wtorek, 31 sierpień 2010 20:47

30 lat minęło...

Napisał

Jak wiadomo, historia powtarza się, ale jako farsa. W tym roku minęła 30. rocznica podpisania słynnych ?porozumień? w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu. Przed 30 laty bardzośmy się tymi ?porozumieniami? ekscytowali, chociaż tak naprawdę, to z punktu widzenia merytorycznej zawartości nie miały one większego znaczenia, a nawet pod pewnym względem były szkodliwe. Ważny był natomiast sam fakt, że komunistyczny rząd podpisuje porozumienie z własnymi obywatelami, uznając tym samym de facto ich polityczną względem siebie autonomię.

Wtedy jeszcze nikt, a w każdym razie mało kto zdawał sobie sprawę, że sygnatariuszami tych wszystkich trzech porozumień byli konfidenci SB, chociaż właściwie już choćby na podstawie naszego głównego zarzutu przeciwko komunizmowi, że ma on charakter totalitarny, powinniśmy to sobie wydedukować. Jakże totalitarny reżym mógł przestraszyć się buntu nieuzbrojonych ludzi i zamiast przypomnieć im ruski miesiąc kijem, układa się z nimi jakby nigdy nic?

Inna rzecz, że i wtedy pojawiły się opinie, że wcale się nie przestraszył, tylko takie były koszty wymiany gangu przy władzy. Wprawdzie w Rosji od śmierci Stalina zwycięzca już nie mordował pokonanego i całej jego bandy, ale zarówno tam, jak i we wszystkich ?demoludach? poza rozruchami nie było żadnego mechanizmu zastępowania jednego gangu przez inny. Toteż według tej teorii fala strajków w lipcu i sierpniu 1980 roku została sprowokowana przez SB i wojsko, ale potem wymknęła się spod kontroli, zmuszając w ten sposób organizatorów rozruchów do pozornych ustępstw, a nawet ? swego rodzaju dwuwładzy. Na zmyłkowy charakter tej dwuwładzy proroczo wskazywał Janusz Szpotański pisząc: nie płoszmy ptaszka; niech mu się zdaje, że naszej partii siły nie staje (...) aż o poranku za oknem dojrzy kontury tanku, potem na schodach usłyszy kroki. I rzeczywiście: wprawdzie partia pod naporem tego buntu zaczęła się rozłazić jak stare gacie, ale wytworzoną w ten sposób próżnię polityczną natychmiast wypełniło wojsko i SB, wykorzystując solidarnościowy karnawał do przygotowania Wielkiego Postu, czyli stanu wojennego.

(...)

Wyświetlony 1758 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.