałem ? przecież dał ludziom wolną wolę ? powiedział dwa tygodnie później w TV Trwam dr Alejandro Chafuen, szef Fundacji Atlas z Wirginii. Atlas to jedna z najznamienitszych instytucji propagujących wolny rynek, zniesienie barier celnych i swobodny przepływ kapitału.

Liberałów diabli nadali?
? W ustroju wolnorynkowym, tam, gdzie panuje pełna swoboda umów, dostrzegamy, że biedni mogą podnosić się z biedy, wzrastać w bogactwie. (...) Na całym świecie jest tak, że im mniejsze podatki, tym większa zamożność ? mówi ksiądz Sirico.
Robert Sirico to ksiądz zupełnie nietypowy. W młodości był znanym lewicowym aktywistą. Pracował w telewizji KNBC w Kalifornii. Nawrócił się dzięki lekturze... książek ekonomicznych. W 1979 roku postanowił wyspowiadać się, po raz pierwszy od wielu lat.
Chwilę potem pojechał do Rzymu gdzie na placu Św. Piotra zobaczył Jana Pawła II. Pod wpływem wizyty w Stolicy Apostolskiej zdecydował, że zostanie księdzem. Do seminarium wstąpił w wieku 26 lat.
? W seminarium ze zdziwieniem odkryłem, że bardzo modne są socjalistyczne wpływy, że popularna jest tzw. teologia wyzwolenia ? wspomina Sirico.
W 1989 roku przyjął święcenia kapłańskie, po czym, od razu, rzucił się na szerokie wody. Został duszpasterzem chorych na AIDS ? choroby określanej wówczas jako zarazę XXI wieku. Jego pasją pozostawały filozofia i ekonomia. W 1990 roku założył w Grand Rapids w Michigan Instytut Actona.
Zupełnie inną drogę przeszedł Argentyńczyk Alejandro Chafuen. Pochodzi z zamożnej katolickiej rodziny. Studiował w Argentynie, USA i Hiszpanii. Z Kościołem katolickim związany jest przez całe życie. Mimo różnych dróg, obydwaj doszli do tego samego celu. Mianowicie, przekonania, że gospodarka wolnorynkowa jest najbliższa nauczaniu Kościoła.

Na papieżu chowani
? Wolność to nie to, co chcę zrobić, ale to, co powinienem zrobić ? powiedział swego czasu lord Acton ? wybitny XVIII-wieczny historyk. W swych dziełach łączył surowy katolicki konserwatyzm w sprawach moralnych z rozległą wolnością w kwestiach gospodarczych. Taki właśnie jest przewodnik intelektualny ks. Sirico. Kolejnym jest nasz papież ? Jan Paweł II.
Na kanwie zapoczątkowanego przez Karola Wojtyłę nurtu filozoficznego, zwanego personalizmem, amerykańscy filozofowie z Instytutu Actona rozwinęli personalizm ekonomiczny. Nurt, o którym mówi się, że propaguje gospodarkę zhumanizowaną. Człowiek jest najważniejszy, tyle że jest to człowiek odpowiedzialny i świadomy.
Takim ludziom nie potrzeba barier celnych, interwencyjnych skupów towarów, dopłat do eksportu i innych wymysłów socjalizmu. Na wolnym rynku radzą sobie sami! Pod warunkiem, że są ludźmi postępującymi etycznie, a wartości moralne mają na rynku wysokie notowania.
? Widzę moralność wśród kapitalistów. Systemy społeczne nie są moralne lub niemoralne w oderwaniu od osoby ludzkiej ? mówił do słuchaczy Radia Maryja Sirico.
Wprawdzie zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale Sirico podobnie jak lord Acton oraz przedstawiciele tzw. Austriackiej Szkoły Ekonomii, wierzy, że ograniczenia dla biznesu nie powinny być nakazami prawa, lecz norm etycznych. W Polsce, gdzie co rusz słyszymy o "dzikim kapitalizmie", wydaje się to paradoksem. Jednak to właśnie ksiądz Robert Sirico był odpowiedzialny za przygotowanie watykańskiego Programu społecznego w 2000 roku.
? Konsumpcjonizm nie jest problemem ekonomicznym ale społeczno-moralnym ? powtórzył za Janem Pawłem II słuchaczom rydzykowej rozgłośni. ? Nie musimy niszczyć systemu produkującego zamożność po to, żeby zachęcić ludzi do świętości.
Sirico i Alejandro Chafuen są wielbicielami klasycznego dzieła wolnorynkowej ekonomii pt. Human Action Ludwiga von Misesa, wysoko cenionego przez Karola Wojtyłę.
Amerykański kaznodzieja słynie z głoszenia poglądów wskazujących, że to właśnie instytucje państwa są przyczyną relatywizmu moralnego. Uważa, że to państwo odpowiedzialne jest za propagowanie palenia papierosów i picia alkoholu. Dlaczego? Bowiem nakłada na te używki największe podatki, zatem nie jest zainteresowane ograniczeniem rozpowszechniania używek. Nie mniej "rewolucyjnie" zwracał się do słuchaczy dr Chafuen.
? Mieszkam w stanie, gdzie podatki należą do najniższych, a prawo pracy do najbardziej liberalnych. Panuje swoboda zawierania i rozwiązywania umów. Bezrobocie wynosi niecałe 2 proc. ? Chafuen wyjaśnił przyczyny dobrobytu w stanie Wirginia. Argentyński ekonomista, wspominając historię Polski, diagnozował problemy gospodarcze charakterystyczne dla krajów dawnego Bloku Wschodniego.
? Odwaga, którą mieliście do walki z wrogami, od Szwedów po Sowietów, była łatwiejsza do odkrycia niż ta, niezbędna do porzucenia komunizmu i paternalizmu, które osłabiły poczucie odpowiedzialności i przyzwyczaiły człowieka, że chleb i służba zdrowia powinny być zapewniane przez państwo ? tłumaczył szef Fundacji Atlas. A nawiązując do słów swego mistrza Jana Pawła II ? "nie lękajcie się" ? Chafuen postulował wiarę w Boga i własne siły, dzięki, którym budowanie gospodarki wolnorynkowej będzie łatwiejsze.
? Powinniśmy odnowić odwagę, powinniśmy bardziej ufać ludziom i wyzwalać ich energię. Poprzez niższe podatki, rozluźnienie prawa pracy. Tak by mieszkańcy mniej się bali i byli gotowi podjąć ryzyko pomnażania majątku i zamożności ? zachęcał człowiek, który karierę naukową poświęcił na badanie problemów krajów postkomunistycznych i Trzeciego Świata.
Amerykański entuzjazm wobec prywatyzacji, o której zaletach mówili Sirico i Chafuen, zupełnie rozmijał się z poglądami słuchaczy. Odbiorcy toruńskiej rozgłośni, choć pełni Bożej pokory, nie mogli pogodzić się ze sprzedażą polskich firm Niemcom.
? W krajach, gdzie prawo jest kiepskie, a silne wpływy zachowują tajne służby, wolność gospodarcza jest wolnością lisów w kurniku. Jedni są bardziej wolni od drugich, a to już są przywileje. Im więcej wolności gospodarczej, tym mniej korupcji ? bronił prywatnej własności Chafuen.
(?)
Ryszard Bartul
Wyświetlony 5320 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.