poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:48

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

Napisane przez

50 lat temu
W Hucie im. Lenina trwają gorące dni rozruchu i oddawania obiektów przemysłowych do użytku. Załoga Zjednoczenia Przemysłowego Budowy Huty oddaje do eksploatacji II Wielki Piec, drugi piec martenowski i potężną walcownię zgniatacz (...) Dobrze się stało, że właśnie w tym okresie wzmożonego wysiłku produkcyjnego kierownictwo Zjednoczenia i komórka partyjna nie zapomniały o najważniejszej obecnie sprawie ? o kosztach własnych (...) Obok bowiem ogromnych osiągnięć budowniczych Huty należy wskazać także na ich braki, wyrażające w realnych złotówkach jak drogo i nieekonomicznie budowano dotychczas wielkie obiekty przemysłowe (...) Załogi budowlane zjednoczenia niejednokrotnie analizowały przyczyny tych strat, wskazywały na ich źródła. Były to jednak akcje fragmentaryczne i nie obejmowały całokształtu spraw najważniejszych. Obecnie znalazły się w ogniu dyskusji konferencyjnej wszystkie najjaskrawsze wypaczenia procesu budowlanego, którym na imię: bezmyślność, niewłaściwe planowanie, marnotrawstwo, brakoróbstwo, niewykorzystanie pracy sprzętu i ludzi oraz nieusprawiedliwione opuszczanie pracy przez członków załogi.
Z konferencji partyjno-ekonomicznej budowniczych Huty im. Lenina, "Życie gospodarcze", 1.05.1955.



30 lat temu
Dane jest nam, członkom Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, przeżywać w ostatnim okresie na zebraniach chwile szczególnego wzruszenia. Otrzymujemy nowe legitymacje stwierdzające naszą przynależność do PZPR. Dla każdego z nas jest to sprawa bardzo osobista, przywołująca wspomnienia z początków naszej politycznej działalności, budząca refleksje o przeżytych wraz z partią latach doświadczeń i prób, skłaniające do bilansowania najbardziej własnego partyjnego dorobku (...) Symbolika dokumentu partyjnego, stwierdzającego organizacyjną przynależność do partii klasy robotniczej, określa cechy osobowe i postawę ideowo-polityczną, oznacza gotowość służenia swej klasie i narodowi, gotowość służenia ludziom. Nie ma i nie może być sytuacji, w której członek partii mógłby być obojętny wobec zła, w społecznym czy jednostkowym wymiarze. Lekceważenie spraw ludzkich i dobra społecznego, naruszanie zasad sprawiedliwości i przejawy zacofania, bezduszność i samozadowolenia ? spotkać się muszą z energicznym i skutecznym przeciwdziałaniem każdego członka partii.
Być komunistą, "Życie Partii", maj 1975.

Leśnictwo to trudny i skomplikowany dział gospodarki narodowej, o specyficznych problemach. Wiele spraw nurtujących leśników w przeszłości zostało rozwiązanych po wprowadzeniu w 1973 r. nowego układu organizacyjnego. Wyłoniły się jednak nowe, których rozwiązanie jest możliwe tylko przy pełnym zaangażowaniu organizacji partyjnych i szerokim udziale załogi (...) W centrum zainteresowania organizacji partyjnych powinna być również sprawa szkolenia zawodowego i ideowo-politycznego załogi (...) Ważną rolę odgrywają szkolenia ideologiczne, odczyty, prelekcje. Pracownik administracji lasów państwowych, cieszący się autorytetem w swoim środowisku, jest dla wielu przykładem postępowania. Świadomie lub podświadomie staje się propagatorem postępu, przyczynia się do przyspieszenia przemian w społeczności wiejskiej, wzrostu poziomu kulturalnego, wyrobienia estetycznego.
Bazyli Poskrobko, W lesie też decyduje mądrość kolektywu, "Życie Partii", maj 1975.

20 lat temu
Wkrótce po zakończeniu pochodu 1-majowego w Warszawie rzecznik rządu Jerzy Urban spotkał się z dziennikarzami zagranicznymi. Poinformował o przebiegu obchodów. Konspiratorzy używający nazwy "Solidarność" ? powiedział ? od dawna przygotowywali się we wszystkich dużych i wielu mniejszych miastach do zakłócenia obchodów robotniczego święta. Wzywali do bojkotu pochodów i wieców, przygotowywali zorganizowanie tzw. kontrmanifestacji oraz bojówek, które miały włączyć się do pochodów i zdezorganizować je. Rzecznik rządu rozdał zachodnim korespondentom ulotki tzw. TKK wzywające do takich działań. Ani bojkot, ani rozbijanie pochodów, ani kontrmanifestacje nie udały się nigdzie. Zamiar przeciwników socjalizmu, aby przed Zachodem wykazać się wpływami w polskim społeczeństwie rozbił się o brak poparcia jakichkolwiek kręgów społeczeństwa. (...) Zawiedzeni w swych rachubach na sensacje korespondenci zachodni tym razem w zasadzie nie mieli pytań do Jerzego Urbana.
Informacja rzecznika prasowego rządu, "Trybuna Ludu", 2.05.1995.

Musimy postawić pytanie: czym jest antykomunistyczna krucjata? Czy jest to element uwstecznienia techniki rządów, intelektualna aberracja amerykańskiego neokonserwatyzmu; czy jest to retoryka, czy też poważny prolog do nowego kataklizmu. Czy nie jest to ideologiczne przygotowanie do "holocaustu", w którym chodzi o to, aby zniszczyć przeciwnika dlatego, że jest czerwony, a nie chodzi tylko o obronę swoich interesów. R. Reagan i S. Carillo, Jan Paweł II i kardynał Ratzinger zbliżyli się do siebie w tym, żeby przedstawić kraje realnego socjalizmu jako hańbę naszych czasów. Na tym tle faszyzm bywa przedstawiany jako nieudany eksperyment z formami władzy. Natomiast my jesteśmy sprawcą zła, "imperium zła". Nasi przeciwnicy są poza sferą zła i błędów. Są one wyłącznie naszym udziałem. Naszą winą jest to, że jesteśmy. Jest to właśnie filozofia nowego "holocaustu". Może to być ideologiczny prolog do politycznej praktyki, do "ostatecznego rozwiązania" problemu komunizmu.
Władysław Loranc, Inteligencja wobec konieczności rozwoju i potrzeby walki, "Ideologia i polityka", nr 5-6, 1985.

10 lat temu
Prawnicy Lecha Wałęsy przygotowali już wniosek o postawienie premiera Oleksego przed Trybunałem Stanu. ? Premier złamał przepisy udając się, wbrew woli prezydenta, do Moskwy na obchody 50 rocznicy zakończenia II wojny światowej ? twierdzi Tomasz Kwiatkowski, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta (...) ? To sensacyjna sprawa, która dobrze Polsce i opiniom o naszym kraju nie posłuży ? powiedział Józef Oleksy tuż po powrocie z Moskwy, komentując zamiary postawienia go przed Trybunałem Stanu. Premier twierdzi, że jego decyzja o wyjeździe do Moskwy była słuszna.
Oleksy przed Trybunał?, "Sztandar Młodych", 11.05.1995.

 

Wyświetlony 4355 razy

Więcej w tej kategorii: « Wokół bezcennego spadku
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.