czwartek, 23 wrzesień 2010 10:35

Podatki to grabież

Napisane przez

Najnowsza publikacja Janusza Korwina-Mikke "Podatki, czyli rzecz o grabieży" przypomina o destrukcyjnej roli rządu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że książka została napisana blisko ćwierć wieku temu i nie straciła ani krzty na swojej aktualności.

JKM z właściwą mu erudycją oprowadza czytelnika po kwestiach związanych z polityką fiskalną. To, że książka została napisana 25 lata temu zawstydza, szczególnie tych, którzy od ćwierćwiecza tkwią w socjalistycznym królestwie ciemności. Rzecz czyta się przyjemnie, cytaty otwierające poszczególne rozdziały są dobrane doskonale. Mnie najbardziej podobała się kwestia francuskiego dziennikarza i humorysty Filipa Bouvarda: Oszust podatkowy jest płatnikiem, który uparł się, by zostawić sobie trochę pieniędzy na własny użytek, obrazujący demoralizację opiekuńczego państwa dobrobytu.
Tytuł książki jest parafrazą słów Murraya Rothbarda, który twierdził, że podatki to kradzież i nie dzielił grabieży na prywatną i państwową, uważając obydwie formy za równoważne i jednakowo moralnie niedopuszczalne. Niestety, z libertariańskiego punktu widzenia, JKM nie jest równie radykalny jak Rothbard i traktuje płacenie danin, jako zło konieczne. Odmienne stanowisko obu autorów wynika z przeciwstawnego podejścia do państwa. Podczas gdy Rothbard traktuje państwo jako instytucjonalny przejaw zła, nie mający uzasadnienia moralnego, dla JKM, podobnie jak dla Ludwiga von Misesa, silny rząd jest gwarantem praw i wolności.
Łatwo mi dziś pisać te słowa, mając obecnie praktycznie nieograniczony dostęp do literatury. Dlatego jeszcze bardziej imponuje wyobraźnia autora, aby zająć się kwestiami fiskalizmu państwa liberalnego z perspektywy obywatela zniewolonego okowami stanu wojennego. Być może, właśnie stąd wynikła owa pobudzająca wyobraźnię determinacja, pchająca autora do nakreślenia idealnej wizji finansowych relacji na linii państwo-obywatel.
Podatki, w myśl autora książki, są środkiem do ustanowienia współwłasności majątku prywatnego. Ale jakim prawem państwo ma dokonywać owego wywłaszczenia? Takim podatkiem nakładanym na pieniądze jest według JKM inflacja. Szczególnie szkodliwymi rodzajami podatków są podatki dochodowe. Jak słusznie zauważa: podatek taki jest z reguły karą za działalność gospodarczą. Podatki dochodowe są elementem wyrównywania dochodów, jednakże jest to wyłącznie slogan propagandowy. Podobne negatywne efekty przynoszą podatki konsumpcyjne, monopole bądź podatki od przewłaszczenia.

(?)


Janusz Korwin-Mikke, Podatki, czyli rzecz o grabieży, Dextra, Rzeszów 2004, s. 211

Tomasz Teluk
Wyświetlony 3725 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.