czwartek, 23 wrzesień 2010 10:26

Religia i konserwatyzm Sprzymierzeńcy czy konkurenci?

Napisane przez

Taki temat postawiono przed krajowymi i zagranicznymi gośćmi Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zaproszonymi na debatę poświęconą zagadnieniom konserwatyzmu. Grono prelegentów tworzyli: prof. Jerzy Szacki (Uniwersytet Warszawski), prof. Stanisław Filipowicz (Instytut Nauk Politycznych UW), ks. prof. Josef Thesing (Uniwersytet w Kolonii), dr hab. Paweł Kaczorowski (Instytut Studiów Politycznych PAN), prof. Aniela Dylus (UKSW), prof. Edmund Wnuk-Lipiński (Instytut Studiów Politycznych PAN), prof. Jan Grosfeld (UKSW).

Temat konferencji olbrzymi, gdyż i o religii, i o konserwatyzmie można w nieskończoność i na wiele sposobów. O samej religii w ścisłym tego słowa znaczeniu mówiono niewiele, rozpatrując przede wszystkim zagadnienie konserwatyzmu. Prof. Jerzy Szacki przedstawił przewodnie motywy konserwatywnego myślenia. Mówił o błędnym stereotypie konserwatysty jako osobnika broniącego zastanego status quo. Przywołał takie postaci "arystokratycznego" konserwatyzmu, jak Karl Mannheim czy przedstawiciela romantyzmu politycznego, Adama Muellera. Zdaniem prof. Szackiego konserwatysta pragnie zachować to, co da się utrzymać i wskazać na nienaruszalne warunki ładu społecznego, które mogą być zachowane tak lub inaczej.
? Nie wszyscy konserwatyści są monarchistami lub wrogami wolnego rynku ? mówił prof. Szacki. Konserwatysta potrafi z wielu rzeczy zrezygnować, żeby sprawdzone wartości zachować; pyta o zakres temat i kierunek zmian, a nie o to, jak je utrzymać. Czym jest konserwatyzm? Wiekiem złotym konserwatyzmu paradoksalnie jest okres rewolucji i zamętu ? dowodził. ? Filozofia jest w ogóle córą kryzysu.
W ścisłym znaczeniu tego słowa konserwatyzm konserwuje, a więc ratuje coś, co jeszcze istnieje, i restauruje, odtwarza to, co przestało istnieć. Myśl konserwatywna, zdaniem profesora, funkcjonuje między tymi dwoma biegunami. W ramach punktu pierwszego mieści się krytyka utopii społecznych, konstruktywizmu i racjonalizmu. W polityce rdzeń konserwatyzmu stanowi odwołanie do tradycji. Z drugiej strony w konserwatyzmie nikt rozsądny nie może abstrahować i rozbić nurtu wszechpotężnego Rozumu. Człowiek zaś, według konserwatystów, nie potrafi o własnych siłach podnieść się z upadku. Konserwatyzm to świecka refutacja (odrzucenie) pelagianizmu (zaprzeczenie faktu istnienia grzechu pierworodnego), domniemane zaś wyzwolenie człowieka oznacza w jego istocie degradację Konserwatysta zajmuje się krytyką rewolucyjnego konstruktywizmu ? podkreślał prof. Szacki.
Wskazał on na główne problemy konserwatyzmu: świadomość, że świat się zmienił i nic nie jest na swoim miejscu. W odmienionym przez rewolucję świecie konserwatysta skazany jest ? jego zdaniem ? na stanie się rewolucjonistą czy kontrrewolucjonistą. Z tego płynie swoista nostalgia konserwatystów. Konserwatyści myślą, że mogą się schronić w jałowym marzeniu o średniowieczu. Co dzieje się więc z konserwatyzmem, gdy na pozór nie ma już co odtworzyć, i czy zwolennik konserwatywnych idei w pewnych warunkach nie staje się osobnikiem żyjącym w świecie oddalonym od ideału świata konserwatyzmu, musząc żyć w utopijnym świecie ideału konserwatystycznego?

Faust epoki postindustrialnej
Prof. Stanisław Filipowicz w wystąpieniu Sacrum i profanum. Konserwatyzm wobec pokusy sekularyzacji wskazywał przede wszystkim na fakt, że pojawiają się konserwatyści pozostający pod wpływem idei nietscheańskiej, powielający słynne zawołanie: Bóg umarł.
? Myśl konserwatywna wraca na tory Oświecenia ? mówił. Konserwatyzm coraz częściej wikła się w retorykę. "Myśl pożera własne potomstwo". Pojawia się więc pytanie, jak uciec przed autodestrukcją? Profesor przywołał twierdzenie politologa angielskiego, Michaela Oakeshotta (1901-1990), który uważał racjonalizm za dominującą siłę w modernizmie, znajdującą wyraz w marksizmie i wykorzenionym liberalizmie. Był on ? jak pisze w Encyklopedii konserwatyzmu Brad Miner ? nie tyle zwolennikiem konserwatywnej polityki, ile przeciwnikiem liberalnych eksperymentów. Polityka zaś narzucająca nowe i niesprawdzone zachowania budziła w nim odrazę. Według Oakeshotta, Być konserwatystą, oznacza woleć znane od nieznanego, sprawdzone od niesprawdzonego, fakt od tajemnicy, rzeczywiste od możliwego, ograniczone od nieograniczonego, dostępne od doskonałego, śmiech dzisiaj od utopijnego raju.
Jak podkreślał Filipowicz, prawda objawiona traci obecnie na znaczeniu. Wiara jest przedstawiana jako sojusznik, ale jej przydatność i rolę ocenia się z pozycji rozumu. Następuje instrumentalne jej rozumienie, ponieważ wiara już nie legitymizuje żadnej koncepcji życia. To rozum określa rolę doświadczenia religijnego, gdyż kryteria prawomocności nie są bezpośrednio związane z doświadczeniem religijnym. Konserwatyzm okazuje się bezbronny wobec nieustannej rewolucji, trwającej z górą 200 lat. To stanowisko nie jest jednak dominujące. Inni konserwatyści uważają, że między konserwatyzmem i wiarą religijną istnieje głęboki związek: rozum eksploruje materię doświadczenia związanego z porządkiem doczesnym. Zaznaczają, że konserwatyzm może wiele skorzystać na związkach z wiarą, jednak wizja konserwatywna może przetrwać bez doświadczenia religijnego.
Kolejna postać, Leo Strauss, ten ? powiada prof. Filipowicz ? nietscheanista próbujący działać środkami Machiavellego, zdaje sobie sprawę z emancypacji rozumu. Rozum stał się bożkiem prostaków. Filozofom płaci się za to, by nie wierzyli: muszą tworzyć absolutny horyzont, wiedząc, że on nie istnieje. Koncepcje zaś Allana Blooma (1930-1992), amerykańskiego filozofa, Filipowicz nazywa "lamentem nietzscheanisty": Bóg nie istnieje, potrzebny jest nowy Bóg ? powiada Bloom. Tu Bóg jest zaledwie figurą retoryczną, gdyż Blooma nie interesuje doświadczenie religijne, interesują go klęski rozumu, choć brzydzi relatywizm. Myśli o tym, jak wydobyć się z przestrzeni destrukcji, gdyż liberalizm w oparciu o ideę praw naturalnych stał się autodestrukcyjny.
Przywołana przez Filipowicza inna postać ? Daniel Bell (1919), socjolog amerykański, analizuje sferę sacrum i profanum. Ten dawny krytyk konserwatyzmu, obecnie główny propagator neokonserwatyzmu (czołowa praca Kulturowe sprzeczności kapitalizmu), powiada, że wpływ religii stracił na znaczeniu, a jej rolę przejęła kultura postmodernistyczna: kino, TV, hedonistyczny styl życia. Bell postuluje ustalić kanon wstrzemięźliwości i restytucję kanonów religijnych. W swoim postulacie podziału świata na sferę sacrum i profanum zaznacza, że bez względu na to, czy potrafimy, czy nie, musimy od nowa ustanowić w swoim życiu te sfery. W jego przemyśleniach pojawia się motyw faustowski zmęczonego człowieka, Fausta epoki postindustrialnej ? podkreśla prof. Filipowicz.

Konserwatysta w zsekularyzowanym świecie
Na pytanie: "Czy katolicka nauka społeczna jest konserwatywna?" odpowiadał w swoim wykładzie ks. prof. Josef Thesing z Uniwersytetu w Kolonii. Niemiecki uczony podkreślił, że choć żyjemy w wojowniczej epoce, globalizmu, kontrastów krajów sytych i obszarów nędzy ? człowiek i jego natura nie zmienili się. Człowiek jest w stanie panować nad rzeczywistością, porządkować ją i przemieniać. Warto jednak postawić pytanie o to, czy katolicka nauka społeczna ze swoimi ofertami znajduje się na właściwej drodze do rozwiązania praktycznych problemów współczesnego człowieka. Winna uczestniczyć w dyskusji, dokonywać interpretacji zjawisk i prowadzić do realizacji wniosków. Jego zdaniem, sam termin "konserwatyzm"" jest pojęciem politycznym i bywa nadużywany. ? Nie wszystko, co jest nazywane konserwatyzmem, jest w istocie konserwatywne. Potocznie konserwatyzm i nowoczesność ustawia się na dwóch przeciwstawnych biegunach. Ja zaś mogę sobie wyobrazić nowoczesnego konserwatystę ? podkreślał gość z Kolonii.

(?)
Hanna Karp
Wyświetlony 7812 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.