wtorek, 03 sierpień 2010 11:14

U stóp pomnika

Napisane przez

W numerze 7-8/2005 "Opcji na Prawo" Artur Adamski zamieścił bardzo ciekawy artykuł Zderzenie cywilizacji według Feliksa Konecznego. Postać tego wielkiego historyka jak najbardziej zasługuje na przypominanie o nim. Jednak nie należy przypatrywać się Feliksowi Konecznemu jak pomnikowi, lecz niekiedy rzeczowo pomówić o jego dziełach.

 

Nic gorszego dla uczonego, niż traktowanie jego dorobku jako czegoś zamkniętego. Wówczas bowiem staje się on skamienieliną, a współczesny pożytek z jego myśli okazuje się bezproduktywny. Taki, jak rozumiem, był cel Artura Adamskiego: zachęta do dyskusji, co z osiągnięć Profesora jest aktualne. Dopiero bowiem dyskusja nad spuścizną staje się twórczą kontynuacją dorobku. Prawdziwie wielkich uczonych cechuje krytycyzm wobec wcześniejszych dokonań, ich poprawianie, uzupełnianie, wycofywanie się z niektórych tez, formułowanie nowych. Gdy ich już nie ma, ten obowiązek spoczywa na potomnych. Nie powinni więc być zamykani w skansenie historii. Zwłaszcza że dzieła Feliksa Konecznego nie są już nieznane. Przeciwnie ? są dostępne. W dużych, warszawskich księgarniach (np. "Logos" czy "Empik", obie na Nowym Świecie, by tylko te dwie wymienić dla przykładu) obecne były, gdy to pisałem Dzieje Polski, Dzieje Śląska, Polskie logos i ethnos, Prawa dziejowe, nie wspominając o innych. Jest przeto materiał do rozważań.


Cywilizacja czy kultura?
Od razu stwierdzam, że jestem powściągliwy wobec Feliksa Konecznego, acz przyznaję, że cechował go imponujący rozmach myśli. Spoglądał on szeroko na wszelkie epoki i całą niemal ludzkość. Był twórcą historiozofii, w której ujmował dzieje jako układ ścierających się cywilizacji. Cywilizację definiował jako metodę życia zbiorowego. W sposób podstawowy wyraził to w dziele O wielości cywilizacji (1935) i rozwijał w dalszych pracach: Cywilizacja bizantyńska, Cywilizacja żydowska i innych. Najogólniej Feliks Koneczny wydzielił siedem cywilizacji: arabską, bizantyńską, bramińską, chińską, łacińską, turańską i żydowską. W obrębie poszczególnych cywilizacji funkcjonują ? niejako ich niższy stopień ? poszczególne, liczne i odmienne kultury. Kultury mogą wchodzić między sobą w rozmaite związki i zapożyczenia. Natomiast między cywilizacjami występują zasadnicze, wręcz aksjologiczne różnice, przeto nie istnieje ogólnoludzka wspólnota etyczna; zatem poszczególne cywilizacje skazane są na walkę między sobą.
Od razu budzą się wątpliwości metodologiczne. Istnieje bowiem od XIX w. powszechny pogląd, że cywilizacja to technologiczny, materialny i organizacyjny aspekt kultury. A więc kultura jest czymś nadrzędnym wobec cywilizacji.
Najogólniej kultura to całokształt dorobku ludzkości (czy poszczególnych jej odłamów) gromadzony w ciągu jej dziejów i społecznie utrwalony, przy tym stale wzbogacany nowymi dziełami, poczynaniami i pracą. Ów dorobek przedstawia się odmiennie w poszczególnych okresach historycznych i u rozmaitych ludów, narodów i społeczeństw.
Natomiast przez cywilizację rozumie się ogół dóbr materialnych, środków technicznych i umiejętności produkcyjnych oraz form organizacyjnych, zazwyczaj odmiennych w danym okresie historycznym, jak i odmiennych u poszczególnych ludów, narodów i społeczeństw, a zdeterminowany rozmaitym stopniem opanowania natury.
Dyskusja na temat istoty kultury i jej różnic wobec cywilizacji sięga XVIII w. Alfred Louis Kroeber, amerykański uczony, klasyk już antropologii kulturowej, naliczył bodaj aż 264 definicje kultury. Nikt chyba nie podjął trudu policzenia definicji cywilizacji, lecz jest ich nie mniej. Popularnie często używa się wymiennie obu terminów. Zasadniczo jednak ? powtórzmy ? cywilizacja stanowi technologiczny, materialny i organizacyjny aspekt kultury.
Omówienie pojęć kultury i cywilizacji, różnic i podobieństw między nimi, wymagałoby długiej i skądinąd bardzo ciekawej rozprawy. Nie miejsce na to. Ale już takie rozumienie terminów każe ostrożniej spojrzeć na propozycję Feliksa Konecznego, który zresztą zaprzeczył sam sobie. Cywilizację widział jako coś nadrzędnego wobec kultury, acz definiował ją (cywilizację) jako sposób życia zbiorowego, a więc tylko jako jeden z elementów kultury. Z drugiej strony charakteryzując szczegółowo poszczególne cywilizacje, omawiał nie tylko ich metody życia zbiorowego, lecz uwzględniał wszelkie inne elementy, wchodzące już w ogólniejszy zakres kultury.

Między religią, geografią i etnicznością
Feliks Koneczny wydzielił siedem cywilizacji. Ich nazewnictwo wydaje się niekonsekwentne. Jednym dał miano od dominującej w nich religii, na przykład bramińska. Innym od położenia geograficznego lub przeważającego w nich elementu etnicznego, na przykład arabska, chińska, turańska. Jeszcze innym dał nazwy według kryterium geograficznego i historycznego: bizantyńska, łacińska. Wreszcie określenie: cywilizacja żydowska ? zawiera kryterium religijne i etniczne. Trochę to od Sasa do Lasa, bo kryterium nazewnicze powinno być jednolite. A jak porównywać cechy geograficzne z religijnymi?
Budzi wątpliwości też dowolność nazewnicza, co widać, na przykład, w określeniu: cywilizacja turańska. Ludy turańskie to Turcy, Azerowie, Turkmeni ? ludy o domniemanym pokrewieństwie etnicznym. Kiedyś, być może, tworzyły one etnograficzną jedność. Lecz już w czasach prof. Konecznego ta jedność była nieco zmitologizowana, podnoszona jedynie ze względu na bieżącą politykę. Dyskusyjne też jest upatrywanie w nich wspólnoty cywilizacyjnej. Może istniała ona kiedyś, ale tego należałoby dopiero dowieść. A na pewno nie było jej już wtedy, gdy Feliks Koneczny tworzył swoje dzieło. Cywilizacja żydowska? Odruchowo powiedziałbym: kultura żydowska. Bowiem w kulturze żydowskiej dostrzec można ślady ? trzymając się tropów Profesora ? cywilizacji arabskiej, turańskiej, bizantyńskiej i łacińskiej.
Trzymając się nadal jego zasadniczej tezy o nieprzenikliwości odrębnych cywilizacji, trafiamy na niewytłumaczone od niej odstępstwa. Oto Feliks Koneczny uważał Anglię za najmocniejszą wręcz twierdzę cywilizacji łacińskiej. Ale ta twierdza nadkruszona została przez obecność w niej cywilizacji żydowskiej, działającej ? jak powiada ? przez protestantyzm w jego kalwińskiej odmianie.
(?)
Marek Arpad Kowalski

 

Wyświetlony 4330 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.