niedziela, 29 sierpień 2010 10:47

Sprawiedliwość, z której zrezygnowano

Napisał

Początek lat dziewięćdziesiątych zapisał się w gospodarczej historii Polski m.in. erupcją przedsiębiorczości. W krótkim czasie powstały dwa miliony małych firm. Ich dynamikę skutecznie wyhamowały warunki, zmieniające się głównie w wyniku wykwitu etatyzmu i korupcji ? następstw reinkarnacji postkomunistycznej hydry.

Długi cień PRL-u składa się z tekstów napisanych przez Bronisława Wildsteina w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Wypowiedzi z roku 1995 to, z dzisiejszej perspektywy, prawdziwy popis przenikliwości. Tezy, którym opinia publiczna kreowana przez "Gazetę Wyborczą" wyrobiła wtedy markę oszołomstwa , w świetle ujawnianych dziś faktów mogą uchodzić za analizy pozbawione błędów i wręcz powściągliwe.
Książka dotyka szeregu dziedzin, w których aktywność obywateli jest tłamszona przez kolejne skutki patogennego układu towarzyszącego narodzinom III Rzeczpospolitej. Mentorzy z kręgu rządu Mazowieckiego każdą sugestię dokonania zmian w służbach specjalnych czy urzędach państwowych odrzucali z pogardą, nie szczędząc autorom podobnych wniosków przypisywania najniższych intencji ? z sianiem nienawiści i neobolszewizmem na czele. Od wypowiedzi o prawicowej żądzy odwetu i polowaniach na czarownice aż się roiło. W efekcie od czasów PRL-u tknięty nie został rdzeń tajnych służb wojskowych i policyjnych. Pierwsi "niekomunistyczni" premierzy przekonywali, że dla zasadniczego składu tych formacji nie ma alternatywy. Dziś widzimy, że tropy wszystkich najbardziej wyniszczających kraj afer prowadzą do struktur obdarzonych wtedy bezkarnością. Rozmach, z jakim służą one wielkim ciemnym interesom, uzasadnia postawienie pytania, na ile szeroki jest margines zainteresowania poświęcanego przez nie rzeczywistym sprawom państwa. Zarazem odmowa rozliczenia zła dała skutek w postaci wykpienia sprawiedliwości jako fundamentu prawa. De facto III RP została zbudowana na zakwestionowaniu elementarnego ładu moralnego.
Po kilkunastu latach reform rzeczywistość ekonomiczna Polski często jest zaprzeczeniem ducha kapitalizmu. Książka Wildsteina zawiera opis wciąż powielanego mechanizmu, w którym gwarancją sukcesu nie jest oferta najwyższej jakości za najniższą cenę, lecz przynależność do sitwy. Szansę zaistnienia na wielu obszarach uzyskuje się bowiem dzięki koncesji, dostępowi do kredytu czy otrzymaniu zamówienia z sektora państwowego. Ta zgubna dla kraju tendencja coraz częściej zdradza jednak objawy wyczerpania. Zastąpienie mechanizmów wolnorynkowych przez kapitalizm polityczny doprowadziło do wyhamowania rozwoju gospodarczego. W efekcie narasta m.in. problem bezrobocia. Wielki przemysł, media i służba publiczna ? zachowane nie tyle nawet w rękach państwa, co towarzystwa mającego swoje korzenie w PRL-u, nie dają też szansy awansu najbardziej kompetentnym. Zdecydowanie częściej są polem karier przynależnych do partyjnego układu miernot. Skutkiem jest coraz bardziej masowe opuszczanie kraju przez wykształconą młodzież. Polska stoi więc przed alternatywą ? gruntownego wysiłku nad tym, czego zaniechano w 1989 r., albo staczania się do kolejnych stadiów degrengolady.

Bronisław Wildstein, Długi cień PRL-u, czyli dekomunizacja, której nie było. Wydawnictwo Arcana, Kraków 2005


Artur Adamski

Wyświetlony 3496 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.