czwartek, 23 wrzesień 2010 10:56

Timeo Danaos et dona ferentes

Napisane przez

W połowie września tego roku, złożyło mi wizytę dwóch reporterów i jeden fotograf z Polski, pracujących dla dziennika "Fakt", będącego zresztą w niemieckich rękach. Milion egzemplarzy pisma sprzedawanych jest każdego dnia. Fotograf narobił wiele zdjęć, reporterzy przeprowadzali ze mną wywiady na temat polityki i ekonomii przez jedenaście dni z rzędu. Obecnie mamy połowę października i wygląda na to, że wywiad nigdy się nie ukaże.

Nie dziwi mnie to zbytnio, że prezesi takiego dużego dziennika boją się opublikować prawdę. Minęło tylko piętnaście lat odkąd Polska przeszła z rąk komunistycznych do tzw. wolnego rynku, który wcale wolny nie jest. Polska gospodarka jest nadal ściśle kontrolowana przez byłych członków partii komunistycznej. Są oni zdeterminowani do tego, aby pozostać u władzy bez względu na wynik wyborów.
Z całkowitą negacją zasad demokracji parlamentarnej Polska jest obecnie rządzona przez "prezydencki" rząd Marka Belki, który zresztą przez całe lata był trenowany do tej roli w pałacu prezydenckim byłego szefa partii komunistycznej Aleksandra Kwaśniewskiego.
Krzysztof Janik, który jest obecnie szefem postkomunistycznej partii SLD, zresztą największej w parlamencie, lamentuje teraz publicznie, że jego partia nie ma żadnej wizji politycznej ? ani dotyczącej kapitalizmu, ani kwestii społecznych. Dodaje, że przez ostatnie piętnaście lat jego partia była zajęta sprawowaniem władzy w krajowej administracji, a nie jego wzrostem i rozwojem. A ja dodam, że słowo "administracja" oznacza dla większości Polaków korupcję i złodziejstwo. Zrabowano więcej publicznych pieniędzy niż w jakimkolwiek innym kraju od czasów drugiej wojny światowej.
Rezultaty owej administracji widać gołym okiem na okładkach polskich gazet. Wskaźnik bezrobocia uparcie trzyma się 20%. Połowa ludzi zatrudnionych w prywatnych firmach nie otrzymuje na czas swoich zarobków. Postkomuniści są tak zdesperowani, że dla zdobycia popularności ludu zdecydowali wypłacić po 150 dolarów na głowę z zadłużonych skarbców rządowych milionom biednych Polaków, którzy znaleźli się w tej sytuacji z powodu braku wizji naprawy kraju swoich dobroczyńców. Aby rozbroić tykającą bombę społecznego niepokoju, ogólnopolskie gazety rywalizują między sobą w pomysłach wysyłania Polaków do pracy za granicę.
Wygląda na to, że celem SLD jest przekształcenie wizerunku administratorów neoliberalnej gospodarki na obrońców uciśnionych, którzy stanowią w Polsce zdecydowaną większość obywateli. To samo zrobił zresztą Jeffrey Sachs, który był kluczowym doradcą mającym budować neoliberalną gospodarkę w Polsce, zanim pojechał naprawiać gospodarkę Peru. Schemat "Czerwonego Kapturka" Sachsa zdaje się popularny wśród kłamców i oszustów, a jest możliwy wtedy, gdy tacy ludzie trzymają w rękach ogólnopolskie media.
Na krótko przez wyborami w 1990 roku, w których kandydowałem na prezydenta, bystry ekonomista z Harvardu Michael E. Porter opublikował książkę: The Competitive Advantage of Nations, w której opisał, w jaki sposób prywatne firmy i dane dziedziny przemysłu mogą konkurować na globalnych rynkach i jednocześnie napędzać całą krajową gospodarkę. W celu napisania tej ważnej książki, Porter wraz ze swoimi współpracownikami przeprowadzali analizę każdego z wybranych dziesięciu przodujących ekonomicznie krajów, dokładnie badając strategie firm, politykę gospodarczą danego kraju i analizując, dlaczego te kraje prosperują.
Rezultat tej pracy to dokładne przeciwieństwo tego, co robiły w Polsce kolejne postkomunistyczne rządy od piętnastu lat. Niestety, ani przedstawiciele SLD, ani innych partii, które są teraz obecne w parlamencie, zapewne nie czytali tej książki, a nawet nie mają pojęcia, w jaki sposób spowodować, aby kraj prosperował i konkurował na globalnej arenie. Co gorsza, w sytuacji kiedy to raczej wskaźniki gospodarcze pokazują siłę danego kraju niż wydatki militarne, Polska wydaje więcej na zbrojenie niż dużo większy Pakistan, który ma przecież bombę nuklearną, i wysyła żołnierzy do wciąż niespokojnego Iraku.
Porter jasno wyszczególnia fundamentalne cechy konkurencyjne w danej gospodarce i tłumaczy, jak one działają, tworząc system zależności. Wyjaśnia, jak ważny jest fenomen clusteringu, czyli grupowania się najlepszych firm i gałęzi danego przemysłu, które wyłaniają się jako jeden "naród", aby zająć najwyższą pozycję na światowym rynku.

(?)
Stan Tymiński
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wyświetlony 5670 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.